Chociaż można dyskutować, czy Apple wyznacza za każdym razem sensowne trendy, przypadek "dynamicznej wyspy" potwierdza, że bez wątpienia sama zasada wciąż jest aktualna. Aplikacja dynamicSpot pozwalająca zasymulować podobne rozwiązanie w systemie Android cieszy się gigantycznym powodzeniem - z Google Play pobrano ją już ponad milion razy, a nie jest jedyną taką propozycją.
Na popularność tego programu zwrócił uwagę Android Police, a szczegóły związane z jego działaniem opisywaliśmy wcześniej sami na łamach Komórkomanii. Chociaż liczba pobrań nie świadczy o tym, że milion osób korzysta na co dzień z tego rozwiązania na Androidzie, nie da się ukryć, że taka grupa chciała przynajmniej sprawdzić, jak "dynamiczna wyspa" będzie wyglądać właśnie w tym systemie.
Wyjaśnijmy dla formalności - chodzi o symulację zaprezentowanych przez Apple'a animacji związanych głównie z powiadomieniami, które sprytnie otaczają wycięcie na kamerę i czujniki w ekranie telefonu. Ciekawy efekt gwarantowany jest zwłaszcza w przypadku telefonów z ekranami OLED (czyli m.in. w przypadku iPhone'a 14 Pro), gdzie czarne tło rzeczywiście jest czarne i może się zlewać z otworem na kamerkę.
Rozwiązanie to w żaden sposób nie maskuje wycięcia na aparat, ale wykorzystuje je tak, że użytkownik może odnieść wrażenie, że jest bardziej uzasadnione i mniej "razi" - o ile komukolwiek dotychczas przeszkadzało.