Assassin's Creed: Unity — to mogła być naprawdę dobra gra

Strona głównaAssassin's Creed: Unity — to mogła być naprawdę dobra gra
21.11.2014 09:42
Assassin's Creed: Unity — to mogła być naprawdę dobra gra
Janusz Koliński
Janusz Koliński

Z serią Assassin's Creed wielu graczy związanych jest od pierwszej części. Pierwowzór ogólnie uważa się za naprawdę udany i unikalny produkt Ubisoftu, z uwagi na ciekawą fabułę oraz powiew świeżości w rozgrywce. Firma pokazała, że można stworzyć coś nowego, technologicznie niesamowitego, a zarazem bardzo rozrywkowego. Dalej była świetna kontynuacja, dla niektórych jeszcze lepsza, a potem już regularnie, praktycznie co roku, kolejne wydania gry. Zapatrzono się chyba w Call of Duty, co mogło się nie podobać, ale ja wciąż byłem wciągany w zabawę dobrze poprowadzoną historią oraz grafiką na wysokim poziomie. Nic dziwnego, że wypatrywałem Unity, skrupulatnie śledząc postępy nad produkcją, wyglądając wirtualnie odtworzonego Paryża oraz nowych możliwości głównego bohatera. Wiedziałem, że to będzie kolejna pozycja, którą kupię. Nie wiedziałem natomiast, iż będę miał aż tak wielkie problemy z zagraniem w nią.

bErqVikB
  • Slider item
  • Slider item
[1/2]

Cyfrowa wersja to ponad 40GB danych do pobrania, lecz ściąganie to nie był kłopot. Dzieło na komputerze spokojnie spełniającym jego wymagania przywitało mnie strasznym klatkowaniem oraz spadkami wydajnościowymi, a do tego potrafiło wyjść na pulpit bez podawania przyczyny. Sytuację miała rozwiązać przesiadka na bardzo nowoczesny zestaw PC, niemniej wyeliminowało to tylko część z uciążliwości, w dodatku tych mniejszych. Kolejne łatki nie przynosiły znacznej poprawy, toteż miałem stale do czynienia z kilkusekundowymi przestojami, prowadzącymi często do zawieszenia się aplikacji. Do tego dochodziły samoczynne restarty komputera, a już czysto po stronie gry - przekłamania graficzne, niewidzialne ściany i przenikające się wzajemnie na potęgę obiekty. Co ciekawe, znaczną poprawę uzyskiwało się grając w trybie offline. Choć nie ma wtedy dostępu do funkcji społecznościowych czy zabawy ze znajomymi w trybie współpracy, poznanie głównego wątku fabularnego już nie sprawiało takich problemów. Piszę w czasie przeszłym, gdyż po najnowszej aktualizacji tytuł już się nie uruchamia…

  • Slider item
  • Slider item
[1/2]

Będąc fanem marki, na szczęście przygryzałem wcześniej wargi, więc udało mi się poznać to, co oferuje Assassin’s Creed: Unity bardzo dokładnie. Akcja ma miejsce w Paryżu w czasach Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Wcielamy się w Arno, młodego chłopca, który był biernym świadkiem morderstwa ojca. Wraz z postępem głównego wątku fabularnego nasz bohater, już jako osoba dorosła, wplątuje się w intrygę knutą oczywiście przez zakon templariuszy i trafia do więzienia. Tam poznaje jednego z Asasynów i za jego namową postanawia przystąpić do bractwa, by wymierzyć sprawiedliwość mordercy rodzica. Włączamy się w wojnę dwóch doskonale już znanych stron, by musieć zdecydować, po której stanąć, aby wyzwolić kraj. Fabuła jest poprowadzona bardzo dobrze. Częste zwroty akcji i nieprzewidywalne zachowania bohaterów nadają przygodzie smaczku. Do tego dochodzi przeogromna ilość zadań pobocznych. Mamy możliwość rozwiązywania trudnych zagadek Nostradamusa, rozwikływania spraw kryminalnych, wykonywania zleceń od mieszkańców lub przykładowo zbierania rozsianych po mapie kokardek i skrzyń z dobrami. Po odkryciu wszystkich punktów widokowych, oczom gracza ukaże się wspaniała panorama dawnej stolicy Francji - wielkiego, wiernie odwzorowanego miasta. Szczegółowość otoczenia potrafi zaskoczyć, a wypełnione mieszkańcami ulice wypadają historycznie realistycznie.

  • Slider item
  • Slider item
[1/2]

Jedną z nowości jest zmieniony system poruszania się po budynkach i przeszkodach terenowych. W poprzednich częściach używaliśmy jednego klawisza do skakania oraz ruchu w każdym kierunku, tutaj jest dodatkowy do sunięcia w górę i w dół. Pozwoliło to uniknąć przypadkowych upadków z wysokości, usprawniło też wspinaczkę. Pod elementami otoczenia da się prześlizgnąć, co przydatne w czasie pościgów. W walce zrezygnowano z zabójczej kontry, znanej z poprzednich odsłon, gdzie w płynny sposób mogliśmy pozbawić życia kilku przeciwników, jeden po drugim. Trzeba korzystać z odskoków i parowania ataków, więc zwiększył się poziom trudności gry. Poza tym wrogowie nie są w ciemię bici, bo wykorzystają każdą okazję, by nas ukatrupić, robiąc użytek z dostępnego sobie wyposażenia, w tym broni palnej lub granatów błyskowych. Na baczności trzeba się mieć zwłaszcza na początku przygody. Każda część Paryża jest oznaczona specjalnymi diamencikami. Im większy ich poziom, tym wrogowie w rejonie silniejsi oraz bardziej przebiegli. Należy mieć to na uwadze, gdyż zapuszczając się na taki teren gracz ściąga na siebie dodatkową uwagę, więc może mieć spore problemy z misjami. Naturalnie kluczem do sukcesu jest kupowanie lepszego wyposażenia.

