Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Jak kupić używanego laptopa? Kompleksowy poradnik kupującego.

Każdy lubi zaoszczędzić - jednak trzeba to robić z głową. Jeśli chcemy iść do sklepu kupić sobie laptopa pomyślmy czy nie lepszym pomysłem będzie nabycie za tą samą cenę używanej ale mocniejszej jednostki. Także gdy potrzebujemy taniego notebooka do internetu, dla dziecka, dla starszej osoby możemy spokojnie znaleźć sensowne propozycje za niską cenę. Sam jestem zwolennikiem kupowania używanej elektroniki. W tym wpisie podzielę się z Wami moim doświadczeniem w kupowaniu oraz dam przydatne porady jak kupić używanego laptopa i tego nie żałować.

Gdzie kupić?

W mojej ocenie najlepszym miejscem do naszych poszukiwań jest Allegro oraz serwisy ogłoszeniowe typu Olx, Gumtree itp. Zdecydowanie nie polecam lombardów, ponieważ narzucaną marżą na towar mogliby zawstydzić nie jeden stacjonarny sklep z elektroniką. Oczywiście zdarzają się wyjątki i można złapać okazję, lecz z moich obserwacji to niestety rzadkość. Najpierw polecam przejrzeć ogłoszenia w obrębie naszego miasta. Dzięki temu będziemy mogli osobiście obejrzeć sprzęt i poddać go rożnym testom. Jeśli nie znajdziemy nic co by nas zainteresowało powinniśmy się rozejrzeć po Allegro. Dlaczego napisałem Allegro a nie "serwisy aukcyjne"? Nie ma co ukrywać - ten serwis jest u nas najbardziej popularny i ma świetne wsparcie w przypadku problemów ze sprzedającym. Program Ochrony Kupujących (POK) zwróci nam 100% wartości przedmiotu w przypadku gdy nie otrzymamy towaru lub 50% wartości przedmiotu gdy okaże się on niezgodny z opisem aukcji. Miałem tą (wątpliwą) przyjemność skorzystać z ich pomocy kilka lat temu. Wszystko zakończyło się pomyślnie dla mnie, gorzej dla sprzedającego który zapewniał mnie ciągle, że mój przedmiot "już do mnie jedzie". Jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się więcej o POK'u zapraszam tutaj.

Szukamy swojego upragnionego modelu

Na początek powinniśmy sobie ustalić do czego tak naprawdę będzie nasz nowy nabytek służyć. Nie warto kupować laptopa z dedykowaną grafiką jeśli nie zamierzamy grać w gry, także nie powinniśmy kupować laptopa z Celeronem jeśli mamy w zamiarze zabawę cięższym oprogramowaniem do obróbki wideo. Jeśli nie mamy pojęcia jakie parametry powinniśmy dobrać napiszę małą ściągawkę, która może nie jest idealna ale na pewno pomoże przy wyborze odpowiednich parametrów.

r   e   k   l   a   m   a

Jaki wybrać...? - mała ściągawka

Procesor:


  • Intel Celeron/Pentium/Core 2 Duo - praca biurowa, internet, odtwarzanie wideo w jakości 720p/1080p (mocniejsze dwurdzeniowe modele).
  • AMD APU - praca biurowa, internet, odtwarzanie wideo w jakości 1080p.
  • Intel Core i3 - praca biurowa, internet, niewymagające gry (w połączeniu z dedykowaną grafiką), podstawowe programy graficzne (GIMP, Photoshop), odtwarzanie wideo w jakości 1080p.
  • Intel Core i5 - praca biurowa, internet, gry (w zależności od zastosowanej karty graficznej), montaż i konwersja klipów wideo 1080p, wywoływanie RAWów w programach graficznych, odtwarzanie wideo w jakości 1080p/4K (nowsze generacje), specjalistyczne programy typu Blender, Cinema4D itp.
  • Intel Core i7 - zastosowanie podobne do tego co w Core i5, jednak mamy do dyspozycji o wiele więcej mocy (szczególnie jednostki 4-rdzeniowe).

