Twórca Vivaldiego nie zostawia suchej nitki na Microsofcie: „czas postąpić słusznie”
Microsoft nie przebiera w środkach, jeśli chodzi o promowanie swojego oprogramowania. Miesiące skrajnie agresywnej kampanii „zachęcającej” do instalacji Windowsa 10 skończyły się przyznaniem przez korporację, że działania te były zbyt nachalne. To chyba dla nikogo nie rozwiązuje sprawy, zaś biorąc pod uwagę kolejne reklamy w Windowsie 10, trudno traktować takie deklaracje poważnie. Suchej nitki na Microsofcie nie zostawił Jon von Tetzchner, twórca przeglądarki Vivaldi zaangażowany niegdyś w rozwój Opery.