Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Antergos — Arch dla wygodnych

Byłem użytkownikiem Archa od przynajmniej kilku miesięcy. Po jakimś czasie zacząłem szukać sobie czegoś innego, bo zaczęło mnie nużyć dbanie ręcznie o każdy szczegół systemu. Chwilę posiedziałem na Ubuntu, ale na nim znowu brakowało mi świeżości i prostoty Archa. Zacząłem szukać kompromisu. Najpierw rozmyślałem nad Manjaro, ale odrzuciłem go wiedząc, że nie jest to czysty Arch, a dystrybucja na nim bazująca – ja chciałem Archa, ale w prostej i przyjemnej oprawie.

O Antergosie dowiedziałem się długo zanim zacząłem rozmyślać nad przejściem. Teraz wynikła świetna okazja do przetestowania go. Antergos wydawał się być tym, czego szukałem – normalny Arch, ale w prostej oprawie. No to próbujemy.

Instalacja

Wchodząc na stronę Antergosa widzimy dwa obrazy do pobrania. Jeden zawiera kompletne środowisko i pozwala nam przetestować system w trybie Live, drugi to minimalny obraz zawierający tylko niezbędne do działania pakiety – podczas instalacji wszystko zostanie pobrane z internetu. Wybieram ten drugi, ze względu na mniejszy rozmiar. Dalej wiadomo co zrobić z obrazem, albo go wypalić na płytę, albo na pendrive i uruchomić z niego komputer. Po poprawnym uruchomieniu powita nas taki pulpit.

Graficzny instalator przypomina trochę ten z Ubuntu. Wybieramy język, po tym upewniamy się, że nasz komputer ma dostęp do internetu, a instalator jest w najnowszej wersji oraz czy mamy miejsce na dysku (sam nam powie, czy wszystkie warunki są spełnione). Dalej lokalizacja, klawiatura i dostajemy wybór środowiska

Jak widać są tutaj ujęte najpopularniejsze środowiska. Jeżeli jakiegoś nie ma na liście, to żaden problem – można zainstalować system bez środowiska i takowe sobie doinstalować ręcznie. Na swoim komputerze mam GNOME, tutaj wybiorę Cinnamona dla testu. Dalej musimy dokonać kolejnego wyboru:
Możemy sobie wybrać dodatkowe pakiety. Jest tutaj kilka, moim zdaniem, najważniejszych pozycji. Na ostatnim miejscu (nie ujęte na zrzucie) jest też do wyboru pozycja Wsparcie Repozytorium Użytkowników Archa (AUR) – ta opcja doinstaluje nam yaourt, który pozwoli nam instalować pakiety z AUR. Dalej mamy ekran wyboru trybu partycjonowania:
Jak ktoś woli partycjonować ręcznie, to, jak widać, jest dostępna opcja ręcznego partycjonowania. W obsłudze przypomina ono to z instalatora Ubuntu. Jest wygodne i pozwala ustawić najważniejsze opcje. Jeżeli mamy komputer z UEFI, to daje nam też wybór bootloadera – mamy do wyboru systemd-boot albo GRUB2. Z racji tego, że to maszyna wirtualna, to wybieramy wyczyszczenie dysku. Po skończeniu system podsumuje nasze wybory i ładnie nam to pokaże. Teraz po zatwierdzeniu nie ma już powrotu – instalator wykona wszystkie ustawione działania. Do tego momentu możemy jeszcze zmienić decyzje. Oczywiście idziemy dalej i odpowiadamy Tak, na pytanie, czy jesteśmy pewni. Dalej ustawianie użytkownika i hasła i instalator zrobi za nas resztę. Teraz musimy poczekać na pobranie pakietów, instalacje i konfiguracje systemu, która oczywiście robi się automatycznie.
Instalacja zakończona czas na restart. A po restarcie powita nas lightdm z dołączonym motywem:
Teraz wystarczy wpisać hasło i powita nas wybrane środowisko.
Antergos do wybranego środowiska dostarcza swoje tapety oraz motyw Numix. Uważam to za zaletę, gdyż środowiska Linuksowe najczęściej nieciekawie wyglądają z domyślnymi motywami, nie mówiąc już o tapetach. W przypadku GNOME Shell dołączona jest także wtyczka Dash to dock. Poza wybranymi aplikacjami dostajemy też kilka aplikacji domyślnych jak np. Brasero, Transmission, Cmake i kilka innych. Poza tym dołączony jest też graficzny menedżer pakietów Pamac znany z Manjaro, który także sprawdza dostępność aktualizacji. Jeżeli wybraliśmy obsługę AUR, to Pamac będzie też miał możliwość instalacji i aktualizacji pakietów z AUR.

Od strony technicznej Antergos to Arch z dodatkowym repo, w którym znajdziemy skompilowane pakiety od Antergosa. Niemal wszystkie są dostępne w AUR (np. yaourt czy pamac). Reszta pakietów pochodzi z repozytoriów Archa, tak więc dodatkowe repozytoria z Archa powinny zadziałać bez problemów i w Antergosie (inaczej niż w Manjaro, który ma swoje repozytoria). Nie ma też żadnego problemu by usunąć brand Antergosa i zrobić z niego Archa – jak ktoś woli logo Archa, to proszę bardzo.

Podsumowanie

Antergos wydaje się być świetnym kompromisem dla osób, które chcą mieć Archa, bez grzebania i ręcznej instalacji. W porównaniu z Manjaro, Antergos jest czystym Archem z ułatwieniami, które czynią go przyjemniejszym w odbiorze. Używam go już tak kilkanaście dni (codziennie) i póki co nie sprawia żadnych problemów. Bezbłędnie też działają takie rzeczy jak Bluetooth, do którego działania wystarczyło zaznaczyć w instalatorze jego obsługę. To już koniec tego niedługiego wpisu, dziękuję za przeczytanie i zapraszam do komentowania. 

linux

Komentarze

0 nowych
Farkas   12 #1 18.05.2017 23:45

Niezły "wykombinowali" ten instalator :-)

TestamenT   13 #2 18.05.2017 23:49

Jedynie co mnie męczy w instalacji Archa to GRUB. Czasem miewam z tym problemy. Za jakiś czas będę musiał pierwszy raz zmierzyć się z instalacją systemu na sprzęcie z UEFI. I już czuje się tym zmęczony.

Zauważyłem że Arch zaczyna sprawiać największe problemy gdy przychodzi do aktualizacji środowisk graficznych. Odkąd zacząłem używać Xfce które rzadko jest aktualizowane. Praktycznie system jest stabilny niczym Jezus w Świebodzinie.

zakius   7 #3 19.05.2017 00:01

jeśli nie chcesz ręcznie dopinać każdego szczegółu systemu to nie wiem czy linux jest dobrym wyborem
ale z drugiej strony jak czegoś się nie da łatwo wyklikać to podłubiesz w kodzie i działa, a w windowsie pewnych rzeczy nie idzie zrobić w żaden sposób, a bardzo by się przydało

~MacG   5 #4 19.05.2017 00:02

@TestamenT: rEFind

  #5 19.05.2017 00:09

@Farkas: Fedora 26 też ma nieźle zrypany instalator.

  #6 19.05.2017 01:20

@TestamenT: Najważniejsza różnica to stworzyć partycje typu EFI o rozmiarze 50 MB montującą się do /boot/efi
Reszta jest łatwa.

