Problem może wydawać się błahy, niemniej użytkownicy uskarżają się na Twitterze nie tylko na zbyt krótkie działanie poza gniazdkiem, ale również spowolnienie działania całego urządzenia. Oddział HTC z Wielkiej Brytanii zasugerował, że w tej sytuacji najlepiej usunąć aplikację do obsługi i synchronizacji zdjęć przygotowaną przez Google, bo to ona może powodować tego typu problemy. W niektórych przypadkach rozwiązało to problem, w innych niestety nie, przez co firma musi dokładniej zbadać sytuację i w razie potrzeby przygotować odpowiednią poprawkę oprogramowania.
Sytuacja ta zachęca do spojrzenia krytycznym okiem na programy tworzone przez Google na Androida. W teorii powinny być one kwintesencją tego, jak powinna wyglądać i działać aplikacja na tym systemie mobilnym. Wiele z nich daje przykład wdrażania interfejsu zgodnego z założeniami Material Design, ale to nie wszystko. Czasami teoria rozmija się z praktyką i to właśnie programy od Google powodują wiele problemów. W Internecie znaleźć można wiele zarzutów skierowanych w stronę np. komunikatora Hangouts, a także Usług Google Play. Aplikacje te mają czasami tendencje do konsumowania zdecydowanie zbyt dużych zasobów, co przekłada się na spowalnianie urządzenia, a także krótszy czas pracy na zasilaniu akumulatorowym.
O problemach z programami Google świadczą także przykłady osób korzystających z Nexusów – dla przykładu aplikacja obsługująca kamerę w ubiegłym roku dała się we znaki posiadaczom Nexusów 5, a korporacja nieco zwlekała z poprawą. W kwietniu sytuacja się powtórzyła, pomimo zaktualizowania całego Androida do wersji 5.1. Problemy mogą odczuć także użytkownicy innych urządzeń. W większości z nich znajdziemy wiele preinstalowanych aplikacji od Google jak np. Chrome, Kiosk, Hangouts, YouTube, Filmy, Muzykę, a także Google+, Drive czy wspomniane wcześniej zdjęcia. Nawet jeżeli nie korzystamy z nich aktywnie, dane są synchronizowane z naszym kontem, co może negatywnie odbić się na czasie pracy urządzenia.
Co jest receptą na problematyczne aplikacje od Google? Póki firma ich nie poprawi i nie zaoferuje aplikacji na odpowiednim poziomie, warto programy z których nie korzystamy wyłączyć. Dokonamy tego w ustawieniach aplikacji (zakładka wszystkie). Możliwe, że dzięki temu prostemu zabiegowi nasz telefon lub smartfon nie będzie już dostawał zadyszki i nie przypnie nas na stałe do gniazdka. Warto także rozejrzeć się za alternatywami: Chrome czy Gmail nie są jedynym słusznym wyborem, konkurencji natomiast nie brakuje. Czekamy na Wasze opinie – jak oceniacie programy mobilne tworzone przez Google?