Genesis Holm 300 — biurko dla zapalonego gracza

Marka Genesis wprowadziła niedawno na rynek swój nowy produkt — biurko dla zapalonych graczy, wyposażone w szereg akcesoriów i możliwym do personalizacji podświetleniu ściennym RGB. Patrząc na dostępne na rynku modele, można by go przyrównać do Ultradesk Action, choć usunięto z niego futurystyczne ograniczniki i dodano masę bajerów. Genesis Holm 300 to w pełni wyposażone biurko dla gracza, łączące w sobie niezłą wytrzymałość oraz zastosowanie wysokiej jakości komponentów. 

Widocznie producent wyczuł nagłą potrzebę rynku, wprowadzając nową linię produktową do sklepów. Na tle konkurentów biurko wyróżnia się nie tylko wytrzymałą budową podtrzymującą w ryzach masywną płytę MDF, ale posiada również masę przydatnych akcesoriów. Pomijając specjalne uchwyty i organizery trzymające w ryzach drobniejsze akcesoria, należy wziąć pod uwagę HUB z trzema portami USB 3.0 oraz ładowarkę indukcyjną o mocy 10 W, wkomponowane w blat biurka. Do tego wszystkiego dochodzi podświetlenie ścienne RGB, które możemy, ale nie musimy używać, mimo że daje bardzo fajne efekty podczas grania po ciemku. 

Karton pełen ... styropianu

Biurko dotarło do mnie w masywnym kartonie. Ten został skrzętnie opisany przez producenta, podając jego najważniejsze cechy i możliwości. Elementy montażowe zostały należycie zapakowane, ofoliowane oraz usztywnione dużymi płatami styropianu. Podczas wyjmowania elementów w pudła, doszedłem do wniosku, że pianka byłaby w tym wypadku lepszym wyjściem, gdyż styropian jak styropian - ma tendencje do łatwego ścierania i zaśmiecania okolicy białym puchem. 

Wyjmując elementy montażowe, zauważymy, że blat został już wyposażony w HUB oraz ładowarkę indukcyjną, więc odchodzi nam dodatkowy montaż. W środku pudła znajdziemy również kilka metalowych elementów, wsporników oraz nóżek podtrzymujących całą konstrukcję w ryzach. Nie mogło zabraknąć czytelnej instrukcji obsługi oraz zestawu śrub i kluczyka, dzięki któremu poskładamy wszystko w całość. Ten jest nieco za mały, choć jak pokazuje poniższy filmik, da się nim wszystko bez problemu skręcić.

Montaż biurka trwał około 40 minut, biorąc pod uwagę takie czynniki jak złożoność produktu oraz krótkie przerwy na zaznajomienie się z instrukcją składania. Nie była to trudna czynność, choć kilka elementów przedstawionych w instrukcji, mogło zostać inaczej opisane. Producent zadbał by wszystkie elementy zostały ze sobą idealnie spasowane, więc nie napotkałem się z problemami podczas montażu. Jedynie poprawne zamontowanie listwy RGB, wymusiły na mnie jej lekkie przesunięcie w bok (inaczej nachodziło na nóżki podtrzymujące blat).

Biurko zostało tak przemyślane, by spełniać zachcianki każdego z graczy - także tych nałogowych. W tym celu zamontowano nad biurkiem małą półeczkę na monitor, by w razie potrzeby móc dostosować ekran pod poziom oczu grającego. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by ją w łatwy sposób zdemontować. To samo dotyczy metalowych uchwytów na kubek, słuchawki czy stojak na pady, które można dowolnie zainstalować na brzegach biurka.

Na pałąku zamocowanym tuż pod blatem, znajduje się listwa z podświetleniem LED RGB, którym możemy sterować za pomocą dołączonego do zestawu pilota. Ten daje nam możliwość zmiany koloru podświetlenia, natężenia barwy, jasności, animacji oraz wprowadza wiele dodatkowych trybów działania. Tych jest na tyle dużo, że powinny zadowolić nie jednego fanatyka podświetlenia ściennego. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by wyłączyć podświetlenie lub całkowicie z niego zrezygnować, choć daje ono fajny efekt szczególnie podczas grania po ciemku.

