Grooveshark tuła się po świecie: wczoraj Wyspy Man, dziś Lichtenstein
Po tragicznym końcu Groovesharka nie musieliśmy długo czekać na jego kolejną inkarnację. Usługa muzyczna o wątpliwej reputacji została odtworzona razem z katalogiem utworów. Nie ma jednak łatwego życia – jedna po drugiej jej domeny są przejmowane.