Google na celowniku po skandalu z przechwytywaniem danych

Redakcja

18.05.2010 11:28

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Kilka dni temu pisaliśmy o możliwym naruszeniu przez firmę Google prywatności wielu osób poprzez przechwytywanie danych przesyłanych przez nie za pomocą Wi-Fi. Firma opublikowała wyjaśnienie, które nie zamknęło sprawy, lecz zwróciło na nią jeszcze większą uwagę.

Przypomnijmy, że Google posiada samochody, które jeżdżą ulicami wielu miast fotografując je na potrzeby usługi StreetView. Jak się okazało, Google kolekcjonowało przy tym nie tylko zdjęcia lecz również informacje, które przesyłane były z użyciem pobliskich, niezabezpieczonych sieci bezprzewodowych. Po ujawnieniu tej informacji, Google opublikował wyjaśnienie, w którym wytłumaczy, że dane te zostały zebrane… nieumyślnie.

Jak donosi dziennik Financial Times, Peter Schaar, Federalny Komisarz ds. Ochrony Danych wezwał do przeprowadzenia szczegółowego dochodzenia. Według niego, wytłumaczenie Google należy do wysoce niebywałych. Za rozpoczęciem dochodzenia opowiedziała się także Amerykańska Federalna Komisja Handlu (FCC). Śledztwo miałoby wykazać, czy gromadzenie danych przez Google odbyło się poprzez nieautoryzowany dostęp do prywatnych sieci.

Oskarżenia dotyczące naruszania prywatności kierowane w stronę Google nie są niczym nowym. Wcześniej pojawiały się one już kilkakrotnie. Koncern z Mountain View na razie nie zabrał ponownie głosu w sprawie, można się jednak spodziewać, że nastąpi to niebawem.

Programy

Brak danych.
Zobacz więcej
Źródło artykułu:www.dobreprogramy.pl
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (25)