Specyfikacja techniczna

  • Materiał - płyta MDF z folią stylizowaną na włókno węglowe
  • Konstrukcja - stal
  • Podświetlenie - RGB / LED 
  • Kolor dominujący - czarny
  • Wyposażenie - organizer kabli, półka na dokumenty i monitor, uchwyt na gamepady, uchwyt na kubek, uchwyt na słuchawki
  • Akcesoria - HUB USB, ładowarka indukcyjna 10 W
  • Wymiary - 120 x 60 x 75 cm
  • Waga - 25 kg

Jakość wykonania

Jak na produkt średniej klasy, Genesis Holm 300 oferuje wysokiej jakości wykonanie oraz zastosowanie dobrej jakości komponentów. Biurko opiera się na stalowych nogach, ułożonych w kształt literek "X" idealnie rozkładających ciężar na nim. Obie nóżki łączy metalowy wspornik, na którego bocznej krawędzi zainstalowano diody LED z 30 cm kablem zakończonym wtykiem USB. Ten po podłączeniu do źródła zasilania (komputer), otworzy nam możliwość do sterowania kolorem i animacjami podświetlenia RGB. Warto wspomnieć, iż na nóżkach zamontowano gumowe osłonki, by ochronić podłogę przed zarysowaniem.

Jeżeli zajmiemy się blatem to w tym przypadku zdania są mocno podzielone. W Holm 300 użyto płytę MDF i pokryto ją folią stylizowaną na włókno węglowe. Imitacja ta sprawuje się dobrze, choć mam obawy czy po dłuższym użytkowaniu folia nie zacznie się zadzierać i rysować. Szkoda, że nie można było użyć materiału typu kewlar, ale widocznie producent nie chciał przesadnie zwiększyć ceny produktu. Założona na blat folia sprawia bardzo fajne wrażenie - szczególnie patrząc pod kątem.

Pod blatem zamontowano dwie tacki - jedną mamy przed sobą a drugą bliżej ściany. W tej pierwszej możemy trzymać batony energetyczne lub drobną papierologię a w tej głębiej - zasilacz oraz okablowanie, by nic nie latało nam za biurkiem. Ogólnie kwestia odpowiedniego komfortu dla nóg w tym wypadku nie została znacząco zachwiana. Mimo zamontowania na środku wspornika z podświetleniem oraz odchodzących od niego ku dołowi prętów podtrzymujących, na nogi otrzymujemy wystarczająco dużo miejsca. 

Na krańcu blatu, tuż pod ścianą, istnieje możliwość zamontowania małej półeczki na monitor. Można ją w każdym momencie wykręcić spod blatu. Moim zdaniem to idealne rozwiązanie w przypadku korzystania z lekkich monitorów, bo w przypadku cięższych ta potrafi się gibać. Dodatkowa półeczka może również posłużyć pod lokalizację głośników przenośnych w przypadku korzystania z laptopa. 

Biurko jest mocno zwarte, nie giba się na boki a swą masywnością (~25 kg) ciężko jest je ruszyć.

Akcesoria w zestawie

Genesis Holm 300 został dodatkowo wyposażony w wiele przydatnych graczom akcesoriów. Producent postawił na systemy mocujące akcesoria oraz przydatnych podczas grania przedmiotów. Domyślnie po prawej stronie otrzymujemy mocowanie na kubek / napój a po lewej stronie blatu znajduje się mocowanie na pałąk słuchawkowy. Na biurku po prawej stronie - tuż przy podstawce na monitor, znajduje się uchwyt na gamepady. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by zamontować tam inne akcesoria. Wspomniane uchwyty są wykonane ze stali i pokryte warstwą szorstkiej farby, uniemożliwiającej ślizganie się po niej akcesoriów. Jeżeli uchwyty te nie będą potrzebne, wystarczy je odkręcić lub zmienić ich położenie.

W blacie znajdziemy również bardzo przydatne akcesoria elektroniczne. Pierwszym z nich jest HUB z trzema portami USB 3.0 zlokalizowany po lewej stronie biurka. Po jego bokach znajdziemy specjalne przepusty na kable umożliwiające podłączenie urządzeń peryferyjnych i organizacje przewodów na biurku. Przytwierdzenie HUB'a do biurka opiera się na zatrzasku, co pozwala go zdjąć w razie potrzeby. Ten niestety ma tendencje do przesuwania się wokół własnej osi, więc podczas montażu należy go dodatkowo zabezpieczyć, uniemożliwiając obrót. By umożliwić szybki przesył danych, należy końcówkę z HUB'a podłączyć do wolnego portu USB 3.0 w komputerze.

Po prawej stronie znajduje się natomiast ładowarka bezprzewodowa (indukcyjna), wkomponowana w biurko. Po podłączeniu do źródła zasilania, ta umożliwia ładowanie urządzeń mobilnych zbliżeniowo na poziomie 10 W. Aktualnie mam wciąż na stanie Samsung Galaxy S10+ i w przypadku bezprzewodowego ładowania, ta zdaje się działać bez zarzutów. W trzy godzinki mam naładowaną baterie na maksa :) 

Podświetlenie dla wrażliwych

Czym byłby sprzęt dla gracza bez wyraźnego podświetlenia? Jak pokazuje praktyka, w dzisiejszych czasach jak coś się nie mieni kolorami tęczy, to pewnie nie jest skierowane swą specyfikacją dla wymagających użytkowników wirtualnej rozrywki. W tym wypadku podświetlenie jest opcją - na szczęście - i od nas zależy czy w ogóle z niej skorzystamy. Pasek LED'ów został zamontowany na listwie podtrzymującej blat w taki sposób, że na chcącego możemy go od niej oddzielić na zawsze, choć polecałbym tego nie robić i zostawić. W końcu nic nie stoi na przeszkodzie, by po prostu z tego udogodnienia nie korzystać.

