Porównanie Xiaomi Mi 9 vs Lenovo Z6 Pro

W lipcu opublikowałem recenzję Lenovo Z6 Pro, który mimo, że nie był pozbawiony wad to mocno przypadł mi do gustu. Później w ręce wpadł mi jeszcze Xiaomi Mi 9, więc postanowiłem porównać oba modele, i sprawdzić który z nich bardziej mi pasuje.

Materiał dostępny także na YouTube:

Wygląd i wykonanie

Lenovo Z6 Pro, i Xiaomi Mi 9 sporo łączy. Oba modele mają wyświetlacz o tym samym rozmiarze 6,39’, a ich wymiary są prawie identyczne. Z6 Pro przy wadze wynoszącej 185g. ma wymiary 157.5 x 74.6 x 8.7 mm, a ważący 173 g. Mi 9 157,5x74.7x7,6 mm, Z6 Pro jest więc nieco grubszy, i cięższy od modelu Xiaomi.

Obudowy obu modeli wykonano ze szkła i metalu, a ich duże wyświetlacze Super AMOLED posiadają na środku wcięcie w kształcie kropli wody. Jest to bardzo bezpieczny design bez żadnych udziwnień, któremu z jednej strony nie można nic zarzucić, ale z drugiej niczym nie wyróżniający się na tle konkurencji. Obie obudowy zostały dobrze wykonane, i spasowane. Nic nie trzeszczy, ani nie ugina się pod palcami, a krawędzie obu smartfonów przyjemnie zaokrąglono, dzięki czemu wygodnie leżą w dłoni, przy czym zabezpieczony hartowanym szkłem Gorilla Glass 5 tylny panel Mi 9 jest bardziej śliski, i mocniej się palcuje od panelu Z6 Pro. A skoro już jesteśmy przy tylnym panelu, to Z6 Pro posiada bardzo ładny tylny panel który opalizuje w świetle.

Na plackach umieszczone zostały zestawy aparatów, poczwórny w przypadku Z6 Pro, oraz potrójny aparat główny w Mi 9. W ubu przypadkach aparaty umieszczone zostały przy bocznej krawędzi, przy czym aparat główny Xiaomi bardzo wystaje ponad obudowę, oczywiście aparat Z6 Pro również, ale w przypadku flagowca Xiaomi nawet etui nie jest w stanie całkowicie go zakryć, zaś w przypadku Lenovo etui idealnie chowa aparat.

Jeśli chodzi o przyciski, to z prawej strony obu modeli mamy przyciski regulacji głośności, oraz blokady, u dołu ekranowe przyciski funkcyjne, z lewej slot kart, standardowo na dole mamy też szybkie złącze USB-C. Dodatkowo Lenovo Z6 Pro posiada na górze złącze Jack 3,5mm. W Mi 9 natomiast mamy konfigurowalny przycisk z lewej strony tuż obok slotu na karty SIM, oraz niewielką, aczkolwiek dobrze widoczną diodę powiadomień, której w Z6 Pro brak.

Wyświetlacz

Jak wcześniej wspomniałem oba smartfony posiadają wyświetlacz Super AMOLED o przekątnej 6,39’, który jest w stanie wyświetlić obraz w rozdzielczości 2380 x 1080 pikseli i które chroni wzmocnione szkło Gorilla Glass szóstej generacji. W obu przypadkach obraz jest bardzo ostry i szczegółowy, a kąty widzenia i wyświetlana czerń wyglądają rewelacyjnie. Oczywiście nie mogło zabraknąć też obsługi HDR10, która zapewnia żywe kolory i wysoki kontrast.

Specyfikacja

Jeśli chodzi o specyfikację to sercem obu flagowców jest ten sam wykonany w litografii 7nm ośmiordzeniowy procesor Snapdragon 855 (1×2.84 GHz Kryo 485, 3×2.42 GHz Kryo 485, 4×1.8 GHz Kryo 485) z grafiką Adreno 640. Który wspomaga w zależności od wybranej wersji 6, lub 8GB pamięci RAM. Pamięci wewnętrznej przeznaczonej na dane mamy do wybory 64, lub 128GB. Pamięć wewnętrzna w obu modelach działa w standardzie UFS 2.1. Z6 Pro ma jednak przewagę nad Mi 9 w postaci hybrydowego slotu kart dzięki któremu możemy zainstalować dwie karty nano SIM, lub jedną kartę nano SIM i jedną microSD o maksymalnej pojemności wynoszącej 512GB. W Mi 9 nie mamy natomiast możliwości zainstalowania dodatkowej karty pamięci, więc przed zakupem radziłbym dobrze zastanowić się nad daną wersją.

