ING Bank Śląski wydał komunikat. Uwaga na "doradców"

ING Bank Śląski ostrzega klientów przed fałszywymi inwestycjami. Oszustwo przebiega wieloetapowo, a wszystko zaczyna się od spreparowanej oferty widocznej w internecie. Często, aby dodać wiarygodności danej propozycji, atakujący bezprawnie wykorzystują wizerunek znanego aktora lub polityka.

ing, bank, banking system, netherlands, dutch, financial institute, finance, financing, credit, commercial, business, building, facade, subsidiary, branch, store, agency, office, branch network, marketing, service, advertising, sign, logo, badge, trademark, brand, company, emblem, lettering, entrance, urban, retail, private, outside, outdoor, exterior, lion, orange, retail banking, direct banking, commercial banking, investment banking, asset management, insurance services, sky, blueING Bank Śląski wydał ostrzeżenie
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Oskar Ziomek

ING Bank Śląski przypomina klientom o niebezpieczeństwie inwestowania na podstawie reklamy w sieci. W ten sposób można łatwo trafić na fałszywą ofertę, która często bezprawnie podparta jest rzekomą aprobatą polityka, aktora czy muzyka, którzy mieli wcześniej skorzystać z danej oferty i teraz ją polecać.

W praktyce takie zagrania to typowe elementy fałszywych kampanii reklamowych, w ramach których można jedynie stracić pieniądze, udostępniając swoje środki lub dane do konta atakującym. Jak podaje ING Bank Śląski, tego rodzaju atak sprowadza się zwykle do trzech etapów:

  1. Emisji fałszywej reklamy w internecie, która zachęca do odwiedzenia strony internetowej ze szczegółowymi informacjami o rzekomej inwestycji,
  2. Kontaktu telefonicznego ze strony fałszywego "doradcy" dzięki wyłudzonemu wcześniej numerowi,
  3. Zachęceniu do instalacji oprogramowania rzekomo niezbędnego do inwestycji, które w praktyce pomoże atakującemu wykraść dane logowania do konta bankowego z telefonu lub komputera ofiary.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

ING Bank Śląski apeluje, by nie działać w takich sytuacjach pochopnie i na chłodno analizować, czy dana oferta inwestycyjna może być autentyczna. Wszelkie próby zachęcenia do podjęcia szybkich działań i instalacji dodatkowych aplikacji powinny zapalać czerwoną lampkę i sugerować, że rozmówca może nie mieć dobrych zamiarów.

"Pamiętaj - pieniądze nie leżą na ulicy. Poczytaj najpierw na temat inwestycji u rzetelnych źródeł, np. na stronie Komisji Nadzoru Finansowego, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Domu Maklerskiego lub na stronie banku" - ostrzega ING Bank Śląski. Komunikat ma charakter uniwersalny. Warto wziąć te porady pod uwagę niezależnie od tego, w jakim banku obsługuje się swój główny rachunek rozliczeniowy.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!