Od razu trzeba zaznaczyć, że podkręcanie to nie jest prosta sprawa i nie możemy tego traktować jak zabawy. W niewprawnych rękach rzeczywiście można doprowadzić do uszkodzenia komputera. Podczas tego procesu należy zachować niebywałą ostrożność i co najważniejsze, cierpliwość, ponieważ do najlepszych efektów dojdziemy małymi kroczkami rozłożonymi w dość długim czasie.
Jeszcze jedno. Ten materiał to nie poradnik! Nie znajdziecie tutaj dokładnej recepty na to, jak podkręcić podzespoły. Chcemy pokazać jedynie, że nawet w tak prostej i taniej konfiguracji drzemie potencjał, który możemy wydobyć w warunkach domowych. Nie będzie też podkręcania ekstremalnego z litrami ciekłego azotu. Mamy w rękach typową konfigurację i chłodzenie przedstawione w poprzednim materiale. Pamiętajcie! Jeśli chcecie spróbować nawet lekkiego podkręcenia, robicie to na własną odpowiedzialność i ze wszystkimi tego konsekwencjami!
Już niebawem kolejna konfiguracja, w dość kontrowersyjnej cenie.