Jeśli chodzi o procesory to warto zauważyć dwie rzeczy: czy przypadkiem nasz "mocarz" z Core i5/i7 nie jest w wersji niskonapięciowej (po więcej informacji o niskonapięciowych procesorach zapraszam na mój wpis ). Drugą ważną rzeczą, jest generacja procesorów. Im wyższa generacja tym więcej mocy, większa energooszczędność, niższy proces technologiczny. W procesorach Intela z serii Core i3/i5/i7 odczytanie generacji jest banalnie proste: odpowiada za to pierwsza cyfra modelu. Jedynym odstępstwem od tej reguły są procesory pierwszej generacji, które posiadają trzycyfrowe oznaczenia. Dla przykładu: Intel Core i3 380M - procesor 1 generacji, Intel Core i7 3610QM - procesor 3 generacji. W tym momencie warto także wspomnieć i objaśnić oznaczenia literowe które znajdziemy na końcu modelu:


  • MX - Mobile Extreme Edition (bardzo rzadko spotykany w seryjnych laptopach, procesory o największej mocy)
  • MQ/QM - Quad-Core mobile/Mobile Quad Core (oznaczenie mobilnego procesora 4-rdzeniowego. Oznaczenie MQ spotykamy od 4 generacji w wzwyż, zaś QM w starszych generacjach)
  • M -Mobile (dla urządzeń mobilnych)
  • U - Ultra-low power (procesory niskonapięciowe, o mniejszym poborze energii)
  • Y - Extremely low-power (procesory bardzo energooszczędne, stosowane głównie w tabletach)

RAM:

Jeśli chodzi o pamięć to interesuje nas głównie jej ilość. Myślę, że takie minimum do komfortowego użytkowania laptopa to 2GB. Nasze pamięci powinny być standardzie DDR2 bądź nowszym. Warto także wspomnieć o tym, że pamięci pracujące w Dual Channel (dwie kości) znacznie poprawiają osiągi zintegrowanej karty graficznej. Pamięć w wielu modelach można bardzo łatwo dołożyć/wymienić (także bez utraty gwarancji).


  • 1-1.5GB - biurowa praca, przeglądanie internetu w lekkiej przeglądarce, odtwarzanie multimediów.
  • 2-4GB - zalecana ilość pamięci dla komputerów z przeznaczeniem do internetu, multimediów, obróbki zdjęć.
  • 4-8GB - zalecana ilość dla osób lubiących zagrać sobie w różne nowsze gry, a także dla osób zajmujących się obróbką i renderowaniem wideo.

Większa ilość pamięci już zależy od indywidualnego podejścia.

Dysk twardy:

Można by ująć, że sprawa ma się jak z pamięcią - im więcej tym lepiej. Jednak jako użytkownik SSD namawiam każdego na porzucenie "talerzowca" na rzecz nowszego rozwiązania. Niektóre laptopy są wyposażone w złącze mSATA/M.2 dzięki którym stworzymy konfigurację SSD+HDD. SSD przeznaczamy na system, a HDD na nasze pliki. Zastosowanie dwóch dysków nie dość, że nie uszczupli naszego miejsca na dane, to pozwoli na bardzo szybkie działanie komputera. W tradycyjnych dyskach twardych głównie liczą się dwie wartości: pojemność bufora oraz prędkość z jaką obracają się talerze. Im większy bufor tym lepiej (zdrowym minimum jest 8MB), zaś jeśli chodzi o prędkość dysku to najczęściej spotykaną i wystarczającą wartością jest 5400 rpm.

Karta graficzna:

Ostatnim komponentem któremu poświęcimy osobny akapit to karta graficzna. Mobilne karty dzielą się na zintegrowane i dedykowane. Karty zintegrowane charakteryzują się niską wydajnością (pomijając takie cuda jak Iris Pro), możemy na nich pograć w starsze gry, bez problemu wspomagają procesor w ddekoowaniu filmów oraz innych czynnościach (OpenCL). Weźmiemy na warsztat mobilne karty graficzne "zielonych" (nVidia). Technologia nVidia Optimus jest bardzo pomocna, ponieważ system automatycznie przełącza się między kartą zintegrowaną a dedykowaną oszczędzając energię. Karty "czerwonych" (AMD/ATI) mają podobną technologię, lecz jest ona tak źle zrobiona, że niektórzy producenci wyłączyli ją zostawiając tylko kartę dedykowaną. Ja spotkałem się z tym w laptopie Sony Vaio z procesorem Intel Core i3 3 generacji. Tak więc... jaką kartę wybrać od "zielonych"?
Starsze układy nVidia są zazwyczaj oznaczone czterema cyframi. Rzadko już można spotkać takie na rynku. Teraźniejsze oznaczenia są trzycyfrowe, gdzie pierwsza cyfra oznacza zawsze generację układu. Następne dwie cyfry oznaczają model karty. Wyróżniamy mniej więcej taki schemat: (gdzie X to generacja układu)
X10-X30 - budżetowa konstrukcja, niska wydajność, zdecydowanie za słaba do wielu gier nawet po zmniejszeniu rozdzielczości i detali.
X40-X50 - zadowalająca wydajność dla wielu gier po zmniejszeniu detali i rozdzielczości.
GTX X60 - podstawowa karta graficzna z przeznaczeniem do gier, wystarczająca wydajność dla większości gier.
GTX X70-80 - wydajne karty graficzne dla nawet najnowszych gier.
Gdy już wiemy mniej więcej jak oceniać karty graficzne podam przykłady porównania ich:


