WIDEONeed for Speed Gameplay Innovations Five Ways To Play
Poślizg nie dotyczy jednak wydań konsolowych. Need for Speed na Xboksa One oraz PlayStation 4 wjedzie do sklepów zgodnie z planem 5 listopada. Co można niestety wyczytać między wierszami niespodziewanego ogłoszenia o zmianie daty premiery komputerowej edycji, wielbiciele padów dostaną grę wcześniej, ale tym samym lekko niedopracowaną, a przy okazji także zwyczajnie brzydszą. Chociaż na dniach ruszą zamknięte testy beta trybu wieloosobowego na konsolach, to nabywcy pełnej gry pozwolą twórcom produkt odpowiednio doszlifować przed jego wydaniem już na PC.
Deweloperzy dali sobie czas do wiosny przyszłego roku, aby dopieścić projekt pod wyższe wymagania fanów myszek oraz klawiatur. Przede wszystkim mają zamiar popracować nad płynnością rozgrywki, aby zabawa nie szarpała brzydko po wyłączeniu limitu klatek na sekundę. Na konsolach został on ustalony na sztywne 30 klatek. Poza tym mamy nastawiać się na ostre szlify graficzne, by Need for Speed wyciskał ostatnie soki z nowoczesnych zestawów komputerowych. Wszelkie aktualizacje optymalizujące i poprawiające tytuł na konsolach zostaną od razu uwzględnione przy późnym debiucie.
Mamy kolejną dość kontrowersyjną decyzję, chociaż nie tak poważną, jak ta dotycząca wymogu bycia na stałe podłączonym do Internetu, aby móc grać. Jakkolwiek atrakcyjna w założeniach nie byłaby zrestartowana marka Need for Speed, chcąca zaoferować coś po trochu dla każdego (wielbicielom wyścigów, uciekania przed policjantami, tuningu oraz rywalizacji zespołowej), twórcy zaczęli rozbudzać negatywne emocje. To może przełożyć się na odbiór produktu, zwłaszcza, jeśli pojedzie w ślady słabego Rivals...