Zgodnie z zapowiedziami, nie ma na razie mowy o tym, aby z Servo korzystać na co dzień. Zastosowaniem programu jest w zasadzie wyłączenie udostępnienie deweloperem poglądu na etap prac nad nowym silnikiem. Dlatego należałoby w zasadzie całkowicie pominąć takie kwestie jak interfejs przeglądarki (ograniczony do pasku adresu i pionowego panelu kart po prawej stronie) i skupić się na tym, co w Servo najważniejsze – jak radzi sobie z rysowaniem witryn.
W tym celu przeprowadziliśmy test, który w sposób najprostszy z możliwych bada to, jak szybko Servo radzi sobie z wyświetlaniem stron. Obiektem badań stała się, a jakże, strona główna dobrychprogramów. W szranki z nowym silnikiem Mozilli stanął Gecko z Firefoksa w wersji 47.0. Wyścig czas zacząć:
Porównanie szybkości silników Gecko i Servo
Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę, że opublikowana właśnie wersja Servo stanowi pierwsze wydanie testowe, które znajduje się w fazie absolutnie eksperymentalnej, optymalizacji nie przysłużył się zapewne także interfejs napisany w HTML5. Jak widać, przewaga Gecko jest wciąż ogromna, a Servo nie radzi sobie na tym, najwcześniejszym z możliwych, etapie z rysowaniem sporej części stron. Firefox uporał się z zadaniem w 4,13 sekundy, natomiast Servo potrzebował aż 7,02 sekundy.
Nic w tym dziwnego i nie ma powodów, by na tej podstawie wyciągać jakiekolwiek wnioski. Może poza tym, że prace nad silnikiem trwają i, skoro w końcu udało się opublikować publicznie pierwszą implementację, przynoszą efekty. Silnik można testować po pobraniu paczek ze stron przedsięwzięcia, kod dostępny jest na GitHubie. Jak dotąd udostępniono Servo jedynie na OS X-a i Linuksa, wersje na Windowsa i Androida ukażą się wkrótce.