Kunktator   5 #7 19.05.2017 02:37

:) Nieskomplikowany firewall, a to pyszne! Trzeba by w takim razie popróbować

wezyk   1 #8 19.05.2017 08:24

Używam Antergosa od prawie roku i działa bardzo dobrze .

dragonn   11 #9 19.05.2017 08:26

@TestamenT: https://wiki.archlinux.org/index.php/systemd-boot polecam to na EFI, dużo prostsze niż przekombinowany GRUB. Dodatkowo na EFI nie musimy się martwić o Windowsa bo prostu wybieram sobie go z listy dostępnych EFI.

A za pomocą efibootmgr można nawet wskazać system który ma sie jednorazowo włączyć po restarcie. W ten sposób pod Linux mam opcję 'Uruchom ponownie do Windows' a po restarcie Windowsa znowu włącza się Linux.

Co do środowisk graficzna to bardziej winna samych środowisk niż Archa.

Autor edytował komentarz w dniu: 19.05.2017 08:28
  #10 19.05.2017 08:57

Chciałem go kiedyś zainstalować na laptopie, ale instalator za każdym razem się wysypywał przy instalacji. Nagrałem iso na DVD, ale i to nie pomogło, więc zostałem na Mincie.

TestamenT   13 #11 19.05.2017 09:11

@dragonn: Nawet nie wiedziałem że systemd coś takiego ma. A Windowsa nie planuje instalować.

takijeden.ninja   7 #12 19.05.2017 09:21

Gdyby przyjąć, że Arch jest browarem to Antergos jest świeżym piwem z beczki, a Manjaro chwilę mrożonym i dodatkowo butelkowanym.

Aktualnie zmieniam browar i powoli przenoszę się właśnie na butelkowane, lubię to syknięcie kapsla przy otwieraniu ;-)

Lawstorant   9 #13 19.05.2017 10:24

@TestamenT: Ja na MBR zawsze używam syslinuxa. Jest o wiele prostszy.

bystryy   12 #14 19.05.2017 10:27

@Kunktator: Też mnie rozbawił ten "Nieskomplikowany firewall". Pewnie wszystko przepuszcza, albo wszystko blokuje.

takijeden.ninja   7 #15 19.05.2017 10:59

@bystryy i @Kunktator: To bezpośredne tłumaczenie z "uncomplicated firewall".
GUI można obadać tutaj: http://gufw.org/
Zgadzam się, że brzmi to lekko zabawnie.

bystryy   12 #16 19.05.2017 11:03
kuba3351   10 #17 19.05.2017 11:11

Próbowałem zainstalować, instalator się sypał bo nie mógł znaleźć jakiegoś pakietu, kombinowanie z wyłączaniem opcji i innym środowiskiem nie pomogły. Podziękuję, jakoś bardzo lubię czystego Archa i jego proces instalacji, chyba tak bardzp jak KsProboszcz Windowsa 10 :)

ayufan   4 #18 19.05.2017 11:18

@Farkas: To była moja pierwsza myśl po przeczytaniu tego artykułu, i też chciałem napisać że instalator przemyślany, ale mnie ubiegłeś :P

wezyk   1 #19 19.05.2017 11:27

@giftnow (niezalogowany): Gdybyś chciał jeszcze kiedyś instalować to z livecd po połączeniu z siecią i zaktualizowaniu cnchi włącz terminal i wpisz :
sudo pacman -S pacman-mirrorlist antergos-mirrorlist

sudo pacman -Syy

sudo -E cnchi -dv --disable-rank-mirrors

i instalator nie powinien się wysypywać .

lowrider4you   4 #20 19.05.2017 11:46

@Anonim (niezalogowany): Nie tylko fedora.

  #21 19.05.2017 12:34

@Anonim (niezalogowany): "Fedora 26 też ma nieźle zrypany instalator."

Fedora 26 nie została oficjalnie wydana. To ciągle Rawhide czyli taka Beta czy nawet Alpha. Fedora tak ma, że w wersji Rawhide cudem jest ją nawet zainstalować, bo instalator się sypie.

100%GeekTechBlog   3 #22 19.05.2017 13:31

@zakius: zaraz w kodzie. Od czego masz pliki konfiguracyjne...

zakius   7 #23 19.05.2017 13:36

@100%GeekTechBlog: od tego żeby większości istotnych rzeczy w nich nie było

Pom Pom   3 #24 19.05.2017 13:49

Antergosa uwielbiam. Używam go od jakiegoś czasu na stacjonarce, wcześniej długo siedział w VM. Antergos mi w sumie dał poznać świetność Archa, zanim ten zdążył mnie zmęczyć, jak to miałem w przypadku czystego Archa właśnie. Ogólnie polecam dystrybucje oparte na Archu, ponieważ potrafią być naprawdę świetne dla kogoś, kto już jakąś wiedzę pozyskał, ale jednocześnie nie chce za dużo czasu poświęcać na grzebanie w systemie. Słyszałem też sporo dobrego o społeczności Antergosa i to też jak najbardziej wypada na plus.

Szafira   4 #25 19.05.2017 14:21

niby z rodziny nixów, ale do mojego nixa nijak.. BSD Darwin Mac OS jedyny userfrendly nix. aszczerze ot kolejne distro i jak w przypadku macos(tak też są distra), tak tutaj niby spoko ale w przyszłości mogą być problemy bo to jednak tylko remix gł.wydania.

dragon321   12 #26 19.05.2017 15:28

@Farkas: Ano, nawet wygodny :)

@TestamenT: Nie wiem w sumie. Aktualizacje KDE przeżywał dobrze. Teraz mam GNOME, ale nie miałem go dłużej niż jedną wersje.

@zakius: Ależ oczywiście, że jest. Jest różnica pomiędzy koniecznością grzebania, a możliwością. Ja wolę umodelować sobie gotowy system do swoich potrzeb, a nie modelować go od zera.

giftnow (niezalogowany): Być może nie miałeś podłączenia do internetu. On pobiera pakiety z internetu, bez niego nie zainstalujesz.

@takijeden.ninja: Ciekawe porównanie :)

Jeżeli Arch jest jak fabryka części samochodowych (możesz sobie je kupić i sam złożyć samochód), to Antergos to właśnie samochód złożony z tychże części z doklejonym ich znaczkiem, a Manjaro to samochód oparty na podwoziu z tej fabryki i własną resztą :)

@bystryy: ufw - Uncomplicated Firewall. Jest to nakładka na iptables, która ułatwia jego konfigurowanie. Dałem sobie z tym spokój, bo router zapewnia u mnie filtrowanie :)

@kuba3351: Może internetu nie miałeś. Bez tego nic ten instalator nie zrobi.

@Pom Pom: Ano tak samo myślę. Arch technicznie mnie urzekł, no ale jest zbyt surowy. Antergos to jest to samo, ale już nie na surowo.

@Szafira: Nie przesadzałbym z tym, że macOS to jedyny wygodny Unix. Linux też zapewnia świetną wygodę, o ile zadowolisz się jego oprogramowaniem i masz wspierany sprzęt. Ja akurat spełniam te dwa warunki i dla mnie Linux jest wygodny. macOS nie zaoferowałby mi nic więcej niż Linux - a nawet jego odporność na jakąkolwiek modyfikacje by mnie irytowała. Najwygodniejszy system to ten, który da mi się umodelować jak mi się podoba. macOS czy Windows niestety nie pasują do tego.

