Powolne wdrożenie
Zmiana będzie wprowadzana stopniowo, według harmonogramu zgodnego z podziałem na "pierścienie" dostępu. Office również bowiem oferuje różne kanały dystrybucji, jak Insider Preview, aktualizacje miesięczne i kanał półroczny. Dotyczy ona również, na szczęście, jedynie siedmiu państw: Australii, Francji, Niemiec, Indii, Kanady, Wielkiej Brytanii oraz USA.
Rozszerzenie "Microsoft Search in Bing" nie jest zwykłą podmianą Google'a na Bing. Wyniki wyszukiwania będą także wzbogacane o zasoby lokalnego wdrożenia Office 365, a więc o kontakty i dokumenty. Nie jest jasne, na ile rozbudowana będzie współpraca z serwerem SharePoint.
Usunąć Binga
Możliwe jest powstrzymanie się od owego losu. Dostępna będzie nowa dyrektywa dla instalatora (Office Deployment Tool), która pozwoli wzbogacić XML o instrukcję nieinstalowania Binga. Jest on bowiem zwyczajnym komponentem aplikacyjnym:
<ExcludeApp ID="Bing" />
Wydano także nową wersję Szablonów Administracyjnych, które umożliwią wyłączenie wtyczki na poziomie Zasad Grupy, jeżeli już znalazła się na komputerze i nieinstalowanie jej gdy komputer jest celem świeżego wdrożenia.
Druzgocące opinie
Opinie użytkowników, możliwe do przeczytania w portalu dokumentacji, mówią same za siebie:
Ciekawszą rzeczą jest obserwacja specjalisty SwiftOnSecurity, który ocenił, że zachowanie instalatora pakietu Office zacznie spełniać kryteria zdefiniowane dla programu Windows Defender, na podstawie których aplikacja jest uznawana za szkodliwe oprogramowanie. To kolejny przykład szkodliwych nowości w Office 365. Innym źródłem zgryzoty dla administratorów i programem idącym w poprzek wytycznych producenta, jest Microsoft Teams. O nim jednak innym razem...