Brudna Krowa w Androidzie wciąż niezałatana, czas by Microsoft wydał exploit?
Dobrze wiemy, czego spodziewać się można po łatkachbezpieczeństwa od Microsoftu – i trzeba przyznać, ze firma zRedmond robi tu dobrą robotę, szczególnie w porównaniu doenigmatycznego i flegmatycznego Apple. A czego spodziewać się połatkach bezpieczeństwa od Google? Niestety okazuje się, żeniewiele. O problemach z dostarczaniem łatek na sprzęt z Androidemwiadomo od dawna, jednak nawet te urządzenia, które łatki dostają,nie zostają należycie zabezpieczone. W najnowszej listopadowejpaczce brakuje poprawki do najważniejszej z odkrytych ostatniopodatności w Linuksie, czyli słynnej Brudnej Krowy (DirtyCow).