Gra jest utrzymana w konwencji horroru, gdzie straszą nas nie potwory i trupy wypadające z szafy, a mroczny i psychodeliczny klimat... i butelki wypadające z szafy. Mocną stroną tytułu jest szczegółowa grafika i bardzo dobrze oddane pomieszczenia w wiktoriańskiej posiadłości, którą przyjdzie nam przemierzać. Produkcja, poza oczywistym aspektem rozrywki próbuje nas też czegoś nauczyć. W posiadłości znajdziemy mnóstwo obrazów, a duża ich część jest cyfrową postacią prawdziwych dzieł malarskich. Podczas kilkunastu minut gry udało nam się zidentyfikować dwa obrazy, ciekawe czy odkryjecie ich więcej :)
Zapraszamy do obejrzenia pierwszych minut z gry. Według nas jest to jeden z pretendentów do gry roku w kategorii horror. Jeszcze jedno, możecie się też zapoznać z naszą recenzją pisaną Layers of Fear do czego również gorąco zachęcamy.