Zmiana nawigacji wiąże się nie tylko ze zmianą wieloletnich przyzwyczajeń. Może kolidować z też charakterystycznym sterowaniem niektórych nakładek na Androida. Najwięcej wątpliwości budzi gest zastępujący przycisk "wstecz" Androida Q, czyli przesunięcie palcem w lewo od "pigułki" na dole ekranu. Ten gest mógłby kolidować z własnymi gestami i pływającymi przyciskami nakładek na smartfonach Smasung Galaxy, Huawei, Honor i wielu innych.
Na szczęście producenci nie będą musieli rezygnować z własnych rozwiązań. "Traktujemy własne gesty OEM-ów jako opcję dla zaawansowanych użytkowników" - powiedział Allen Huang, Project Manager Android System UI w firmie Google. Huang podkreślił także, że Google będzie przekonywał OEM-y do korzystania z nowej nawigacji Androida Q, ale nie będzie zmuszał producentów, by rezygnowali z własnych gestów. "Użytkownicy Androida przechodzą wstecz 150 razy dziennie. Chcemy, by można było łatwo się tego nauczyć" - dodał.
Wolność wyboru
Firmę Google znów trzeba pochwalić za dawanie nam wolności wyboru w kolejnej kwestii związanej z obsługą smartfonu - najbardziej osobistego urządzenia elektronicznego. Użytkownik będzie mógł korzystać także z opcjonalnych gestów nakładki, z pewnością będą też producenci, którzy zachowają tradycyjny układ przycisków. Problemy zaczną się przy przesiadce na smartfon innej marki - pierwsze dni nie będą łatwe.