Jeśli natomiast nie przeszkadza nam taka forma wyróżnienia biurka i celujemy właśnie w taką opcję przedstawienia stacji roboczej, warto zapoznać się z możliwościami podświetlenia RGB. Na listwie zainstalowano aż 24 lampki LED, które w praktyce odbijając się od polerowanej powierzchni spodu biurka, sprawiają wrażenie, że jest ich 2x więcej. 

Sterowanie odbywa się za pomocą dołączonego do zestawu pilota RF Wireless. Z jego pomocą możemy ustawić kolor wiodący wybierając z 7 domyślnych kolorów głównych i ustawić pod nie stosowny tryb i animację. Tych jest bardzo dużo, oferując szybkie mruganie, zanikanie, światło stroboskopowe oraz wiele, wiele innych. Ponadto na pilocie znajdziemy kilka przydatnych funkcji jak natężenie koloru, jasność, prędkość animacji czy tryb demonstracyjny, który możemy odpalić, by nabrać rumieńców podczas wizyty kolegów. 

Użytkowanie w praktyce

Nie ukrywam, że biurko Genesis Holm 300 to pozycja skierowana dla osób, które cenią minimalizm na blacie i trzymać będą na nim tylko akcesoria do grania. W moim przypadku wolę korzystać z większej powierzchni użytkowej, by trzymać na niej więcej sprzętu. Na co dzień korzystam z drewnianego biurka które jest o niecałe 20 cm szersze i bez problemu pomieści od 2 do 4 monitorów. W przypadku modelu od Genesis, trzy to będzie maks.

Jednak po dłuższej zabawie na testowanym modelu, śmiem twierdzić że ten spełnia moje dość wygórowane oczekiwania. Nie dość że mam pod ręką porty USB 3.0 oraz ładowarkę indukcyjną, to po zdjęciu dodatkowej półeczki na monitor, otrzymałem bardzo wydajne miejsce do pracy i rozrywki. Na wielki plus jest rozwiązanie problemu sprzątania i gromadzenia się kurzu w biurkach zabudowanych a zamontowane po bokach uchwyty przydadzą się nie tylko do trzymania akcesoriów elektronicznych :)

Producent tak rozdysponował miejscem, by przyjęło podkładki wielkogabarytowe oraz stricte akcesoria dla graczy. Pomijając słuchawki i pady, na biurku znajdzie się też miejsce na klawiaturę, mikrofon czy głośniki. Dodawanie większej ilości elementów raczej nie wchodzi w grę, gdyż do naszej dyspozycji mamy blat o wymiarach 120 x 60 cm. Biurko oferowane przez producenta świetnie sprawdzi się jako baza stricte do grania oraz streamowania. 

Biorąc pod uwagę wysokość blatu (~75 cm), otrzymujemy dobrą ergonomię pracy, szczególnie dla osób przy wzroście 150 - 190 cm. Oczywiście wiele zależy od osobistych preferencji użytkownika oraz siedziska, jakie posiadamy. Ja mam możliwość sprawdzenia jak biurko radzi sobie w zestawie z fotelem Nitro 440 i muszę przyznać, że sprawuje się całkiem zacnie ... tylko te niskie podłokietniki mnie wkurzają. 

Podsumowanie

Sceptycznie podchodziłem do nowej linii biurek dla graczy marki Genesis, ale się nie zawiodłem. Holm 300 to zgrabne biurko dla minimalisty potrzebującego wystarczającej powierzchni do grania i przydatnych akcesoriów do korzystania. Metalowe uchwyty pozwalają na wygodne rozlokowanie sprzętów w taki sposób, by te nie przeszkadzały jak nie są używane a duża przestrzeń robocza w zupełności wystarczy by rozłożyć podkładkę XXL, dużą klawiaturę i myszkę. Łatwy dostęp do portów USB 3.0 pozwala nam na wygodniejszy kontakt z danymi, a ładowarka indukcyjna z łatwością podładuje nam urządzenie wyposażone w tę technologię. Obecnie Genesis Holm 300 RGB można nabyć za około 699 zł, co jest sporą kwotą, ale w pełni uzasadnioną pod względem wytrzymałości i jakości oferowanej przez producenta. Jak macie jakieś pytania, zadawajcie. Postaram się na nie odpowiedzieć :)