Antergos to nie remix. A przynajmniej nie w popularnym tego słowa znaczeniu. To zwykły Arch z instalatorem i dodatkowym repo, w którym znajdziesz tapety, motywy i parę skompilowanych pakietów z AUR. W stosunku do Archa nie wprowadza żadnej modyfikacji i używane są normalne, niezmienione repozytoria Archa. Jak wywalisz dodatkowe repozytoria i zmienisz nazwę w /etc/os-release, to dostajesz zwykłego Archa. Nie określiłbym też go mianem kolejnego distro. Arch to właściwie takie klocki, z których dopiero budujesz sobie system. Tutaj masz już zbudowany.

Autor edytował komentarz w dniu: 19.05.2017 15:29
allende73   6 #27 19.05.2017 16:24

@dragon321: "Najwygodniejszy system to ten, który da mi się umodelować jak mi się podoba. macOS czy Windows niestety nie pasują do tego. "

To właśnie powinno stanowić credo w rozwoju oprogramowania. To oprogramowanie ma być dostosowane do Ciebie, nie zaś Ty masz się do niego dostosowywać. Może zbyt przesadzam, ale ta właśnie druga opcja trąci nieco marksistowską reifikacją, tylko tyle, że w sferze informatyki.

dragon321   12 #28 19.05.2017 16:26

@allende73: A no właśnie :)

Ja mam pewnie dość staroświeckie podejście typu: "Komputer jest mój i dla mnie, nie ja dla niego". Dlatego krytykuję wszystko, co stara mi się narzucić jakąkolwiek wolę, bez możliwości zmiany. Dlatego lubię Linuksa, który nic mi nie narzuca.

Autor edytował komentarz w dniu: 19.05.2017 16:28
xeth   5 #29 19.05.2017 16:49

Mogłeś zainstalować na prawdziwym komputerze nie wirtualnym.
U mnie system od razu po instalacji się wysypał...

Maahir   2 #30 19.05.2017 16:49

Świetna, stabilna dystrybucja, z którą nie mam problemów od roku. Ma duży potencjał i spore wsparcie, reprezentuje wszystko co najlepsze w Archu. Mam na stacjonarce Antergosa z KDE i po tak ogromnej ilości aktualizacji jakie przeszedł nigdy nic się nie posypało.

  #31 19.05.2017 17:07

@Farkas: Z tym instalatorem to jakieś burdy swego czasu były, bo Manjaro albo inna Archopodobna go sforkowała i chwaliła się jako swoim. Zespół Antergosa miał to w poważaniu, ale społeczność Antergosa jak się burzyła, o panie :D

  #32 19.05.2017 17:09

@zakius:
> jeśli nie chcesz ręcznie dopinać każdego szczegółu systemu to nie wiem czy linux jest dobrym wyborem

Za to jak nie chcesz dopinać każdego szczegółu systemu, ale cenisz sobie  łatwość pracy ze środowiskiem deweloperskim, to już inna bajka :)

  #33 19.05.2017 17:11

@giftnow (niezalogowany): Były kiedyś poważne problemy z tym instalatorem - trzeba było przed uruchomieniem instalatora odmontować LiveUSB inne dyski, po czym montować je jeszcze raz pod innymi nazwami.

  #34 19.05.2017 17:39

U mnie Antergos wytrzymał rok, ale gdyby nie dysk mógłby wytrzymać jeszcze kilka lat. Teraz mam go cztery miesiące i jest dobrze.

zakius   7 #35 19.05.2017 18:02

@dragon321: cóż, na windowsie w bardzo krótkim czasie uzyskuję środowisko PRAWIE idealne, idealne wymaga EKSTREMALNEGO wysiłku, na linuksie PRAWIE idealne wymaga bardzo dużego wysiłku, ale idealne jest tylko kilka kroków dalej i prawdopodobnie wypadnie łatwiej, niż na windowsie (o ile nie zabraknie softu)

@allende73 cóż, niestety tendencje są inne ekhem chrome ekhem chropera ekhem

realkrzysiek   10 #36 19.05.2017 18:55

Ciekawe jak Cinnamon się sprawuje? Ja niestety na Mincie mam problemy z Cinnamonem, ale środowisko jest zacne, przypadło mi do gustu.

Autor edytował komentarz w dniu: 19.05.2017 18:55
  #37 19.05.2017 19:07

@bystryy: Slackware jest starsze od Debiana ma ogromną społeczność użytkowników.

  #38 19.05.2017 19:07

@realkrzysiek: Polecam w takim razie Manjaro z nowszym Cinnamon.

dragon321   12 #39 19.05.2017 19:11

@xeth: Mam przecież na fizycznym sprzęcie. Opisywana instalacja pochodzi z maszyny wirtualnej tylko dlatego, że już mam zainstalowanego u siebie i ciężko byłoby zrobić ładne zrzuty z fizycznej instalacji. Ten wpis został napisany w moim fizycznym Antergosie :)

@Maahir: Ja narazie krótko go używam, ale też nie sprawia problemów.

@zakius: Nie do końca. Na Windowsie możesz mieć idealne środowisko dla siebie o ile podzielasz w pewnym stopniu wizję Microsoftu na temat środowiska czy systemu. Dla kogoś kto jej prawie wcale nie podziela (np. ja) nie jest możliwe bym na środowisku Windowsa czuł się w pełni komfortowo. Trzeba by pogrzebać głębiej niż pozwala na to Microsoft, a grzebanie na Windowsie to proszenie się o problemy. Pozatym nie wszystko mogę zrobić.

W Linuksie, dla którego grzebanie nie jest tematem tabu i system w żaden sposób tego nie utrudnia, o wiele prościej uzyskać mi taki efekt, jaki chcę. Nie dość, że wogóle mam możliwość praktycznie przewrócenia środowiska do góry nogami, to nie jest to ingerencja, a coś naturalnego, wiec nie ma strachu, że mi się wyłoży po aktualizacji, jakby to było w przypadku ostrych modyfikacji Windowsa. Choćby pierwsza lepsza rzecz - wygląd. Na Linuksie starczy mi pobrać motyw i go ustawić, na Windowsie nie da się teoretycznie, a jeżeli zhakujesz pliki i wgrasz jakiś nieoficjalny, to nie dość, że nie obejmie każdego zakamarka systemu, to jeszcze najprawdopodobniej się wysypie po aktualizacji. Zresztą skórkowanie Windowsa skończyło się na XP - ten miał największe możliwosci ku temu i najwięcej nieoficjalnych motywów. Od Visty w górę coraz mniej dało się oskórkować, aż wkońcu w 10 to sie mija z celem, bo aplikacje UWP i tak oleją motyw i będą wyglądać po swojemu.

@realkrzysiek: Nigdy go nie używałem na fizycznym sprzęcie. Raz go kiedyś zainstalowałem na Archu i wywaliłem po tym, jak animacje mi klatkowały (co nie było winą sprzętu, bo KDE płynnie pokazywało efekty). Może to był jakis błąd, może to kwestia konfiguracji - nie wiem. Do Cinnamona nie wróciłem, bo nie miałem i nadal nie mam po co. To co oferuje GNOME + kilka wtyczek starcza mi w zupełności.

