Skąpstwo Apple nie popłaca – nikt nie zgłasza luk 0-day za marne pieniądze
Jesteś uznanym ekspertem od systemów operacyjnych Apple. Pokilku miesiącach wytężonej pracy znalazłeś w nich błąd, którymógłby pozwolić na obejście zabezpieczeń iPhone’a. Kolejnekilka miesięcy – faktycznie, to działa, masz gotowego exploita,dzięki któremu na iUrządzeniach możesz zdalnie uruchomić dowolnykod. Co robisz dalej? Możesz zgłosić się do Apple, które zaujawnienie tych informacji zapłaci ci całe 50 tysięcy dolarów.Możesz odezwać się do ludzi z szarego rynku, firm takich jakZerodium, które skupują exploity, by pomóc swoim klientom wobronie przed zagrożeniami. Dostaniesz przynajmniej 500 tys.dolarów. Możesz wreszcie odezwać się do NSA albo wielkichorganizacji cyberprzestępczych – te na zakupy exploitów 0-daymają wielomilionowe budżety. Czy ktoś się dziwi więc, że małokto zgłasza Apple swoje odkrycia związane z zagrożeniamibezpieczeństwa?