  • 910M będzie lepszą kartą graficzną niż 610M
  • GTX660 będzie lepszą kartą niż 930M

Także w większości przypadków nawet słaba konstrukcja X10 będzie mocniejszym i lepszym układem od karty zintegrowanej.

A co z resztą?

Wyżej wymieniłem komponenty które mają bezpośredni wpływ na naszego przyszłego laptopa. Takie rzeczy jak matryca, jej typ i rozdzielczość, zastosowane nagłośnienie, rodzaj klawiatury oraz inne rzeczy wpływają głównie na nasz komfort użytkowania. Możemy wybrać je sami zależnie od naszych potrzeb.

Kupujemy!

Jeśli już wiemy jaki model nas interesuje i wiemy jak znaleźć nasz "ideał" to po krótszym bądź dłuższym czasie znajdziemy kilka modeli które będą spełniać nasze oczekiwania.

Odbiór osobisty

Jeśli odbieramy sprzęt osobiście zapytajmy się czy będziemy mieć możliwość wstępnego przetestowania sprzętu. Spotykałem się z osobami które mi tego odmawiały, a także takich którzy przynosili laptopy z uszkodzoną baterią do galerii handlowych/parków gdzie nie było nawet możliwości uruchomienia laptopa. Takim osobom możemy na wstępie podziękować. Jeszcze się nigdy nie zdarzyło bym wrócił z takiej wymiany ze 100% sprawnym sprzętem. Jeśli sprzęt jest znacznej wartości polecam także sporządzenie umowy kupna-sprzedaży co może nas w jakimś tam stopniu zabezpieczyć przed niespodziankami. Jeśli sprzedający zgodził się na testowanie i uważa, że jego sprzęt jest w pełni sprawny możemy się do niego wybrać i przetestować "nasz" nowy sprzęt.

Allegro

Tutaj możemy jedynie polegać na opisie aukcji oraz na kontakcie telefonicznym/e-mail'owym. Warto sprawdzić czy w opisie aukcji możemy znaleźć takie frazy jak:


  • "100% sprawny"/"W pełni sprawny"
  • "Przetestowane wszystkie komponenty"
  • "Sprzęt bez wad".

Pomogą nam one w ewentualnym dochodzeniu naszych racji, gdyby nasz w pełni sprawny laptop okazał się jednak nie do końca w pełni sprawny. Zadbajmy także o to by w opisie aukcji znalazła się dokładna specyfikacja sprzętu. Warto poprosić sprzedawcę o zrobienie testu dysku twardego (jest on banalny do zrobienia), a także zapytać czy laptop nie ma problemu z przegrzewaniem się/restartami. Zdecydowanie warto zamówić naszą przesyłkę kurierem, ponieważ można przy kurierze otworzyć paczkę i zajrzeć do środka. Sprawdzamy wtedy czy laptop nie ma pęknięć ani na obudowie ani na matrycy. Pierwsze co powinniśmy zrobić po otrzymaniu przesyłki z laptopem to poddać go testom.

Testujemy

Nawet gdybyśmy chcieli niestety nie damy rady zrobić wszystkich testów przy odbiorze urządzenia. Zrobimy tylko takie powierzchowne, byśmy wiedzieli mniej więcej w jakiej sytuacji jesteśmy. Bardzo często gdy sprzedający widzi, że testujemy laptopa to zaczyna mówić "a coś tam się kiedyś działo...". Jest to już pierwszy sygnał, że możemy się spodziewać lekkiego zawodu. Wypiszę teraz elementy laptopa które będziemy testować, przy czym jeśli będzie podział na na długie i krótkie to krótkie przeprowadzamy podczas odbioru osobistego, a długie po odebraniu paczki/przyjechaniu do domu. Jeśli podziału nie będzie test wykonujemy albo podczas wizyty u sprzedawcy albo po odbiorze laptopa z rąk kuriera. Pooglądajmy sobie naszego laptopa ze wszystkich stron, oceńmy poziom zarysowania obudowy, poszukajmy ewentualnych pęknięć... i do dzieła.

