Na dziesięć lat przed inicjacją demaskatorskiej działalności Snowdena Microsoft uruchomił Government Security Program. Jego założeniem była współpraca ze światowymi rządami w celu uruchomienia szeroko zakrojonej współpracy w zakresie bezpieczeństwa. W praktyce oznaczało to udostępnianie agencjom kodu źródłowego oprogramowania oraz szeregu innych, oczywiście niedostępnych dla przeciętnego użytkownika, informacji. Jednym z elementów wprowadzania Government Security Program w życie było stworzenie przed rokiem Centrum Transparentności w Redmond. Otwarto właśnie kolejne centrum, tym razem w Brukseli.
W ramach jego działalności dostęp do poufnych danych zyskają 42 agencje z 23 krajów, które będą mogły testować oprogramowanie Microsoftu na przykład pod kątem istnienia furtek, które można byłoby wykorzystać do pozyskiwania danych o użytkownikach. Oczywiście wypowiedź Matta Thomilsona, prezesa Microsoft Security, w tej sprawie skupia się na zupełnie innym aspekcie współpracy:
Pojmowanie transparentności przez przedstawicieli firmy Microsoft zdaje się być w świetle takich faktów dość wybiórcze. W praktyce sprowadza się bowiem do zabiegania o bezpieczeństwo poprzez udostępnienie kodu źródłowego aplikacji powszechnie wykorzystywanych na całym świecie, zaledwie kilkudziesięciu agencjom rządowym.