Logitech MX Master 3 — gdy montażysta wymaga dokładności

Z marką Logitech jestem mocno zaprzyjaźniony od dobrych kilku lat. Naprzemiennie korzystałem z wielu jej urządzeń, choć najczęściej tych pełniących funkcję wskazującą. Mowa oczywiście o myszkach, które wyróżniały się na tle konkurencji swoją jakością wykonania oraz możliwościami. Po objęciu przeze mnie funkcji montażysty filmowego, szybko zauważyłem, że M100 nie będzie mym najlepszym kompanem.

Mimo że przebrnęliśmy razem z wieloma filmami, wielokrotnie miałem wrażenie, że potrzebuję czegoś lepszego. Ewidentnie potrzebowałem urządzenia dokładniejszego, do sprawnego ustawiania parametrów filmowych z wygodnym i niemęczącym nadgarstka, uchwytem. Pod koniec zeszłego roku natknąłem się na wpis kolegi dotyczący takiej właśnie myszki - Logitech MX Master 3, która natychmiastowo mnie oczarowała. 

Minimalizm z przytupem

Nie ukrywam, że właśnie takiego urządzenia od dłuższego czasu poszukiwałem. Miałem już do czynienia z serią MX, którą wciąż uważam za wyznacznik jakości oraz dokładności w programach biurowych, jak i graficznych, lecz nie miałem pojęcia czy takowa mysz, poradzi sobie w moim zawodzie. Udało się ją jednak zdobyć na okres testów, który w tym wypadku trwał dobre 3 tygodnie. Już po kilku dniach pracy wiedziałem, że ciężko się będzie z nim rozstać. 

Urządzenie otrzymałem w dedykowanym, kartonowym pudełku. Logitech znany jest z tego, że do swoich produktów dorzuca tylko najpotrzebniejsze elementy, więc prócz myszy, znajdziemy także odbiornik USB, kabel zasilający oraz instrukcję obsługi. 

Logitech MX Master 3 jest dostępny w 2-óch wariantach kolorystycznych, szarym oraz grafitowym. Mój model należy do tej jaśniejszej wersji kolorystycznej, która o dziwo bardziej przypadła mi do gustu swym stonowaniem. Mając w pamięci poprzedni model, zauważyłem jak wiele detali producent wprowadził w nowym modelu. I są to konkretne zmiany na plus, które w tym wypadku, jeszcze bardziej zmaksymalizują pracę biurową.

Podobnie jak w przypadku wcześniejszego modelu, mamy do czynienia ze świetnym, futurystycznym wyglądem. Myszka idealnie leży w dłoni osoby dorosłej, choć początkowo miałem wrażenie, że posiada zbyt krótką konstrukcję. Na szczęście po spędzeniu z nią kilku godzin na programach filmowych, zmieniłem zdanie. Także i w tym wypadku producent pokrył ją wysokiej jakości gumą, uniemożliwiającą ślizganie się dłoni. Zmieniono również design, wymieniając trójkątne segmenty na minimalne wyżłobienia, trzymające w ryzach lewego kciuka.

Myszka została wyprofilowana w taki sposób, by dłoń nie męczyła się tak mocno jak w przypadku klasycznych, płaskich myszek. Producent lekko podniósł przód, równomiernie wyważając środek. Dzięki temu dłoń pewniej leży na urządzeniu i minimalizuje zbędne ruchy. 

Urządzenie zostało wyposażone w sześć przycisków i dwa kółka funkcyjne. Pierwsze z nich znajduje się pomiędzy prawym a lewym przyciskiem myszy. Zostało ono wykonane z metalu, ze specjalnymi wyżłobieniami, ułatwiającymi poprawny chwyt i łatwiejsze przewijanie. Tuż nad nim znajduje się przycisk do zmiany trybów przewijania. Producent postawił na tryb zapadkowy i swobodny, więc każdy może go do dostosować do własnych potrzeb. 

Boczna rolka została umiejscowiona nad prawym kciukiem, a tuż pod nim znajdują się dwa dodatkowe przyciski funkcyjne, domyślnie odpowiadające za przeskakiwanie między otwartymi kartami/folderami. Bardzo mnie cieszy taki krok, gdyż w poprzednim modelu w ogóle nie mogłem się do nich przyzwyczaić. 

Bardzo spodobała mi się możliwość wywoływania odpowiednich komend, pod przyciskiem gestów umiejscowionym tuż pod naszym kciukiem. Ta mała wypustka jest w pełni konfigurowalna i pozwala na dostosowanie wywoływanie skrótów pod nasze preferencje. 