  #40 19.05.2017 19:11

@bystryy: Ufw to dobra nakladka na iptables, możesz z powodzeniem stosować nawet na serwerze produkcyjnym i zrobic z niego potężną zaporę. Oczywiście gui jest zbędne (gufw).

zakius   7 #41 19.05.2017 20:10

@dragon321: na linuksie pięknie to wygląda w teorii, ale w praktyce ile razy albo do czegoś w ogóle nie ma klocka, albo jest on najwyżej we wczesnej alfie i częściej nie działa niż działa? ile razy nie masz po prostu dopracowanego oprogramowania, a wine nie ze wszystkim sobie radzi?
chciałbym mieć większą możliwość konfiguracji, ale cena tego na linuksie jest zbyt wielka, musiałbym połowę środowiska graficznego i 3/4 programów użytkowych sam napisać :p

trb888   3 #42 19.05.2017 20:27

Linux też narzuca - grzebanie w konsoli, obojętnie jaka dystrybucja, zawsze jest jakieś ale. I nie byłoby to najgorsze, gdyby to później wszystko działało lata, niestety po aktualizacjach nowe problemy itp. Trochę śmieszne jest to, że programy opensource najlepiej działają mi na windzie (LibreOffice, Firefox, Scilab, Inkscape, SciDavis). Niestety Arch u mnie nie sprawdził się właśnie z powodu aktualizacji "bazy" - kernela, network-managera i nvidii. Niestety żadna dystrybucja nie oferuje czegoś podobnego (stabilna - nie tylko na papierze - baza + aktualizacje softu), choć jest to technicznie do wykonania. Chyba najbliżej do tego ma Debian z backportami. Linuksa wciąż używam do wybranych zastosowań (kdenlive np) i kiedy muszę pracować z niepewnymi pendrivami, ale nikomu już tego systemu nie polecam, choć mu kibicowałem przez lata. Zanim zaczniecie krytykować odpowiedzcie sobie szczerze co ile grzebiecie przy swojej dystrybucji aby działała.

  #43 19.05.2017 20:32

To ja wam bardzo zazdroszczę. Nie macie problemów z aktualizacjami? Ja mam, inni użytkownicy w świecie też mają, a Wy nie macie. Gratuluję. Te same problemy występują w Antergos i Apricity OS. Kto ma problem np. ze Spotify?Ręka do góry.
Ps. I od jakiegoś czasu Plasma się wysypuje. ( U mnie. U innych pewnie nie.)

dragon321   12 #44 19.05.2017 21:43

@trb888: "Linux też narzuca - grzebanie w konsoli, obojętnie jaka dystrybucja, zawsze jest jakieś ale. I nie byłoby to najgorsze, gdyby to później wszystko działało lata, niestety po aktualizacjach nowe problemy itp."
Nie muszę grzebać w konsoli jeżeli nie chce. Ta konieczność zniknęła kilka lat temu. Co do problemach po aktualizacji - Windows w żadnym wypadku nie jest tutaj lepszy.

"Trochę śmieszne jest to, że programy opensource najlepiej działają mi na windzie"
Śmieszniej jest jak aplikacja pod Wine działa mi lepiej niż na Windowsie, co zdarzało się w starszych aplikacjach. Ogólnie programy open source są żwawsze pod Linuksem u mnie. Choćby Firefox czy LO, które pod Windowsem są mułowate w stosunku do Linuksa. Ogólnie GTK dość kulawe jest pod Windowsem i pod Linuksem zawsze jest na plusie.

"Niestety Arch u mnie nie sprawdził się właśnie z powodu aktualizacji "bazy" - kernela, network-managera i nvidii. Niestety żadna dystrybucja nie oferuje czegoś podobnego (stabilna - nie tylko na papierze - baza + aktualizacje softu), choć jest to technicznie do wykonania."
Żaden system Ci nie zapewni stabilności. Nie ma czegoś takiego jak absolutna stabilność. Zawsze i wszędzie moze się zdarzyć błąd. Ponownie - Windows nie jest lepszy pod tym względem. Sugerowanie, że nigdy nie sprawia problemów jest naiwne.

"Zanim zaczniecie krytykować odpowiedzcie sobie szczerze co ile grzebiecie przy swojej dystrybucji aby działała."
Pomijając instalacje i konfiguracje to mniej niż przy Windowsie. A nawet sama instalacja i konfiguracja zajmuje niemal ten sam czas co w Windowsie - niemal, bo Linuksa zazwyczaj szybciej stawiam do pełnej gotowości. Choćby samo ponowne wyłączanie telemetrii, którą Microsoftu uwielbia włączać po aktualizacjach, się wlicza do grzebania.

Tak więc nie, Linux nic nie narzuca. Chcesz sobie pogrzebać to masz Gentoo czy Archa. Nie chcesz, to masz Antergosa czy Ubuntu.

Autor edytował komentarz w dniu: 19.05.2017 21:44
dawidd6   8 #45 19.05.2017 21:47

@trb888: w zasadzie to moje ubuntu stoi od kilku miesięcy niedłubane i prawie co dzień go używam bez problemów żadnych, na dodatek up-to-date

Autor edytował komentarz w dniu: 19.05.2017 21:48
takijeden.ninja   7 #46 19.05.2017 22:15

@zakius: "ile razy nie masz po prostu dopracowanego oprogramowania, a wine nie ze wszystkim sobie radzi? "

Zauważyłem takie podejście u ludzi: Windows z płatnym softem OK, ale na linuksa to większość chce GPLowe darmówki. Tak się czasem nie da, zamiast podpierać się Wine trzeba wtedy sięgnąć do porfela i kupić płatny soft na linuksa.

@trb888: "Zanim zaczniecie krytykować odpowiedzcie sobie szczerze co ile grzebiecie przy swojej dystrybucji aby działała."

Nie grzebię, jak już jakąś zdecyduję się zostawić to bangla do zgonu sprzętu albo aktualizacji wersji distra (numer w górę)/zmiany distra. Tylko ja wybredny jestem i nic poza forkami Debiana lub forkami Archa mi nie podchodzi. Pierwszy to nieśmiertelny starzec, a drugi to wieczny młodzian. Może w tym jest tajemnica? W czystą formę nie idę, bo leniwy jestem.

Jakieś drobne pierdoły oczywiście mogą się czasem zdarzyć tu i tam, ale nie nazwałbym tego grzebaniem. Acha, wszystkie programy jakie wymieniłeś (poza Scilabem, bo nie używam) są responsywniejsze na moich linuchach. Być może dlatego, że ja nie lubię zaawansowanych środowisk graficznych?

trb888   3 #47 19.05.2017 22:15

@dragon321: Mamy więc różne doświadczenia, może to kwestia programów/sprzętu.

Ubuntu czy Antergos tylko ułatwiają instalację, później radź sobie sam. Nie działa dźwięk po HDMI czy wifi po wybudzeniu - grzeb w plikach konfiguracyjnych, bo tego już nie wyklikasz. Jasne, że w części odpowiadają za to dostawcy sprzętu - ale regresje po aktualizacji to już czysta wina devów. Tak samo niekompatybilność pomiędzy bibliotekami czy ustawieniami - np obecnie na Archu nie da się zbudować działającego Scilaba i nikt nie wie jak to naprawić, prawdopodobnie chodzi o jakąś nietypową konfigurację javy.

Wyłącznie telemetrii (tyle ile można...) to parę kliknięć, gorzej np z włączeniem aktualizacji 7 (na 99 % wywołana zmuszaniem do przejścia na 10). Poza tym - wszystko działa. System jest dla mnie przezroczysty przez lata, nie miesiące (@dawidd6). Oczywiście zajmuje przez to na dysku 4 razy tyle co linuks, ale myślę że w obecnych czasach to nie problem. Może tak jak niektórzy nie potrafią dbać o linuksa, tak inni o windowsa ?

