To dla producenta ważne, ponieważ statystyki aktualizacji systemu nie wyglądają tak dobrze, jak w przypadku wersji 1803 i poprzednich. Wraz z październikową aktualizacją Microsoft zmienił nieco podejście do aktualizacji, przez co nowa wersja systemu instalowana jest u kolejnych osób dużo wolniej. Zmiany w tym zakresie postępują i kolejną ich serię zobaczymy wraz z premierą majowej aktualizacji, o której pisaliśmy w odrębnej publikacji.
Łatka przygotuje system do aktualizacji
Jak dowiadujemy się z informacji na stronie pomocy technicznej Windowsa, opisywana aktualizacja ma za zadanie przygotować komputer do instalacji dużej aktualizacji funkcji, w tym przypadku Windowsa 10 w wersji 1809.
Wśród działań systemu należy się więc spodziewać na przykład przywrócenia domyślnych ustawień sieci (w przypadku wykrycia problemów), naprawy uszkodzonych komponentów systemowych czy kompresji plików użytkownika, by zapewnić odpowiednią ilość miejsca na dysku podczas aktualizacji.
Warto przypomnieć, że choć majowa aktualizacja zostanie lada moment udostępniona testerom, to poprzednia – październikowa – działa jak na razie tylko u niewielkiej części użytkowników. Statystyki z końca marca mówią o obecności wersji 1809 tylko u około 26 procent użytkowników Windowsa 10.