Matryca i pokrywa matrycy

Sprawdźmy na wyłączonym laptopie pod światło czy matryca nie ma jakiś większych zarysowań. Można także zobaczyć czy nie ma odbitych śladów klawiszy na sobie. Po włączeniu laptopa możemy wejść na stronę w poszukiwaniu bad pixeli. Są to takie piksele które nie świecą lub świecą na kolor który nie powinny.

Poruszajmy także klapą matrycy i patrzmy na to czy na ekranie nie pojawiają się żadne niepokojące zmiany. Często uszkodzenie/zużycie taśmy matrycy objawia się: odwróconym obrazem, przekłamanymi kolorami, paskiem pikseli o określonym kolorze (patrz zdjęcie wyżej).
Spójrzmy także na matrycę z boku, jeśli zauważymy takie oto plamki (zdjęcie poniżej) to znak, że matryca została kiedyś uderzona (mocniejsze trzaśnięcie klapą, spadnięcie czegoś na pokrywę matrycy, bezpośrednie uderzenie matrycy).

Zaobserwujmy także jak zawiasy trzymają matrycę. Weźmy laptopa w dwie ręce trzymając go pod klawiaturą i z lekką siłą potrząśnijmy. Jeśli zawiasy są w dobrym stanie to powinny trzymać pokrywę laptopa sztywno.

Złącze ładowania i zasilacz

Bardzo często pomijany aspekt, przez dłuższy czas także przeze mnie. Włóżmy zasilacz do gniazda i poruszajmy. Powinniśmy czuć lekki luz, ale nie za duży. Włączmy laptopa bez baterii, chwyćmy za kabel i zdecydowanym ruchem poruszajmy nim. Jeśli laptop się wyłączy, to znak, że albo wtyczka od zasilacza albo gniazdo jest już zużyte. Warto także sprawdzić czy zasilacz ma zalecane parametry dla danego notebooka. Na spodzie laptopa powinna być adnotacja ile V i A powinien mieć nasz zasilacz.

Bateria

Wiele używanych laptopów jest sprzedawanych z uszkodzoną baterią która już po prostu się zestarzała i jest w stanie wytrzymać jedynie kilkanaście sekund pracy. Jednak gdy sprzedający nas zapewnia o wielogodzinnej pracy to warto sprawdzić jaką kondycję ma nasza bateria. Ściągamy i uruchamiamy BatteryMon. Po uruchomieniu programu wybieramy "Info" a następnie "Battery Information". Sprawdzamy stosunek parametru "Design capacity" (oznacza on fabryczną pojemność baterii) do "Full charge capacity" (oznacza on maksymalną pojemność baterii w danym momencie). Spójrzmy na dwa przykłady:

Po tych parametrach możemy ocenić ile realnie pozostało ładunku w baterii.

Klawiatura i touchpad

Aby przetestować czy wszystkie klawisze są sprawne najłatwiej udać się na stronę, gdzie będziemy mogli sprawdzić większość klawiszy. Niektóre (tak jak u mnie F3) nie dadzą się przetestować, ponieważ są skrótem klawiaturowym. Przy wciskaniu klawisza zwróćmy uwagę na to czy klawisze poprawnie "odskakują". Spotykałem amatorów wyciągania klawiszy z klawiatur wyspowych celem wyczyszczenia/wyciągnięcia czegoś. Problem w tym, że założenie klawisza z klawiatury wyspowej jest tak ciężkie, że czasem niemożliwe. Źle założony lub sklejony do gumki klawisz będzie ewidentnie słabiej "odskakiwał". W touchpadzie sprawdźmy czy działają oba przyciski oraz czy panel reaguje nawet na najlżejsze dotknięcia.

Napęd optyczny (jeśli jest)

Uszkodzony napęd optyczny to klasyk jeśli chodzi o uszkodzenia w laptopach. Sam bardzo rzadko go używam a jednak spotykam się z tym, że po jakimś czasie sam z siebie postanawia odejść na emeryturę.

Test krótki: odczytać płytę DVD-R/DVD+R. Powinniśmy mieć pewność, że płyta odczytuje się na innym komputerze.

Test długi: nagrać płytę DVD-R/DVD+R i w programie do wypalania zaznaczyć funkcję sprawdzającą poprawność nagranych danych.

Porty

Powinniśmy sprawdzić wszystkie dostępne porty w laptopie.

