Wezwanie do interoperacyjności Sieci nie wystarczy, by uratować Firefoksa przed dominacją Chrome
Nawoływanie do software’owego egalitaryzmu wygląda na ostatniąnadzieję Mozilli w czasach, gdy coraz więcej twórców aplikacjiwebowych i serwisów internetowych przestaje zauważać cokolwiekpoza Google Chrome – dziś bez żadnych już wątpliwościnajpopularniejszą przeglądarkę planety. O co chodzi? Hasłotwórców Firefoksa brzmi: Sieć powinna działać dla wszystkich taksamo. Tymczasem dzisiaj wciąż miliony stron mają problemy zkompatybilnością z różnymi przeglądarkami, co prowadzi doproblemów w ich używaniu dla wielu użytkowników.