W nowej wersji nie chodzi jedynie o solidnie przebudowany interfejs. W tej kwestii uwagę przyciąga jednak półokrąg ulubionych. Z prawej strony ekranu wysunąć można nowy panel nawigacyjny, na którym osadzić można najczęściej wykorzystywane przyciski. Powinny być one wygodne w użyciu nawet przy obsłudze aplikacji jedną ręką na dużych wyświetlaczach.
Kolejną godną uwagi nowość stanowi panel Tempo wydatków, na którym aplikacja prezentuje tempo wydawania środków z konta z danego miesiąca i nakłada je na dane z trzech ostatnich miesięcy. Ustawić można w aplikacji także określone powiadomienia push: w ten sposób klient może zostać powiadomiony o tych rodzajach operacji na rachunku, jakie sam wybierze w ustawieniach.
mBank może się także pochwalić, że jako pierwszy polski bank wszył Android Pay w samą aplikację. Odtąd użytkownicy, którzy posiadają urządzenie z modułem NFC, wykorzystywali oddzielną aplikację od Google. mBank proponuje dokonywanie transakcji opartych na emulacji karty płatniczej we własnej aplikacji mobilnej.
Biometria to na razie krok w tył
Logowanie do konta jest już możliwe za pomocą odcisku palca także na Androidzie. mBank już wcześniej weryfikował użytkownika na podstawie jednego składnika: był nim ukryty w polu formularza PIN. Teraz jedyny składnik w postaci logowania może wydrukować każdy na podstawie zdjęcia dłoni faktycznego klienta w wysokiej rozdzielczości.
Zapytaliśmy o to, twórców aplikacji, jednak usłyszeliśmy jedynie, że funkcję można przecież zawsze wyłączyć. mBank popełnia zatem błędy innych producentów, którzy wychodzą z założenia, ze dane biometryczne stanowić mogą login i hasło, gdy są jedynie jawnym loginem.
W stosunku do logowania PIN-em, odcisk palca stanowi zatem pod względem bezpieczeństwa krok w tył. Czego jednak nie robi się dla wygody klienta. Szczególnie w czasach, gdy prywatność i bezpieczeństwo stanowią usługę premium. Najnowszą wersję programu znaleźć można w naszej bazie.