W miarę jak wykorzystywany na co dzień sprzęt nabieraautonomii, staje się też coraz większym zagrożeniem dla naszegożycia i zdrowia. Szczególnie widać to w dziedzinie medycyny itransportu – ostrzega człowiek, którego autorytetu w zakresiebezpieczeństwa IT podważyć nikt nie może. Na horyzoncie widaćjuż zbierającą się burzę. Dotychczasowe główne zagrożenie zestrony Internetu Rzeczy, tj. ataki na poufność danych, przedewszystkim wycieki wrażliwych danych osobowych, zaczyna byćzastępowane przez znacznie groźniejsze ataki, wymierzone w spójnośći dostępność systemów cyberfizycznych.
Nie bardzo zaś wiadomo, jak dobrze zabezpieczyć miliony (a możei miliardy) urządzeń, które mają wpływ na fizyczny świat. Jakaktualizować je w czasie rzeczywistym? Jak zadbać ouwierzytelnianie tego całego sprzętu łączącego się zInternetem? Jak zneutralizować ataki typu supply chain, w którychdochodzi do zarażenia firmware urządzenia na drodze z fabryki dosklepu?
W udzielonym po swoim wystąpieniu wywiadzie, Schneier zauważył,że zagrożenia stają się coraz subtelniejsze. Każdy rozumie już,co może się stać, jeśli napastnik przejmie kontrolę nadrozrusznikiem serca. Ale co może się stać, jeśli ktoś przejmiekontrolę nad zabawkowym robotem, by za jego pomocą podstawićofierze nogę?
Co gorsze, zdaniem Bruce’a Schneiera sama technologia niewystarczy by rozwiązać te problemy. Ekspert jest przekonany, żewymagać to także będzie dodatkowych regulacji, w tym wyznaczeniazakresu prawnej i finansowej odpowiedzialności producentów. W końcudziś nieustannie czytamy w licencjach końcowego użytkownika, żeproducent zostaje zwolniony z wszelkiej odpowiedzialności.
O tych zagrożeniach, oraz o sposobach zabezpieczenia się przednimi, Bruce Schneier pisze w swojej nowej książce Click Here ToKill Everybody, która wydana mazostać już we wrześniu, by zwiększyć świadomośćbezpieczeństwa Internetu Rzeczy.
Ekspert zapomniał chyba jednak o najsłabszym ogniwie InternetuRzeczy – samych użytkownikach, bardzo często nie mającychnajmniejszego pojęcia, jak działają zakupione przez nich te corazbardziej skomplikowane urządzenia gospodarstwa domowego. Czy możnaza pomocą regulacji prawnych i software’owych łatek ochronićludzi przed ich własną ignorancją?