Test krótki: Najczęściej używanymi portami w laptopie są oczywiście USB - i to od nich powinniśmy zacząć. Włóżmy pendrive do każdego z portów USB i poruszajmy lekko. Jeśli nie zniknie nam okno z zawartością naszej pamięci przenośnejto dobry znak. Możemy także przy użyciu słuchawek sprawdzić gniazdo Jack 3.5mm (minijack).

Test długi: Powinniśmy sprawdzić wszystkie dostępne porty w miarę swoich możliwości.

Temperatury

Jest to pierwsza rzecz która będzie wymagała użycia niestety aż dwóch zewnętrznych programów, jednak polecam zrobić krótki test przy odbiorze. Pobieramy: Prime95 oraz SpeedFan. Uruchamiamy oba programy, w Prime95 wybieramy następującą opcję:

Test krótki: uruchamiamy test na 2-3 minuty, przy czym zauważamy jak rośnie temperatura. Jeśli temperatura nagle skoczyła o 20-30 stopni, to znak, że na procesorze przydałoby się zmienić pastę termo-przewodzącą oraz wyczyścić chłodzenie z kurzu.

Test długi: uruchamiamy identyczny test, tyle że na ~30-60 minut. Jeśli laptop się nie wyłączy to znak, że chłodzenie spełnia swoje zadanie.

Pamięć operacyjna

Test pamięci to jest jeden z najdłuższych testów (obok testu dysku twardego) jaki będziemy robić. Myślałem długo jak w szybki sposób przetestować pamięć operacyjną lecz niestety się nie da. Podany niżej sposób może zadziałać ale nie musi, tylko metoda z długiego testu może nam dać pewność o tym, że mamy w pełni sprawne moduły pamięci.

Test krótki: uruchamiamy przeglądarkę internetową, znajdujemy sobie jakiś link, naciskając środkowym przyciskiem myszy otwieramy tę stronę w nowych kartach tak długo aż zapełni się praktycznie cała pamięć. Jeśli podczas tego testu nie wyskoczy niebieski ekran informujący nas o tym, że "zrzucana jest pamięć fizyczna na dysk" to możemy uznać na wstępie, że nasza pamięć jest sprawna.

Test długi: Pobieramy Memtest86. Nagrywamy obraz ISO na płytę CD przy użyciu programu do nagrywania płyt (jeśli nie mamy żadnego to polecam ImgBurn ). Uruchamiamy system z płyty CD i czekamy na wynik testu. Po pierwszym przebiegu jeśli ujrzymy komunikat: "***** Pass complete, no errors, press Esc to exit *****" to dobry znak. Jeśli pojawią się jakieś błędy będą one bardzo widocznie wyszczególnione.

Dysk twardy

Kolejną rzeczą jaką przetestujemy jest dysk twardy. Ważne by był on bez badsectorów, ponieważ mogą one spowodować utratę danych.

Test krótki: Ściągamy dwa programy: CrystalDiskInfo oraz HD Tune. Pierwszym programem sprawdzamy ogólny stan zdrowia dysku oraz jego "przebieg". W tym miejscu chciałbym przytoczyć ciekawy przykład. Posiadam dysk Fujitsu 60GB SATA. Nie posiada on żadnych uszkodzonych sektorów. Jest w pełni sprawny poza jednym szkopułem: jego przebieg to ponad 17 tysięcy godzin. Jest to bardzo duża wartość, dysk wydaje z siebie bardzo głośne odgłosy, wydajność jego spadła poniżej normy.

Można także zauważyć, że jeśli dysk nie był nigdy wymieniany to czas pracy dysku to czas pracy laptopa. Dla przykładu w 3 letnim laptopie który był używany dość często czas pracy dysku to około 6 tysięcy godzin. Włączamy teraz drugi program i wykonujemy szybki test dysku.

Uwaga: ten test bardzo rzadko się sprawdza. Jeśli w szybkim teście pokazało nam się jakieś uszkodzenie to zapewne z dyskiem jest już bardzo źle. Bardzo często miewałem taką sytuację, że dysk w szybkim teście był w pełni sprawny, zaś w normalnym sypał błędami. Jeśli w laptopie jest tylko dysk SSD to pierwszym programem sprawdzamy ilość zapisanych danych. W specyfikacji dysku powinniśmy znaleźć ile maksymalnie może dysk odczytać/zapisać danych. Po tym ocenimy jak bardzo zużyty jest dysk.

