HBO wysłało w ciągu ostatnich kilku tygodni do Google'a prośby o usunięcie z wyników wyszukiwania odnośników do nieautoryzowanych kopii serialu. Większość z nich prowadzi do szemranych usług VoD lub stron z odnośnikami dla sieci BitTorrent, ale razem z nimi na listach były także materiały, których obecność w Sieci była wskazana i potrzebna. HBO, prawdopodobnie z rozpędu, zwróciło się do Google'a o usunięcie odnośników także do zwiastunów i różnych materiałów promocyjnych, związanych z serialem.
Stacja telewizyjna ostatnio wyraźnie stara się utrudnić dostęp do plików, w których kryją się kolejne części opowieści. Nie jest tajemnicą, że „Gra o Tron” od początku ma pewne problemy finansowe, a każda kolejna seria jest droższa od poprzedniej. Próby utrudnienia oglądania serialu za darmo mogą (ale na szczęście nie muszą) oznaczać, że miarka się przebrała i zbliżają się kłopoty.
Jeśli zaś chodzi o usuwanie odnośników do całkowicie legalnie umieszczanych w Sieci materiałów promocyjnych, prawdopodobnie HBO zrobiło to przez pomyłkę. Nie będzie to pierwsza wpadka tego typu — kiedyś stacji udało się ocenzurować własną stronę, gdyż najwyraźniej naruszała prawa autorskie.