O dziesięciu nowościach w iOS-ie 10 pisaliśmy już wczoraj. Wówczas jednak nietrudno było stwierdzić, że Apple ograniczyło liczbę zapowiedzi, by ta odpowiadała wersji systemu tworząc dobrą zagrywkę marketingową. W efekcie kilka nowości pominięto.
Wśród nich należy wymienić możliwość usuwania domyślnych aplikacji czy właśnie obsługę RAW-ów. Brak stratnej kompresji i nagłówków to oczywiście duża zaleta przede wszystkim dla zaawansowanych użytkowników zainteresowanych fotografią. Czy zatem iPhone stanie się dla nich optymalnym wyborem?
Warto zaznaczyć, ża Apple jest z implementacją obsługi RAW-ów daleko za Androidem – tam surowe formaty pojawiły się już przed dwoma laty. Niemniej trudno stwierdzić, aby jej wprowadzenie spowodowało szczególny wybuch zainteresowania. Najpewniej w iOS-ie, podobnie, jak w systemie Google, wykorzystywany do obsługi RAW-ów będzie rozszerzenie Adobe, Digital Negative. Nowego iOS-a w finalnym wydaniu możemy spodziewać się jesienią.