Układ Polaris został wyprodukowany w nowym procesie FinFET 14 nanometrów. To znaczący postęp dla AMD w litografii. Znacznie ulepszona czwarta odsłona architektury GCN przyniosła lepszą wydajność teselatorów, do 15% większą wydajność jednostek obliczeniowych, poprawioną sprawność energetyczną i szereg innych pomniejszych poprawek. To wszystko wpłynęło na ogólną poprawę wydajności i znacznie mniejsze zapotrzebowanie na energię. To akurat AMD udało się znakomicie, TDP karty ustalono na 150 watów. To przełożyło się na bardzo niski pobór energii dla całej platformy testowej. W spoczynku (pulpit) pobiera ona maksymalnie 80 watów, natomiast pod maksymalnym obciążeniem do 250 watów. Jest więc wyraźnie lepiej niż w kartach poprzedniej generacji.
Niestety, ponownie o sobie daje znać polska cena. Choć za granicą 200 czy 230 dolarów to niedużo, to po przeliczeniu na złotówki już tak tanio nie jest. Za wersję z pamięcią 4 GB przyjdzie nam zapłacić przynajmniej 1005 złotych, wersja 8 GB kosztować będzie 1170 złotych. W zbliżonej cenie można już kupić karty GeForce GTX 970. Oczywiście rozwiązanie AMD jest bardziej nowoczesne, ma też kilka funkcji, których próżno szukać u konkurencji. Czy to jednak wystarczy, aby nawiązać równorzędną walkę z zielonym gigantem? Póki co czekamy na modele Polarisów, które postawią się najnowszym Pascalom, GTX 1070 i GTX 1080.