Aktualizacje delta to takie, w których nie jest konieczne każdorazowe pobieranie całej aplikacji, a jedynie tych jej fragmentów, które uległy zmianie. Celem jest oczywiście zarówno przyspieszenie całego procesu, jak i zaoszczędzenie transferu danych, co może mieć znaczenie gdy korzystamy z mobilnego połączenia z Siecią. W przypadku pakietu LibreOffice, którego najnowsza wersja testowa waży kilkaset megabajtów, może być to szczególnie istotne.
Najnowszy mechanizm aktualizacji zaimplementowany został na tę chwilę wyłącznie w 64-bitowych odmianach pakietu biurowego, przez co nie będą z niego mogli skorzystać użytkownicy innych wersji. Dodatkowe ograniczenie to konieczność korzystania z buildów, które pobrane zostały z oficjalnego źródła, a uruchamiane są bezpośrednio z rozpakowanego archiwum.
O tym, jak aktualizacje delta sprawują się w praktyce wspominaliśmy już na przykład przy okazji ich premiery w przeglądarce Vivladi, ale warto przy tym dodać, że sama metoda jest dużo starsza. Przykładem niech będzie Sklep Play w urządzeniach z Androidem, gdzie taki mechanizm działa od kilku lat.