Herbert Diess, dyrektor generalny Volkswagena uważa, że za maksymalnie dwa lata projekt Waymo zostanie zrealizowany i w pełni przygotowany do publicznego użytku. Mało kto zdaje sobie bowiem sprawę, w jak zaawansowanym stadium rozwoju jest przedsięwzięcie Waymo. Do chwili obecnej spółka zależna Alphabet Inc. zaliczyła ponad 10 milionów kilometrów w warunkach drogowych, a także niezliczoną ilość kilometrów w swoich symulatorach. Waymo był także pierwszym producentem samochodów, który otrzymał zezwolenie od stanu Kalifornia na testowanie prawdziwych pojazdów bez kierowcy na drogach publicznych.
To zdecydowanie ogromne kamienie milowe i postępy, które trudno lekceważyć, ale to jeszcze nic, bowiem największe powinno nastąpić w ciągu najbliższych kilku tygodni. Ogłoszono bowiem, że Waymo uruchomi usługę związaną z pojazdami autonomicznymi już w przyszłym miesiącu! Wszystko zacznie się w rejonie Phoenix, gdzie Waymo skoncentrowało większość sił związanych z rozwojem samochodów autonomicznych w ostatnich latach. Na początku usługa zaoferuje użytkownikom możliwość przejażdżki po mieście w jednym z minivanów Chryslera. Co prawda wiele firm ma podobne plany, ale minie jeszcze sporo czasu, zanim będą gotowe do startu.
Ale jak stwierdził Herbert Diess w wypowiedzi dla Welt am Sonntag: „Gra nie jest jeszcze przegrana!” CEO Volkswagena stwierdził, że marka jest „zdeterminowana, by nadrobić zaległości”, choć może zdarzyć się tak, że przepisy staną pomiędzy Volkswagenem a jego próbami osiągnięcia wyznaczonego celu, jakim jest wypuszczenie samochodów autonomicznych na drogi publiczne w Europie. Co prawda trudno zauważyć znaczące postępy niemieckiej marki w rozwoju tej technologii, ale niedawno firma ogłosiła, że zainwestuje 50 miliardów dolarów w technologie motoryzacyjne nowej generacji, w tym usługi mobilne, elektryfikację i - jak się domyślacie - autonomiczną jazdę.