Oznacza to, że zgodnie z zapowiedziami, insiderzy mogą już testować wszystkie przygotowane nowości. Wystarczy pobrać kompilację dostępną w pierścieniu Slow Ring, gdzie najpewniej nic się nie zmieni przez najbliższe miesiące. Premiera dla "zwykłych użytkowników" spodziewana jest bowiem wiosną, a numer wersji systemu może sugerować, iż w praktyce będzie to najszybciej kwiecień.
Póki co w systemie nie znajdziemy wielu wartych uwagi nowości. Najistotniejsze zmiany z ostatnich miesięcy można policzyć na palcach jednej ręki, na co pod koniec grudnia zwrócił uwagę AntyHaker w swoim wpisie na blogu. Windows 10 20H1 w obecnej formie zdecydowanie nie jest tak dużą dawką nowości, jak choćby majowa aktualizacja z roku ubiegłego.
Dla użytkowników może być to sporym zaskoczeniem. W końcu stosunkowo niedawno udostępniona listopadowa aktualizacja Windows 10 nie wprowadziła do systemu istotnych funkcjonalnych zmian, a Microsoft zdecydował się wydać ją w formie aktualizacji zbiorczej. Jeśli więc niektórzy spodziewali się lawiny nowych funkcji w Windows 10 20H1, ponownie przyjdzie im uzbroić się w cierpliwość.
Większe zmiany może więc przynieść Windows 10 20H2 w drugiej połowie 2020 roku. Tę wersję można już od kilku tygodni testować, korzystając z pierścienia Fast Ring, który zastąpił problematyczną gałąź Skip Ahead. Teraz szansę na testy mają wszyscy chętni insiderzy.