WIDEOUE4 is Free: A Message from Tim Sweeney | News | Unreal Engine
Epic Games przedstawia swój ruch jako wyjście naprzeciw oczekiwaniom społeczności, ale tak naprawdę postawę firmy zrewidował rynek. Pokazany po raz pierwszy w połowie 2012 roku Unreal Engine 4 furory nie zrobił przy prężnej promocji takich silników jak Unity3D czy stale rozwijany CryENGINE, który w celach marketingowych pozbył się też numerka w nazwie. Zabawa w abonament (19 dolarów za miesiąc dostępu do pakietu) jak widać nie bardzo zwiększyła popyt na UE4 i w dalszym ciągu wykorzystujących go produkcji, zwłaszcza tych wielkich, praktycznie brak. Teraz sytuacja ma się zmienić.
Trudno było brać pod uwagę taki rozwój wypadków, chociaż Epic samo podsuwało nam pod nos wskazówki, dokąd to wszystko zmierzało. Bezpłatne udostępnienie Unreal Engine 4 w celach akademickich to tylko jeden z kroków ku obecnej sytuacji. Kiedy firma postanowiła wypłacać twórcom pieniądze z nowo założonego wielomilionowego funduszu, byle tylko mogli ukończyć swoje projekty na bazie jej technologii, wiadomo było, że jest nieciekawie. Wreszcie powinien nastąpić wyczekiwany wysyp pięknych gier.
Naturalnie nikt nie inwestuje grubych pieniędzy w rozwój silnika, by potem po prostu go oddać domorosłym programistom, zaś samemu zwinąć manatki. Bez zbytniego wchodzenia w szczegóły, w warunkach użytkowania UE4 w dalszym ciągu widnieje zapis o 5% od dochodu ze sprzedaży zrobionego na Unrealu produktu (już niekoniecznie gry), który idzie do Epic Games. Firma spory potencjał dostrzega w tytułach tworzonych na systemy VR. Duża część z raczkujących dopiero projektów, wykorzystujących różnego rodzaju gogle, wstępnie przygotowana została na Unreal Engine. Z dnia na dzień powstają też kolejne małe studia, zamierzające zagospodarować tę nową niszę i rozglądające się za narzędziami do gier. Unreal Engine 4 wychodzi im oto naprzeciw.