Wśród nowości znajdziemy nowe piórko, które może pochwalić się rozpoznawaniem 1024 poziomów nacisku, zupełnie jak tablety dla grafików. Nowe komponenty powinny też dobrze wpłynąć na wydajność. To też rzuca się w oczy od pierwszego uruchomienia – aplikacje działają płynnie i bez przycinek.
Niestety w oczy rzuca się jeszcze jedno. Ceny podstawowej wersji zaczynają się od 4300 złotych, a kończą się na ponad 10 tysiącach. Dodatkowo trzeba jeszcze wysupłać 650 złotych na klawiaturę, której nie ma w zestawie. Czy tak wyceniony sprzęt nadaje się do poważnej pracy? Tego dowiecie się z recenzji, która niebawem pojawi się na portalu.