Założyciele polskich startupów zostali zaproszeni do Doliny Krzemowej w ramach V4 TechMatch. Jest to spotkanie zorganizowane przez organizacje StartupYard z Czech, Innovacio z Węgier, SOVVA i polską Konfederację Lewiatan. Nietrudno zauważyć, że wymienione kraje oraz występujące na początku nazwy konkursu „V4” to nie przypadek. Organizacja wydarzenia jest bowiem wspierana z Międzynarodowego Funduszu Wyszehradzkiego, instytucji Grupy Wyszehradzkiej. Nadużyciem są zatem twierdzenia, że udział polskich startupów jest globalnym sukcesem. Należy raczej mówić o polskiej reprezentacji, której udział w konkursie jest motywowany obecnością Polski w V4.
Nie mamy więc do czynienia z sukcesem Polski, ale konkretnych startupów, które zostały wytypowane do polskiej reprezentacji. Pierwszy z nich to krakowski XTRF, bazująca na chmurze obliczeniowej usługa mająca na celu ułatwienie i automatyzację pracy biur tłumaczeń. Kolejny startup w reprezentacji to ZenCard – oprogramowanie, które na podstawie analizy danych z płatności bezgotówkowych użytkownika informuje go o atrakcyjnych ofertach dla stałych klientów. Do Kalifornii polecą także twórcy Sesame+, *rozwiązania do zarządzania dostępem i tożsamością w erze chmur, mobilności i społecznej transformacji * – cokolwiek by to miało znaczyć.
V4 Startup TechMatch będzie trwał od 21 do 23 kwietnia i z pewnością będzie dobrą okazją na uzyskanie pewnego rozgłosu przez wytypowane startupy. Konieczne jest jednak zachowanie zdrowego rozsądku – trudno spodziewać się, aby konkurs, w którym obecność konkretnych startupów jest uwarunkowana politycznie, przyciągnął chmary amerykańskich inwestorów chcących płacić miliony dolarów za pomysły ze środkowej Europy.