Oba telefony w codziennej pracy spisują się wprost rewelacyjnie. Duża ilość pamięci RAM, oraz szybki procesor są w stanie poradzić sobie nawet z najbardziej wymagającymi grami jak Asphalt 9, czy PUBG. Bez problemu możemy uruchomić na obu flagowcach kilka aplikacji jednocześnie i szybko przełączać się między nimi. Zresztą wyniki benchmarków mówią same za siebie.

Aparat

Z6 Pro posiada komplet 4 aparatów w skład których wchodzą:

  • kamera główna 48 Mpix (f/1.8, PDAF),
  • szerokokątny obiektyw 16 Mpix (f/2.2, 125°),
  • teleobiektyw 8 Mpix (f/2.4)
  • aparat pomocniczy 2 Mpix (f/1.8)

Z przodu mamy jeszcze aparat do selfie o rozdzielczości 32Mpx, a kamera główna Lenovo posiada optyczną stabilizację obrazu (OIS).

W Mi 9 natomiast znajdziemy potrójny aparat główny na który składają się:

  • kamera główny: 48 Mpx Sony Sony IMX586
  • kamera ultraszerokokątna: 16 Mpx Sony IMX481
  • teleobiektyw: 12 Mpx Samsung S5K3M5, f/2.2, 54 mm

Mamy także aparat do selfie: 20 MPx, f/2.0. Mi 9 niestety nie posiada stabilizacji optycznej, a jedynie cyfrową.

Oba flagowce mogą nagrywać filmy w maksymalnej rozdzielczości 4K, a zdjęcia robić w maksymalnie 48Mpx. Domyślnie jednak oba modele robią zdjęcia w 12Mpix łącząc 4 sąsiednie piksele w jeden co pozwala robić dobre zdjęcia nawet w słabym świetle, a przy tym oszczędza sporo miejsca w pamięci urządzenia.

Oba smartfony pozwalają także na nagrywanie filmów w slow motion w rozdzielczości FHD. Niestety Mi 9 w slow motion możemy nagrać 10 sekundowe filmy, trochę dziwi mnie takie ograniczenie zwłaszcza, że w posiadającym także Snapdragona 855 Lenovo Z6 Pro filmy w slow motion możemy nagrywać bez takiego limitu.

Jak w większości obecnych smartfonów, podczas wykonywanie zdjęć i nagrywanie filmów możemy skorzystać ze sztucznej inteligencji, która automatycznie dobiera najlepsze parametry do danej scenerii. W obu aparatach znajdziemy także specjalny tryb nocny.

System

Xiaomi Mi 9 pracuje pod kontrolą systemu Android 9.0 z nakładką MIUI 10. W MIUI możemy znaleźć kilka dodatków nieobecnych w czystym androidzie, jak np. ciemny motyw. Niestety, ale mamy też kilka dodatkowych aplikacji zainstalowanych przez producenta takich jak Amazon, Facebook, czy Aliexpreess. Wadą jak dla mnie jest przeniesienie niektórych opcji w mało intuicyjne miejsca. Np. opcje uśpienia ekranu przeniesiono z ustawień wyświetlacza, do ustawień blokady ekranu. Drugą rzeczą jest tłumaczenie wszystkiego co się da, nawet tego co tłumaczenia nie wymaga. Przykładem może tu być opcja Always-On Display, przetłumaczona na Ekran zgodny z otoczeniem. Trochę to mylące, ale da się przyzwyczaić.