Osobiście Wine nigdy nie zdeklasowało u mnie natywnej wydajności pod Windowsem, ale zwróć uwagę że służy ono tylko odpalaniu pojedynczych aplikacji w obcym środowisku. Programy na GTK czy QT działają natywnie pod Win, mają normalne okna dialogowe itd. Przy tym LibreOffice nie ma problemu z spieprzonym libinput, a Firefox ze zmianami w Xorgu i środowisku graficznym (akceleracja sprzętowa + vsync).

Bardzo chciałbym aby darmowy i wolny linuks przebił Windowsa, ale póki jak dla mnie wciąż przegrywa w podstawowych kwestiach. Jest światełko nadziei w wydaniach LTS i tych wszystkich appimage itp, ale póki co z wykonaniem bywa różnie.

zakius   7 #48 19.05.2017 22:19

@takijeden.ninja: ja mówię o darmowych, ale po prostu niedostępnych na inne platformy, nawet jeśli to czasem jest i FOSS

error0085   2 #49 19.05.2017 22:53

@trb888: PCLinuxOS - stabilna baza + często aktualizowane oprogramowanie :)

maew   7 #50 20.05.2017 08:52

@dragon321: Co jak co ale Firefox jest jednym z niewielu programów OS, które moim zdaniem LEPIEJ działają pod Windows...Niestety ale akceleracja sprzętowa dużo daje a nie zawsze jest dostępna pod Linuksem - dla mojej karty nie ma a jak ją wymuszę to całość działa bardzo niestabilnie. Poza tym inna jest płynność przewijania stron. W Windows nie muszę nic robić a w Linuksie, żeby w ogóle sensownie przeglądać i scrollować strony zawsze muszę zwiększać atrybut mousewheel.min_line_scroll_amount bo inaczej jest kaszana.

A Antegros bardzo fajna dystrybucja :)

  #51 20.05.2017 10:01
pyotr_p   5 #52 20.05.2017 16:06

@trb888: "odpowiedzcie sobie szczerze co ile grzebiecie przy swojej dystrybucji aby działała."

Przy OpenSuse grzebałem raz - tuż po instalacji; przy Mincie grzebałem raz - tuż instalacji; obecnie mam Manjaro - grzebałem raz - tuż po instalacji.
"Grzebanie" polegało na dopisaniu linijki tekstu w jednym z plików, ponieważ były problemy z działaniem urządzenia wielofunkcyjnego (drukarka+skaner)...
Dodam, że system przeszedł wielokrotne aktualizacje i ciągle ma się dobrze. Jedynie LO zaczął mnie drażnić, bo program do prezentacji zaczął zdecydowanie wolniej "chodzić". Ale może to wina mojego sprzętu bo jest mocy dość mizernej...

ilili   9 #53 20.05.2017 17:22

@TestamenT: miałem to samo - przerzuciłem się na systemd-boot (syslinux @BIOS)

Xyzz   5 #54 20.05.2017 22:33

@trb888: "Zanim zaczniecie krytykować odpowiedzcie sobie szczerze co ile grzebiecie przy swojej dystrybucji aby działała."

Łącznie grzebałem krócej, niż przy jednej próbie przywrócenia windows update do życia. Uprzedzam pytanie - szybciej wyszłaby reinstalacja Windowsa.

Kod błędu po wyszukaniu na stronie supportu od Microsoftu zwracał coś, co dałoby się przyrównać do "Usługa Windows Update przestała działać, ponieważ mogła przestać działać". Zalecany restart kilku usług nie pomógł,
sfc.exe /scannow nic nie znalazło, oficjalne narzędzie "Fixit" od Microsoftu nie pomogło (ale rozsypało domyślne deskryptory zabezpieczeń co uziemiło połowę zależnych usług).
Skończyło się na złożeniu autorskich ~50 linii w .bat (to już instalacja i wstępna konfiguracja Archa ze środowiskiem graficznym i aplikacjami wymaga wklepania mniej linii). Gdzieś w odmętach backupów jeszcze ten .bat mam. Działał niezawodnie na toporny zestaw Windows Update/bits/cryptsvc.

ayufan   4 #55 21.05.2017 06:48

@trb888: Co do aktualizacji Windowsa to jest akurat prawda, że Windows tutaj wcale nie jest lepszy, dowód masz tutaj
https://www.youtube.com/watch?v=nSG7gL7BnYo
nie bez powodu powstała taka aplikacja jak "WSUS Offline Update" która "w brzuchu" posiada Linuksowego wgeta bo Windows Update ostatnio często zawodzi, i co jest najśmieszniejsze, WSUS Offline Update robi się aktualizacje dużo szybciej, sprawniej, i wygodniej, nie mieli tak dyskiem w nieskończoność jak Windows Update.
https://darkwarez.pl/forum/poradniki/5616510-wsus-czyli-lepsza-metoda-na-aktuali...

trb888   3 #56 21.05.2017 13:03

@Xyzz @ayufan Aktualizację 7 podałem jako negatywny przykład działania Windowsa, robiony specjalnie pod promocję 10 (wcześniej wszystko działało). Ja posłużyłem się jakimś patchem ze strony Microsoftu, niestety nie pamiętam jaka to poprawka.

@pyotr_p Chodzi mi o grzebanie przy wszystkim, tak aby działały mniej lub bardziej podstawowe funkcje biurkowego systemu. W moim przypadku oprócz tych aktualizacji (telemetrii nie wliczam, bo to odznaczanie fajeczek przy instalacji - łatwiejsze niż grzebanie w plikach konfiguracyjnych) Windows po prostu działa, a konkretnie programy na nim uruchamiane. LibreOffice jest kolejnym przykładem otwartego oprogramowania, które działa lepiej na zamkniętym systemie.

Ogólnie nie mam zamiaru bronić tu Win, a wrzucać na Linuksa, oba systemy mają wady i zalety. To, że linuks pomimo darmowości i dostępności jest mniej popularny na biurku od płatnych produktów MS i Apple moim zdaniem nie wynika ze spisku czy przyzwyczajeń, a z tego, że są to systemy dużo mniej problematyczne, spójne i zunifikowane. W środowisku opensource jest wiele świetnych projektów, ale wszystko to klocki, które raz do siebie pasują, raz nie. Problemem jest także to, że różnorodność często nie oznacza większego wyboru, a robienie tego samego na różne sposoby przez różne organizacje/firmy/projekty.

dragon321   12 #57 21.05.2017 22:31

@zakius: 0 razy, bo zadowalam sie w pełni oprogramowaniem natywnym. Zresztą patrząc na Win10 zarzut, że w Linuksie coś jest niedopracowane, jest lekko śmieszny. Win10 do dzisiaj przypomina plac budowy.

dragon321   12 #58 21.05.2017 22:45

@trb888: "Mamy więc różne doświadczenia, może to kwestia programów/sprzętu. "
Możliwe. Dla mnie jest zupełnie odwrotnie. Windows sprawiał wiecej problemów niż Linux przy mniejszym używaniu.

