Stosunek polskich prawodawców do kryptowalut rysuje się aż nazbyt jaskrawo – Komisja Nadzoru Finansowego i Narodowy Bank Polski uruchomiły nawet witrynę informującą o ryzyku i komplikacjach, jakie ma generować obrót kryptowalutami. Ich status pozostaje jednak nieuregulowany, a na horyzoncie pojawia się koncepcja stworzenia… kryptozłotego!
Prace nad polską kryptowalutą prowadzone są przez Polski Akcelerator Technologii Blockhain. Jest to jednostka, której działalność zainaugurowało Ministerstwo Cyfryzacji. O ile zainteresowanie rządzących bazami blockchain od dłuższego czasu nie stanowi niespodzianki, tak stworzenie kryptowaluty – szczególnie w kontekście stanowiska Komisji Nadzoru Finansowego – może być pewnym zaskoczeniem.
Czar pryska przy choćby pobieżnym zapoznaniu się z założeniami przedsięwzięcia. Według informacji zebranych przez Puls Biznesu (na stronie PATB brakuje na ten temat jakichkolwiek informacji), kryptozłoty będzie… sztywno powiązany z kursem złotówki. Według prof. Krzysztofa Piecha, prezesa Polskiego Akceleratora Technologii Blockhain, takie rozwiązanie ma zapobiec spekulacjom.
Nie pojawiły się jak dotąd informacje o podzielności dPLN, ale powiązanie wartości ze złotówką pozwala wątpić, czy kryptozłoty w ogóle mieści się w definicji kryptowaluty. Wszak jego wartość będzie podlegać tym samym czynnikom, co zwykła złotówka. Aktualnie całe przedsięwzięcie bardziej przypomina próbę stworzenia kryptograficznego ekwiwalentu polskiej jednostki monetarnej, niż faktycznej kryptowaluty.