Z6 Pro również działa pod kontrolą systemu Android 9.0 Pie, z autorską nakładkę Lenovo ZUI. W mojej recenzji największą wadą było bardzo słabe tłumaczenie systemu. Niemal na każdym kroku natykaliśmy się na angielskie słowa, które w dodatku nachodziły na siebie nawzajem. Ostatnio zostało to naprawione wraz z wydaniem aktualizacji 11.0.257 ST. Poza poprawieniem lokalizacji językowej, Z6 Pro dostała sporego kopa w Antutu, jego wynik poprawił się o ponad 75000 pkt. Oczywiście Lenovo przy okazji musiało też coś skopać. Po aktualizacji prawy przycisk ekranowy normalnie odpowiadający za przełączanie się między aplikacjami teraz blokuje urządzenie, i nie sposób tego zmienić. No cóż, trzeba czekać na kolejną poprawkę. Poza tym podobnie jak w przypadku Xiaomi, Lenovo także dodało od siebie kilka zupełnie niepotrzebnych apliakcji jak Asphalt Nitro, Puzzle Pets, czy Spider-Man.

Bateria

Mi 9 posiada wbudowany akumulator o pojemności 3300 mAh. Trochę mało, ale na jednym ładowaniu i tak wytrzymuje spokojnie cały dzień. Ładowanie baterii nie trwa za długo, od 0 do 100% naładujemy ją już w około 2 godziny przy pomocy dołączonego do zestawu zasilacza 18W. Co ciekawe Mi 9 wspiera ładowanie 27-watowe, ale z telefonem dostajemy tylko zasilacz 18W. Sporym plusem jest bardzo szybkie ładowanie bezprzewodowe (20W).

Bateria w Z6 Pro ma pojemność 4000mah i bez problemu wytrzymuję dwa dni na jednym ładowaniu nawet przy dość intensywnym użytkowaniu. Samo ładowanie dzięki technologi szybkiego ładowania 27W przez port USB typu C trwa nieco ponad godzinę od 0 do 100%. W przeciwieństwie jednak do Mi 9 nie ma tu możliwości ładowania bezprzewodowego.

Co jeszcze?

Mi 9 posiada pojedynczy głośnik multimedialny, ale jakość dźwięku jest dobra, i spokojnie wystarcza do oglądaniu filmów i grania. Jeśli chodzi o czujniki, to poza wbudowanym w ekran czytnikiem linii papilarnych, któremu towarzyszy system rozpoznawania twarzy, mamy też moduł NFC do płatności mobilnych. Telefon posiada także slot na dwie karty w formacie Nano SIM, ale jak już wspomniałem nie obsługuje kart microSD.

Z6 Pro także posiada pojedynczy głośnik multimedialny o dobrym brzmieniu, poza tym flagowiec Lenovo wspiera technologię Dolby Atmos dzięki czemu dźwięk jest bardziej klarowny, i szczegółowy. Czytnik linii papilarnych także i tutaj został wbudowany w ekran, i działa on bardzo szybko. Co zaś się tyczy czujników, to dziwi w sprzęcie tej klasy brak modułu NFC do płatności mobilnych.

Podsumowanie

Xiaomi Mi 9 i Lenovo Z6 Pro mają naprawdę wiele wspólnego. Niemal identyczne wymiary, tej samej wielkości ekran Super Amoled, oraz ten sam procesor. Różnic z drugiej strony też nie brakuje. Mi 9 posiada bez wątpienia bardziej dopracowany system, dodatkowy przycisk konfigurowalny, i moduł NFC.

Z kolei Z6 Pro posiada złączę Jack 3,5mm dzięki któremu nie musimy używać przejściówki aby podłączyć swoje ulubione słuchawki, poczwórny aparat główny, pojemniejszą niż Mi 9 baterię, a także co moim zdaniem bardzo ważne slot na kartę microSD. Dodatkowo moim zdaniem Lenovo lepiej wygląda, choć jest to moja subiektywna opinia, i dla wielu osób to właśnie Mi 9 może podobać się bardziej. Oba modele za to kosztują niemal tyle samo. Za wersję 6/128GB trzeba zapłacić około 1500-1600 zł, więc gdybym miał wybierać, to osobiście zdecydowałbym się na Z6 Pro, która pomimo pewnych braków w tej samej cenie oferuje trochę więcej bajerów.