"Ubuntu czy Antergos tylko ułatwiają instalację, później radź sobie sam. Nie działa dźwięk po HDMI czy wifi po wybudzeniu - grzeb w plikach konfiguracyjnych, bo tego już nie wyklikasz. Jasne, że w części odpowiadają za to dostawcy sprzętu - ale regresje po aktualizacji to już czysta wina devów. Tak samo niekompatybilność pomiędzy bibliotekami czy ustawieniami - np obecnie na Archu nie da się zbudować działającego Scilaba i nikt nie wie jak to naprawić, prawdopodobnie chodzi o jakąś nietypową konfigurację javy. "

Tyle, że później już nic nie robię. System w większości przypadków działa tak samo jak po instalacji. Owszem, raz na ruski rok zdarzy się, że aktualizacja coś poprzestawia. Ale przypominam, że mamy doczynienia z rolling release - taka cecha tego typu oprogramowania. Windows też czasem coś psuje po aktualizacji.

"Wyłącznie telemetrii (tyle ile można...) to parę kliknięć, gorzej np z włączeniem aktualizacji 7 (na 99 % wywołana zmuszaniem do przejścia na 10). Poza tym - wszystko działa. System jest dla mnie przezroczysty przez lata, nie miesiące (@dawidd6). Oczywiście zajmuje przez to na dysku 4 razy tyle co linuks, ale myślę że w obecnych czasach to nie problem. Może tak jak niektórzy nie potrafią dbać o linuksa, tak inni o windowsa ? "

Zapomniałeś, że po aktualizacjach ustawienia uwielbiają się resetować. Pewnie nawet nie sprawdziłeś, czy u Ciebie nadal są jak były, bo założyłeś, że są dobrze. Jak chcesz działanie na lata, to nie bierzesz rolling release przede wszystkim. Mało masz Linuksów o długim wsparciu? Co do tego działania przez lata, to Windows po jakimś czasie działa zauważalnie wolniej niż po instalacji. Linux za to działa zawsze tak samo. Nie ma problemu z zaśmiecaniem po długiej instalacji.

"Osobiście Wine nigdy nie zdeklasowało u mnie natywnej wydajności pod Windowsem, ale zwróć uwagę że służy ono tylko odpalaniu pojedynczych aplikacji w obcym środowisku. Programy na GTK czy QT działają natywnie pod Win, mają normalne okna dialogowe itd. Przy tym LibreOffice nie ma problemu z spieprzonym libinput, a Firefox ze zmianami w Xorgu i środowisku graficznym (akceleracja sprzętowa + vsync). "

Wine to translator. Przytaczanie go w jakichkolwiek dyskusjach Windows vs Linux jest bez sensu. Nie spotkałem się z żadnym problemami, które opisujesz. Zresztą samo LO staruje mi szybciej na Linuksie niż na Windowsie. Za to spotkałem kilka problemów, których pewnie u Ciebie nie ma. Wiesz, że na moim poprzednim sprzęcie włączenie Bluetooth na Windows 8.1 (sterownik niby do niego dostosowany) wywalało mi BSOD? Dla porównania - w Linuksie ten sam Bluetooth działał bez problemów. Albo problemy ów.ze znalezieniem aktualizacji (pomijam fakt, że Windows Update to najgorszy muł, jakiego spotkałem) - w Linuksie nigdy nie miałem z tym problem

"Bardzo chciałbym aby darmowy i wolny linuks przebił Windowsa, ale póki jak dla mnie wciąż przegrywa w podstawowych kwestiach. Jest światełko nadziei w wydaniach LTS i tych wszystkich appimage itp, ale póki co z wykonaniem bywa różnie."

Jedyna kwestia w której "przegrywa" to ilość oprogramowania i sterowników. I to jest przyczyną najczęstszych problemów. Tak czy siak to po mnie spływa, bo mój sprzęt jest wspierany w pełni i zadowalam się natywnym oprogramowaniem. Cała reszta już dawno jest na tyle dopracowana, że w niczym nie odstaje. ja bym chciał, by Windows choć trochę zbliżył się wygodą do Linuksa. Niestety tutaj nadziei nie ma.

Tak więc to mówienie, że Windows jest mniej problematyczny, możesz zawęzić do swoich doświadczeń. Ja mam zupełnie odwrotne. Ale ja używam komputera do nieco bardziej skomplikowanych czynnosci niż odpalenie Photoshopa czy Facebooka. Zawsze powtarzałem (i będę powtarzać), że pozorna prostota Windowsa kończy się, jak trzeba zrobić na nim coś bardziej zaawansowanego.

@maew: U mnie działał lepiej pod Linuksem. Choćby czas uruchamiania - na Linuksie szybciej i żwawiej się pokazywał. Ciężej też było go zamulić. Niestety to przeszłość, przeniosłem się na Chrome/Chromium. Firefox za bardzo się zamulił już.

Autor edytował komentarz w dniu: 21.05.2017 22:45
zakius   7 #59 22.05.2017 09:22

@dragon321: eh, Linux jest bardzo dobrym systemem tak długo, jak nie pojawi się w nim środowisko graficzne
póki siedzę w konsoli nie mam praktycznie żadnych problemów, robi co ma robić i robi to nawet lepiej niż windows
ale jak ma służyć do podstawowej obsługi komputera to wszystko jest nie tak, wliczając wydajność środowiska graficznego
plac budowy? cóż, środowiska linuksowe to coś pomiędzy placem budowy a placem rozbiórki, nigdy nie wiesz co cię czeka
i weź to wszystko konfiguruj...
jasne, linux pozwala na znacznie więcej, ale wymaga zbyt dużego wysiłku, windows trafia w IKEA effect: użytkownik sobie poklika, dostosuje pod siebie i jest zadowolony, bo ma swój system niewielkim wysiłkiem
linux może być znacznie bardziej swój, ale koszt uzyskania chociaż tego komfortu co na windowsie jest nieporównywalnie większy, a każdy krok dalej to kolejny poziom wysiłku włożonego w niego

bystryy   12 #60 22.05.2017 15:06

@Anonim (niezalogowany): Dobrze by było, gdyby zaimportowało sobie moje ustawienia z /etc/rc.d/rc.firewall

Pewnie przetestuję w wolnym czasie.

dragon321   12 #61 23.05.2017 00:10

@zakius: Jak dla mnie wadą Windowsa jest jego ograniczone środowisko. A w Linuksie nie ma tego. Wydajność? Nie wiem co jest nie tak z wydajnością środowisk Linuksowych. KDE z pełnymi efektami chodziło bez zająknięcia na Intel HD4000. Konfiguruję raz - po instalacji systemu. Potem już nie dotykam, bo nie mam po co. W Windowsie też nie wiesz co Cię czeka. Nie wiesz czy nagle aktualizacja nie postanowi Ci wyłożyć systemu, co się Microsoftowi zdarzało. Mówisz jakbyś miał jakąkolwiek gwarancje działania Windowsa - nie masz.

Pomijasz jeden fakt - na Windowsie nie wiele możesz zrobić. Aby czuć się na nim komfortowo musisz podzielać w pewnym stopniu wizję Microsoftu. Jak jej nie podzielasz to nigdy nie będziesz sięczuł dobrze, bo Windowsa nie da się modelować po swojemu. Ma niewiele opcji personalizacyjnych, praktycznie tylko podstawowe. Na Linuksie zawsze mam środowisko znacznie zmienione w stosunku do tego, co oferuje z pudełka. Na Windowsie zmienić go nie mogę - zmiana koloru czy tapety mnie nie zadowala.

zakius   7 #62 23.05.2017 09:07

@dragon321: na windowsie niewiele możesz ale i niewiele musisz, a na linuksie koszt uzyskania wygodnego środowiska pracy (system + soft) jest wiele rzędów wielkości zbyt duży (popularne środowiska i klocki do nich nie załatwiają sprawy, a dodatkowy soft jest strasznie biedny, większość rzeczy musisz sobie napisać albo komuś zapłacić)

dragon321   12 #63 23.05.2017 12:43

@zakius: "na windowsie niewiele możesz ale i niewiele musisz,"

A to zależy od osoby. Ja bym sporo w nim zmienił, ale niestety nie mogę. To jaki jest obecnie mi nie pasuje.