  • Slider item
  • Slider item
[1/2]

Twórcy zadbali, by dało się je nabyć nie tylko w sklepach, lecz także w szybszy sposób. Służy do tego podręczne menu, gdzie wydamy zebrane pieniądze na zakup nowych narzędzi mordu lub elementów ubioru. Warto tutaj rozróżnić trzy podstawowe rodzaje płatności. Pierwszym są Floriny, którymi zapłacimy za wszystkie towary. Dalej mamy punkty zdobywane za pomoc mieszkańcom w zadaniach w tłumie, pożytkowane na rozwijanie przedmiotów na wyższy poziom. Zestawienie zamyka zaś specjalna waluta Helix, związana z mikropłatnościami, czyli już wydawaniem prawdziwej gotówki. W niewybredny sposób Ubisoft próbuje dodatkowo zarobić na przecież płatnym produkcie, nęcąc wizją szybkiego zdobycia lepszego wyposażenia albo fajniejszych części garderoby. Ponadto, za wykonywanie zadań głównych otrzymuje się także punkty na rozwój wybranych umiejętności - od używania pistoletów, przez wtapianie się w otoczenie, po lepsze zdolności bojowe. Co dziwne, zapasy amunicji czy apteczek musimy w klasyczny sposób nabywać u sprzedawców w sklepach. Tych na szczęście nie brakuje. Większość pieniędzy zdobywamy w misjach i znajdujemy w skrzyniach rozlokowanych na mapie. Pokaźna ich liczba jest zamknięta, nie do sforsowania bez wytrycha, dostępnym po odblokowaniu jednej z umiejętności. Dodatkową formą zarobku jest wykupywanie domów/pubów, dzięki czemu otrzymujemy niemały procent z zysków.

  • Slider item
  • Slider item
[1/2]

Kiedy się nie psuje, oprawa graficzna cieszy oko. Jeszcze żadna gra z serii nie wyglądała myślę tak ładnie. Wspomniane wcześniej tłumy na ulicach, otwarte domy, zdobienia, rzeźby, elewacje - wszystko to zostało świetnie zaprojektowane. Zwiedzając wirtualny Paryż natrafia się na masę w miarę wiernych kopii znanych w świecie zabytków. Do większości będzie można wejść, inne zobaczycie tylko od zewnątrz. Luwr, katedra Notre Dame, czy miejsce pod Wieżę Eiffla to zaledwie kilka z wielu świetnie odwzorowanych budowli. Targowiska tętnią życiem, ludzie tańczą, biegają za swoimi sprawami, rozmawiają, roznoszą gazety, głoszą tezy, czy oddają się swawolom w parkach. Miejski rytm wciąga. Muzyka została zepchnięta na drugi plan. Ba! - w większości sytuacji w ogóle jej nie słychać. Prócz rozpoznawalnego utworu w menu głównym, w czasie całej rozgrywki przewija się raptem garść zwracających uwagę motywów. Reszta nut raczej zawodzi. Dialogi oraz wszelkie odgłosy stoją za to na całkiem porządnym poziomie.

  • Slider item
  • Slider item
[1/2]

Prócz rozegrania przygody w trybie dla samotnika, tytuł oferuje również specjalne zadania dla grupy czterech współpracujących graczy. Chodzi o różne misje z cennymi nagrodami. Jest ich zalew, od takich nastawionych na skradanie się i atakowanie z ukrycia, po te z otwartą ofensywą. By pokonać wyzwania w profesjonalny sposób trzeba dysponować naprawdę zgranym zespołem i warto to połączyć z zabawą w słuchawkach z mikrofonem. Nie każdemu wspólne bieganie po dachach się na pewno spodoba, ale to niewątpliwie miły dodatek, tak samo jak dedykowana aplikacja na urządzenia przenośne z Androidem. Umożliwia ona wysyłanie Asasynów do boju, a przez to zwiększanie ich poziomu, a także wypełnianie różnych zadań, za które otrzymuje się wyjątkowe nagrody w grze (wymaga to zalogowania się w usłudze Uplay). Program zarazem robi za podręczną mapę, na której łatwo zaznaczyć punkt docelowy dla bohatera.

  • Slider item
  • Slider item
[1/2]

Wielka szkoda, że Ubisoft tak śpieszył się z wydaniem Assassin’s Creed: Unity, bo chociaż gra robi wrażenie oprawą oraz udźwiękowieniem, błędy (stare i wprowadzane wraz z kolejnymi aktualizacjami, które miały przecież wszystko naprawić) w skrajnych przypadkach zwyczajnie uniemożliwiają zabawę z produktem zakupionym za niemałe pieniądze. Fabuła wciąga, a po jej zakończeniu jest co robić, z uwagi na przeogromną liczbę poukrywanych rzeczy. Ciekawie wypada tryb współpracy. Absolutnie nie da się niemniej dzieła w tej chwili polecić, a najgorsze, że nie wiadomo, kiedy sytuacja się ustabilizuje. Producent chyba sam nie do końca wie, co w programie piszczy, psując nawet grę bardziej, zamiast usprawnić. DLC za to oczywiście jest w planach... Po raz kolejny niestety mamy do czynienia z sytuacją, w której kupujący tytuły przy premierze są w znacznie gorszym położeniu. Kiedy muszą czekać na poprawki, za kilka tygodni ich cierpliwi znajomi nabędą już dzieło względnie sprawne, a do tego po prostu dużo tańsze.

Programy

Aktualizacje
Aktualizacje
Nowości
Udostępnij:
bErqVilz