Test długi: Uruchamiamy HD Tune i robimy identyczny test jak w teście krótkim, lecz nie zaznaczamy opcji "Quick Test". Dysk w zależności od pojemności będzie się testować krócej bądź dłużej. Jeśli wszystkie kwadraciki są zielone oznacza to, że dysk jest w pełni sprawny.

Sprawdzamy resztę komponentów

Możemy się spotkać z różnymi mniejszymi awariami, takimi jak:


  • Niedziałający jeden z głośników.
  • Niedziałający mikrofon.
  • Uszkodzona kamerka internetowa.

Są to według mnie rzeczy już do indywidualnego sprawdzenia. Korzystasz często ze Skype? Sprawdź kamerkę i mikrofon czy działają poprawnie. Podłączasz swój zewnętrzny mikrofon? Sprawdź gniazdo mikrofonu czy jest sprawne. Grasz często w gry i masz w swoim "nowym" laptopie dedykowaną kartę graficzną? Pograj sobie godzinkę, dwie w grę którą lubisz i obserwuj czy nie ma żadnych artefaktów. Takich przykładów jest za dużo, ponieważ laptopy mogą być wyposażone w różne dodatki typu: świecąca klawiatura, czytnik linii papilarnych, dodatkowa karta graficzna SLI, dodatkowe klawisze funkcyjne, wyjście cyfrowe audio (S/PDIF) itp. Wszystko to musimy sprawdzić już sami i na to nie ma reguły.

Mam wątpliwości co tak naprawdę kupuję/kupiłem...

Jest to rzadki przypadek, ale jednak warto to opisać. Czasem czytając specyfikację laptopa a później testując go dochodzimy do wniosku, że konfiguracja z opisu różni się od tej faktycznej. Warto wtedy sięgnąć po program AIDA64 Extreme który pokaże nam dokładnie "co mamy pod maską". W razie wątpliwości można zapytać sprzedawcę czy zdaje sobie sprawę, że opis różni się od stanu faktycznego. W przypadku kupna przez Allegro wykrycie takiej różnicy jest podstawą do reklamacji, wtedy piszemy wiadomość/dzwonimy do sprzedającego informując go o sytuacji. W przypadku problemów ze sprzedawcą możemy zaangażować w sprawę Allegro. O tym jak to zrobić pisałem w rozdziale "Gdzie kupić?".

Jak przetestować laptopa bez systemu operacyjnego?

Nie każdy laptop ma licencję na system operacyjny. Sprzedawca może nam sprzedać laptopa bez żadnego systemu operacyjnego. Jeśli zakupu dokonaliśmy przez Allegro to instalujemy system operacyjny, sterowniki i rozpoczynamy testy. Zaś jeśli odbieramy osobiście laptopa i wiemy, że na komputerze nie będzie żadnego systemu operacyjnego to tworzymy sobie naszą kopię Hiren's Boot. Stworzymy ją przy pomocy mojego ostatniego wpisu. Znajdziemy tam większość potrzebnych nam narzędzi, a jeśli nam czegoś brakuje bez problemu możemy sobie skopiować na pendrive to czego potrzebujemy.

Co zrobić jeśli jednak coś jest nie tak?

Jeśli zakupiliśmy sprzęt na Allegro to polecam pisać do sprzedawcy o możliwość zwrotu sprzętu. Będzie to najłatwiejszy sposób aby rozwiązać sprawę. Wysyłamy zdjęcia z testów i czekamy na rozwój sytuacji. Jednak jeśli podczas testowania u sprzedającego znaleźliśmy jakąś wadę to możemy pójść dwoma drogami: rezygnujemy albo zaczynamy się targować. Jeśli czujemy się na siłach i chcielibyśmy sami wymienić wadliwy dysk twardy, oczyścić chłodzenie laptopa to myślę, że targowanie się jest dobrą opcją. Jednak gdy laptop ma większe problemy, zrestartował się podczas testu to polecam zrezygnować. Nigdy nie wiadomo co tak naprawdę go boli, a możemy zakupić sobie swoją "skarbonkę" w która włożymy zdecydowanie za dużo środków.

Kończąc...

Warto? Według mnie tak. Kupując używaną jednostkę nie dość, że nie przepłacamy, to w przypadku dalszej odsprzedaży tracimy na tym po prostu mniej. Jeśli dobrze przetestujemy naszą jednostkę przed zakupem/bądź po i wszystko okaże się sprawne, będziemy mieć sprzęt który nie odbiega znacznie od fabrycznie nowego modelu. 

sprzęt porady inne

Komentarze