Nie przesadzaj. Środowiska są na tyle dojrzałe i jest ich na tyle, że każdy może czuć się swobodnie. Z podstawowym softem też nie ma problemów. Za biedny? Niektóre może i tak. Ale ciekaw jestem ile Kowalski wykorzystuje możliwości konkurencyjnego softu pod Windowsa. Choćby Office - może z 10% wykorzysta jego unikalne cechy. Cała reszta zadowoliłaby się LibreOffice. Zrobić prezentacje do szkoły czy napisać dokument da się w nim tak samo.

zakius   7 #64 23.05.2017 14:19

@dragon321: akurat libre jest bezdyskusyjnie lepszy
ale odtwarzacza muzyki nie znajdziesz, naprawdę próbowałem
emulatory terminala i wszystkie gadżety do nich będę musiał obejrzeć
menadżera plików też dobrego nie widziałem
jako środowisko kde ujdzie, ale jednak wymaga więcej poprawek, niż udało mi się wyklikać ostatnio
ogólnie estetyka xfce jest mi najbliższa, jednak ostatnio jak się nim bawiłem to możliwość konfiguracji była żadna
żeby nie było, dla mnie możliwość konfiguracji jest potrzebna z jednego powodu: jak chcę mieć dobrze to muszę sam to zrobić, bo jeszcze w żadnym programie ustawienia domyślne nie nadawały się do użytku

pawo12   5 #65 23.05.2017 14:39

Ja siedzę na Antergosie właśnie. Wolę go od Debiana czy Ubuntu, bo ma najnowsze wersje programów + AUR, w którym jest masa aplikacji i pakietów, których używam, a których nie ma w repozytoriach debianowatych, a próby instalacji ręcznej ze źródeł itp. nie zawsze się udawały. W AUR jakoś wszystko się buduje zazwyczaj bez problemu. Są tam perełki, których nie znajdzie się w repo żadnego innego distro, a używałem chyba wszystkich popularnych dystrybucji i tych mniej popularnych też. Debian, Ubuntu, OpenSuse, Fedora, PCLinuxOS, Sabayon, ROSA, Zenwalk, Solus, Void to tylko kilka procent distr, jakie miałem zainstalowane, ale dopiero Antergos zapewnia mi wszystko, czego potrzebuję na wyciągnięcie ręki i jest bardzo szybki i lekki - używam wersji z MATE.

dragon321   12 #66 23.05.2017 16:31

@zakius: Zależy w czym. Calc ma małe możliwości w porównaniu z Excelem a stawiać Base obok Accessa to jak stawiać kucyka obok wielkiego konia roboczego. Co nie zmienia faktu, że większości użytkowników MSO by starczył.
A cóż ma innego robić odtwarzacz muzyki jak nie odtwarzać muzyki? Nigdy nei zrozumiem na co komu bajery w tym jakże prostym programie. Jest Rhythmbox, Amarok czy DeadBeef dla fanów foobara. Czego w nich brakuje?

Nie ma? Jest choćby Dolphin, Thunar, Caja czy Nemo i każdy z nich jest bardziej rozbudowany i funkcjonalniejszy niż eksplorator Windows. Ten nawet nie ma przeglądania w kartach, dopiero planują to wprowadzić.

KDE ma swoje problemy. Nie rozumiem co Ci przeszkadza konfigurowywalność XFCE - z jednej strony piszesz, że Windows po chwili konfiguracji jest idealny, z drugiej, że XFCE jest za mało konfigurowywalny, jak jest znacznie bardziej niż Windows. To jak wkońcu?

Dla mnie domyslne środowisko Windowsa też się nie nadaje do użytku. I niestety za bardzo tego zmienić nie mogę.

@pawo12: Na Ubuntu siedziałem, ale konieczność dokładania PPA by mieć najnowszy jakiś pakiet jest mało wygodna. Wolę rolling release pozatym. A Debian to Debian. W repozytoriach wszystkiego nie ma, a ilość nieoficjalnych czy PPA dla niego jest niewielka. Korzystanie z PPA Ubuntu to proszenie się o problemy. Debian jest dobry do stacji roboczej albo na serwer, na desktop średnio się nadaje, przynajmniej dla mnie.

zakius   7 #67 23.05.2017 17:10

drag@dragon321 mi po możliwościach jak nie da się uzdać? access? a na co to komu? chcesz bazę danych to stawiasz bazę danych a nie
amarok jest paskudny i wielu rzeczy mu brakuje (chociaż teraz ci nie wypiszę, bo trochę czasu minęło), deadbeef... to jakby powiedzieć, że... nawet nie mam odpowiedniego porównania... próbowałem, deadbeef jest tak biedny, że nic się nie da
no nie ma, wszystkie mają swoje dziwactwa tylko utrudniające pracę, gdy explorer po prostu działa
co do xfce, brakuje mu możliwości ustawienia konkretnych rzeczy, niech ma sobie i miliard opcji, jak nie da się ustawić go wygodnie to wiele nie zmienia

linux jest dobry na serwer, na desktop się średnio nadaje (chyba że komuś potrzebna tylko przeglądarka)

dragon321   12 #68 25.05.2017 12:04

@zakius: "Trochę czasu minęło" - czyli nie za bardzo znasz obecną sytuacje?

Jakie dziwactwa? Mają sporo funkcji, których brakuje explorerowi, a które znacząco ułatwiają wiele rzeczy. Choćby pierwsze z rzędu - przeglądanie w kartach. Co z tego, że Explorer działa, jak jest toporny i na tle takiego Dolphina (który też działa) wygląda jak kucyk przy dużym koniu?

Windowsa też za bardzo nie da się wygodnie ustawić. Możesz sobie conajwyżej zmienić położenie panelu, jego wielkość, kolor okien i tapetę. A no i ustawiać kafelki. To wszystko. XFCE zawiera znacznie wiecej możliwości personalizacyjnych. Tak więc kompletnie nie rozumiem czemu Windows dla Ciebie jest wygodny, a XFCE nie.

