Informacje oraz ich jak najszybszy przepływ pomiędzy np. jednostkami rozpoznania a artylerią jest dzisiaj na wagę złota. W celu poprawy efektywności zostały opracowane dedykowane szyfrowane wojskowe systemy komunikacji, ale Ukraińcy w ramach potrzeby zaadaptowali komercyjne rozwiązania.
Na poniższym nagraniu widzimy, że ukraiński żołnierz z prawdopodobnie polowego centrum dowodzenia streamuje dalej obraz z komercyjnego drona DJI za pomocą Google Hangouts. Najprawdopodobniej ten trafiał do operatora artylerii mającego podgląd na żywo. Jest to szybsza metoda niż podawanie przez zwiadowcę koordynat np. drogą radiową lub tekstowo poprzez komunikatory.
Transmisja na żywo pozwala na prowadzenie celniejszego ognia oraz umożliwia wprowadzanie korekt jeśli np. cel jest w ruchu, próbując uniknąć ostrzału. Zapewne konkurencyjne rozwiązania pokroju Microsoft Teams, Slacka, Zooma, czy Discorda także zostały zaadaptowane to tej roli.
Warto jednak zaznaczyć, że komercyjne rozwiązania nie mają aż tak rozbudowanych zabezpieczeń jak systemy wojskowe, wiec lepiej niech Ukraińcy, chociaż każdorazowo zmieniają ID sesji.
Poza zwiększeniem skuteczności ostrzału tego typu systemy zmniejszają też zużycie amunicji, ponieważ przy tak dokładnych danych można oddać mniej strzałów, osiągając ten sam finalny efekt.
Przemysław Juraszek, dziennikarz dobreprogramy.pl