Na spodzie domyślnie znajduje się przełącznik zasilania oraz przycisk przełączania się między komputerami. Na samym froncie znajduje się port zasilający USB typu C.

Specyfikacja techniczna

  • Rodzaj czujnika - Darkfield Laser Tracking
  • Łączność - bezprzewodowa 2,4 GHz
  • Czułość - od 200 do 4000 dpi
  • Zasięg działania - do 10 metrów
  • Akumulator - 500 mAh
  • Dedykowane oprogramowanie - tak
  • Wymiary - 51 x 84,3 x 124,9 mm
  • Waga - 141 gram

Przygotowanie do pracy

By móc skorzystać z myszki, należy podłączyć odbiornik USB do komputera, a następnie przełączyć zasilanie na spodzie myszki. W ten sposób możemy od razu przystąpić do pracy, choć nie otrzymamy pełnego dostępu do opcji personalizacji. Gdy komputer zainstaluje sterowniki, zapyta nas, czy zechcemy zainstalować dedykowane oprogramowanie producenta Logitech Options. Wyrażając zgodę, zyskamy potężne narzędzie konfiguracyjne.

Aplikacja została podzielona na trzy zakładki, odpowiadające za poszczególne funkcje urządzenia. W pierwszej z nich możemy zmienić miejscami przyciski oraz określić ich złożone funkcje. Druga zakładka odpowiada za opcje wskazywania oraz przewijania. Możemy w nim ustawić czułości kółek przewijających oraz ich kierunek. Ostatnia z zakładek odpowiada za znaną i cenioną funkcję Flow, uprawniającą do łatwego przełączania się między komputerami z systemami Windows, MacOS, iPadOS i Linux. Naprzemiennie oczywiście ;) 

Taka praca to przyjemność!

Jeżeli tak jak ja spędzacie w pracy ponad 7 godzin przy komputerze, dobrze zrozumiecie czym jest wygoda korzystania z urządzeń biurowych, dostosowanych pod użytkownika. Im są one wygodniejsze w prowadzeniu, tym wydajniejsza praca się staje. W mojej branży montaż filmów opiera się na wielu płaszczyznach. Zazwyczaj jest to klasyczna zabawa parametrami, lecz gdy dochodzą do tego zmienne kolorów, trybów czy ustawienie odpowiednich krzywych w audio, wybór odpowiedniego narzędzia jest wręcz wymagane.

Nigdy osobiście nie przepadałem za urządzeniami bezprzewodowymi, lecz w tym wypadku postanowiłem dać im kolejną szansę. Wedle obietnicy producenta jedna minuta naładowania myszki, powinna ją zasilić nawet do 3 godzin pracy. Ładowanie akumulatora do pełna wynosi około dwóch godzin, a w pełni naładowany sprzęt powinien posłużyć nam nawet do 70 dni. Z racji krótkiego czasu testów i użytkowania myszki od 3 tygodni, śmiem twierdzić, że taki wynik jest możliwy do osiągnięcia. Jak na razie myszka nie prosi o podładowanie, a dedykowane oprogramowanie wciąż informuje o pełnym akumulatorze. Sam jestem ciekawy, ile wytrzyma.

Z urządzenia korzysta się bardzo dobrze. Przyciski są responsywne, a zastosowane pokrętła można tak spersonalizować, by opierały się one na bardzo minimalnych zmianach. Przyda się to m.in w przypadku zmiany parametrów o bardzo małe jednostki. Dużym atutem jest funkcja przewijania, dzięki której za jednym zamachem przejedziemy na sam dół strony.

Podsumowanie

Dzięki uprzejmości marki Logitech MX Master 3 zagości u mnie nieco dłużej niż przewidywano, dzięki czemu będę mógł sprawdzić jak poradzi sobie urządzenie, na dłuższym etapie użytkowania. Mam również w planie nie szczędzić myszki w pracy i sprawdzić, czy akumulator wytrzyma do tych magicznych, 70 dni działania. Jeżeli ktoś szuka wydajnej i świetnie spasowanej myszy do pracy, to mogę ją polecić z czystym sumieniem. Na tle konkurencji wybija się ona bowiem fenomenalną jakością komponentów, wydajnym akumulatorem oraz szybkością działania. Obecnie można ją zakupić za mniej niż ~390 zł* w wersji szarej lub nieco dopłacając i zakupić wersję grafitową za ~430 zł*. Za jakość trzeba zapłacić ;) 

- kupując z mojego linka, wspierasz moją działalność. Nic nie stoi na przeszkodzie, by ukrócić adres i zrobić zakup kontrolowany ... ale i tak nic nie tracisz :)