Kosmiczny płacz: twórcy nowego Elite pieniądze wzięli, a słowa nie dotrzymali
Symulatory kosmiczne po wielu latach miały wreszcie powrócić do łask. Projekt Star Citizen, na którego realizację zebrano od fanów już blisko 62 miliony dolarów, przetarł nieco szlak również powrotowi pewnej dawno zapomnianej marki. Elite: Dangerous zgromadziło na Kickstarterze znacznie skromniejsze środki, ale dzięki temu nie ma przerostu formy nad treścią i produkt szybciej trafi do rąk graczy. Gorzej, że wstępnie obiecywana emocjonująca kariera w trybie dla samotników opiera się na serwerach.