Jest też dobry na desktop, w kilku przypadkach lepszy niż Windows. Choćby programowanie - pod Windowsem brakuje porządnego uniksowego userlandu czy powłoki.

zakius   7 #69 25.05.2017 13:54

@dragon321: w windowsie niewiele trzeba ustawić, żeby było dobrze, a w XFCE się niektórych rzeczy w ogóle nie da bez grzebania w kodzie
chociaż fakt faktem, że jedna z najbardziej irytujących wad windowsa nadal jest nie do naprawienia bez głębokiego RE, a w linuksie wystarczy "trochę" znać c i cpp i zrobisz sobie co chcesz, to jest pewna zaleta, ale jednak wymaga BARDZO dużo czasu żeby osiągnąć poziom wygody windowsa, bo do niemal wszystkiego musisz zaglądać do kodu (po co mi ustawienia, skoro i tak nikt nie przewidział moich potrzeb i wyklikać ani nawet wyklepać w pliku konfiguracyjnym nidyrydy?)

a do czego ci uniksowe gadżety do programowania? chyba tylko po to, że ludzie się uparli i piszą skrypty bashowe albo używają narzędzi GNU, które nie są domyślnie dostępne w windowsie
ale ogólnie to wszystko działa, środowisko pracy powinno być wygodne, a linuksowe nie jest

PokerFace   10 #70 25.05.2017 16:13

@zakius: "w windowsie niewiele trzeba ustawić, żeby było dobrze"
No chyba że to Windows 10. Po instalacji trzeba zainstalować normalne menu (Classic Shell), odinstalować niepotrzebne spam programy (Candy Crush, serio?), pozmieniać tonę ustawień (nie, nie potrzebuje One Drive w autostart. nie, nie chcę porad i losowych tepat na ekranie logowania).

zakius   7 #71 25.05.2017 20:44

@PokerFace: clasic shell? żeby znowu wyglądał jak najbrzydszy windows w historii co?
start screen jest znacznie lepszy od menu start z xp, a to z 7 to była padaka gorsza od 95
no i co, wszystko tak czy siak przekliaksz w 5 min, a na linuksie dłużej będziesz pobierać źródła elementu, który nie spełnia twoich wymagań

PokerFace   10 #72 25.05.2017 21:19

@zakius: Jak ktoś lubi klikać w kafle i lubi gdy na liście aplikacji widzi 10 aplikacji na krzyż to może i lepsze :) Tak czy siak gdy zainstalowałem Minta to nie musiałem nic robić, NIC. Żadnej instalacji podstawowych sterowników, żadnego usuwania "spamu". Wiadomo że gdy Linux nie polubi twojego sprzętu to dupa ale tak samo może być i z Windows.

zakius   7 #73 25.05.2017 21:27

@PokerFace: może po prostu lubisz minta, albo masz bardzo małe wymagania (pomijając kwestie prywatności)

dragon321   12 #74 25.05.2017 22:03

@zakius: "w windowsie niewiele trzeba ustawić, żeby było dobrze"

Od początku powtarzam: Dla kogoś, kto choć trochę podziela wizję Microsoftu. Dla kogoś, komu jest ona kompletnie obca nie da się Windowsa dostosować by było dobrze. Za mało pozwala. XFCE nie używam.

I znowu wracamy do punktu wyjścia. Dla mnie w Windowsie nie możliwe jest osiągnięcie takiej wygody jak na Linuksie. Musiałbym przerobić całe środowisko tego systemu. I znajomość nie ma tu nic do rzeczy, bo poprostu się nie da.

M.in. po to. Skryptami mogę sobie ułatwiać pewne czynności, podobnie Makefile. Do tego porządna obsługa z linii poleceń (już lecę odpalać środowisko by przetestować jedną zmianę). Albo instalacja jakiejś biblioteki - ręczne pobieranie i masa klikania w Windowsie kontra jedno polecenie (np. apt install libcostam-dev) i szybkie ustawienie w Uniksach. Tego Windowsowi brak i przez to nie jest wygodny. Microsoftu usiłuje dać tą wygodę poprzez ten podsystem Linuksowy, ale to nadal nie jest to. Programowanie na Windowsie jest uciążliwe. Daleko mu od bycia wygodnym. Nie bez powodu deweloperzy preferują Uniksy (często macOS) i unikają Windowsa, który jest poprostu za toporny do tego typu czynności.

zakius   7 #75 25.05.2017 23:19

@dragon321: środowisko startuje z systemem i w ogóle go nie widać, i nawet nie mówię o WSLu tylko o wirtualce, co do instalacji to jak nie znasz dokładnej nazwy paczki to się możesz chwile pobawić, na windowsie po prostu zainstalujesz
a dlaczego wolą maka? bo mak drogi i tyle, już lepiej to kubuntu postawić niż ten szmelc

ixiński   2 #76 26.05.2017 12:29

Jakiś czas temu zmieniłem sprzęt na nowszy i ładniejszy (może chce ktoś odkupić laptopa? :D dorzucę drugi w gratisie :D) i robiłem oblot po różnych distro zobaczyć czy coś mnie pozytywnie zaskoczy. I powiem tak:p właśnie wgrywam opisywane distro na dłużej, przechodząc z manjaro:) kde miałem poprzednio i miałem lekkie wątpliwości :p pomimo że dolphia uwielbiam, mocno się również zastanawiałem nad cynamonem ale ostatecznie wygrało xfce ze względu na przyzwyczajenia:)
Swoją drogą ostatnie Ubuntu uruchamiało mi się praktycznie tak samo szybko jak xfce na manjaro.
Do autora: Dobry wpis:)

pavbaranov   7 #77 26.05.2017 17:07

@~MacG: Niekoniecznie rEFind. Mam Archa z GRUBym na UEFI i to na 2 komputerach (jeden z drugim systemem) - działa bez problemu.

pavbaranov   7 #78 26.05.2017 17:17

@dragonn: "Co do środowisk graficzna to bardziej winna samych środowisk niż Archa." Raczej - w dużej mierze - kwestia opiekuna paczek. Dla przykładu arojas jest absolutnie bodaj najlepszym opiekunem paczek pochodzących ze stajni KDE - żadnych problemów, a i świetne wsparcie z jego strony. MATE również (obecnie) pod nim - i też nie widzę kłopotów. Mam jeszcze Cinnamona i tu opieka Filgueiry - nie jest zła, jedynie co to niecierpliwi muszą niekiedy poczekać na aktualizację. XFCE - cóż - tutaj się nic nie dzieje :) Problemem tego środowiska jest rozbieganie się jego z bibliotekami, na których się opiera, a które są od lat niewspierane i nierozwijane (np. gstreamer0.10) i po prostu wypadają z repozytorium Archa do AUR. Niestety w ślad za tym idzie niekiedy brak możliwości aktualizacji systemu. Tu fakt - wina po stronie XFCE. Chyba najwięcej kłopotów sprawia Gnome, choć być może obecny jego stan wniesie jakąś stabilność API.
Fakt - niekiedy jakiś problem z DE w istocie występuje w samym środowisku, albo w odpowiedzialnych za biblioteki (Qt jest świetnym przykładem).
Niemniej jednak, cenię sobie w przypadku Archa - mimo wszystko kontakt z opiekunami. To jedna z nielicznych dystrybucji, gdzie on - w większości - na prawdę istnieje, a opiekunowie rzeczywiście chcą coś pomóc, a nie tylko gadać.

pavbaranov   7 #79 26.05.2017 17:26

@broiniac (niezalogowany): Chyba nie do końca tak z tym instalatorem. Manjaro używa Calamares, Antergos starego cnchi. W wersji graficznej oba oparte o zupełnie inne biblioteki (qt5/gtk3). Pomysł podobny (zresztą jak wiele), wykonanie różne.

dragon321   12 #80 28.05.2017 13:26

@zakius: Mi też startuje środowisko razem z systemem. A co szybciej zajmuje - znalezienie nazwy odpowiedniej paczki, czy ręczna jej instalacja w Windowsie? Zresztą w Windowsie jasnowidzem nikt nie jest i też wymaga poszukania paczki. Co do Mac'a to nie wiem, bo nie mam i nie przepadam za ich sprzętami. Uważam, ze są za drogie w stosunku do możliwości jakie oferują.

@ixiński: Dzięki :)

Autor edytował komentarz w dniu: 28.05.2017 13:26