WIDEO3D Realms Anthology Trailer
Oprócz samych przygód Duke'a, znajdziecie tu także chociażby produkcje takie jak Blake Stone, Commander Keen, Death Rally, Alien Carnage, Hocus Pocus, Raptor: Call of the Shadows, Terminal Velocity, Shadow Warrior, Wolfenstein 3D czy Rise of the Triad: Dark War. Niektórzy zapewne doskonale skojarzą, że część z tych projektów ukazała się pod szyldem Apogee Software, który to znany wydawca spopularyzował model shareware wypuszczania gier. W 1987 roku firmę tę przemianowano właśnie na 3D Realms.
Jeżeli kogoś interesuje dokładny jej rys historyczny to wszystko ładnie zostało zebrane do kupy w formie dłuższych wspominek. Zaznacza się tutaj między innymi to, że tylko dzięki niej mogliśmy zagrać w niesamowite produkcje id Software (Doom, Quake), Remedy Entertainment (Max Payne, Alan Wake), a po latach w tytuły przygotowane też choćby przez Volition Software (Saints Row), z których to deweloperzy dobry start w biznesie zawdzięczają zaufaniu i finansowaniu 3D Realms. Wpadki przemilczono.
Największa z nich to oczywiście Duke Nukem Forever, projekt w bólach rzucony na rynek po grubo ponad dekadzie od pierwszych wzmianek o nim. Grę jak wiadomo dokończyło Gearbox Software, mimo niskiej jakości dzieła oddając fanom twardego blondyna jednak pewną przysługę, a 3D Realms zza grobu chciało z tego tytułu wyciągnąć od producenta trochę pieniędzy. Z uwagi na prawną akcję odwetową Gearbox, zamiast powrotu Duke'a w izometrycznym RPG, wyczekiwać możemy tylko żeńskiej jego wersji w Bombshell.
Oczywiście obecny skład nie ma wiele wspólnego z tym dawnym. Szefem został Mike Nielsen, powraca założyciel 3DR Scott Miller i weteran Bryan Turner, do nich dołączył odpowiedzialny przez lata za kontakty z fanami Joe Siegler, a także głowa Interceptor Entertainment Frederik Schreiber. Sprawami marketingowymi panów zajmuje się niejaka Becky Taylor. Ekipa skromna, ale zapowiada wspieranie niezależnych twórców w programie 3D Realms Accelerate, a więc ręce do roboty się na pewno znajdą...