W nowej wersji Coast wprowadzono drobne zmiany, ale z całą pewnością przypadną one do gustu wszystkim użytkownikom. Opera zachwala między innymi możliwość personalizacji ekranu startowego, która pozwala teraz na wybór grafiki w tle spośród predefiniowanych propozycji lub z rolki naszego aparatu. Nam jednak zdecydowanie bardziej spodobała się funkcja pozwalająca otworzyć pliki PDF w innej aplikacji i w ten sposób na przykład zaimportować dokument do iBooks czy innego czytnika e-booków, lepiej przystosowanego do czytania niż dowolna przeglądarka webowa. Ciekawostką jest też informacja na ekranie startowym, która strona odtwarza w danej chwili muzykę — odtwarzaniem można sterować nawet z poziomu ekranu blokady iOS. Oprócz tego Opera zapewnia, że przyspieszona została nawigacja pomiędzy stronami, zwłaszcza akcja cofania. Uaktualniono także silnik wykorzystywany do wykrywania i blokowania potencjalnie niebezpiecznych witryn, a miniatury na ekranie startowym są lepiej aktualizowane.
Coast jest naturalnie aplikacją bezpłatną i można ją pobrać z AppStore. Polecamy ją każdemu miłośnikowi wylegiwania się z tabletem na kanapie tudzież fanowi czytania Wikipedii przed snem. Ważny jest tutaj fakt, że Coast to nie żaden eksperyment ani projekt typu proof-of-concept. Jest to pełnowartościowy produkt, który firma obiecuje nadal dynamicznie rozwijać u boku swoich flagowych produktów. Jak udało nam się dowiedzieć, Opera planuje także niedługo wydanie Coast dla Androida. Deweloperzy cały czas czekają na sugestie użytkowników odnośnie kierunku rozwoju oraz oczekiwanych funkcji. Zachęcamy do pozostawiania swoich uwag w komentarzach na naszym portalu, pracownicy wrocławskiego oddziału Opery bacznie je śledzą ;-) Swoja drogą, trzeba przyznać że informację prasową o aktualizacji przygotowano z pomysłem! ;-)