Tak małą zmianę łatwo przegapić – wydano ją przedewszystkim po to, by przetestować, jak to określiłaDona Sarkar z Microsoftu, „servicing pipeline”. Nawet nie trzebarestartować systemu, chyba że mieliście akurat otwarty Notatnik.Nowa wersja Windowsa zmienia jedynie bowiem numer kompilacji na16232.1004 i wprowadza nową wersję Notatnika (notepad.exe).
Trudno powiedzieć, o co chodzi z tym „servicing pipeline” –po polsku można by było powiedzieć o potoku obsługi? Wyglądajednak na to, że przez Windows Update możliwe będzie dostarczenieaktualizacji systemowych aplikacji bez restartów systemu, bezzwracania uwagi użytkownika na to, że coś się stało. Innymisłowy, Windows 10 staje się coraz bardziej usługą, taką jakaplikacje typu SaaS, coraz mniej konkretnym kawałkiem kodu.
Nowa wersja nie jest póki co taka bezobsługowa: Insiderzy musząskonfigurować wcześniej moduł rzeczywistości mieszanej (MixedReality). Mogą wystąpić też problemy z paczkami językowymi lubframeworkiem .NET – po ich wcześniejszym zainstalowaniu Windows 10będzie wciąż raportował o dostępności łatki, a jednak jejzainstalowanie nie będzie już możliwe.