Wielki i wytrzymały Cubot King Kong 3 — nazwa do czegoś zobowiązuje

Niespełna dwa miesiące temu otrzymałem szansę przyjrzenia się słuchawce Cubot P20, który wygląda i sprawdza się znakomicie w codziennych zadaniach. Posiadł on modne wcięcie w ekranie, które zdominowało większość flagowych propozycji w 2018. Kilka tygodni temu kurier dostarczył mi kolejny model ze stajni Cubota. Tym razem jest to przedstawiciel sektora o podwyższonej odporności.

King Kong 3 to wodo- i wstrząso-odporny telefon z certyfikatem IP68, 5,5-calowym wyświetlaczem i wydajnym ośmiordzeniowym procesorem Mediatek Helio P23 (MT6763T). Nazwa modelu zobowiązuje, w końcu jest to imię najbardziej znanej małpy w historii. Film o tym ogromnym gorylu zadebiutował pierwszy raz w 1933 roku, a dzięki Peterowi Jacksonowi otrzymaliśmy świetny remake w 2005.

Mam nadzieję, że Cubot podołał temu brzmieniu i stworzył smartfon wytrzymały jak wspomniany naczelny, jednak, czy niska cena (180 $) nie będzie miała wpływu na ogólną jakość urządzenia?

Na pierwszy rzut oka projekt King Konga 3 wygląda przerażająco. Wielkość bryły (wysokość: 162,50mm / szerokość: 78,30mm / grubość: 13,30mm) obudowy jest przytłaczająca, chociaż w porównaniu z Xiaomi Redmi 5 Plus już taka duża się nie wydaje. Została stworzona na wzór innych telefonów z segmentu „rugged”, więc gdzieniegdzie pojawiają się aluminiowe elementy, śruby i pomarańczowe wstawki. Te wszystkie elementy zebrane w całość potęgują przeświadczenie o wytrzymałości tego modelu.

Przód to wspominany 5,5-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 1440 × 720 pikseli i współczynniku PPI na poziomie 298. Ostrość ekranu jest satysfakcjonująca, gorzej wypada odwzorowanie kolorów. W mojej ocenie są one deczko za blade. Czytelność w pełnym słońcu także nie imponuje, zwłaszcza że King Kong to telefon dedykowany dla użytkowników, którzy raczej nie grzeją czterech liter za biurkiem w Empire State Building.

Wyświetlacz oczywiście jest chroniony szkłem Gorilla Glass. Na przodzie znajdziemy również aparat o rozdzielczości 13 MP, czujniki zbliżenia i światła, a także docenianą przeze mnie diodę powiadomień, uff są. Zastanawiam się dlaczego producenci coraz częściej z niej rezygnują? Androidowe przyciski nawigacyjne zostały zwirtualizowane i są częścią ekranu.

Plecki King Kong 3 zostały powleczone gumą, dzięki której telefon lepiej trzyma się dłoni. W górnej części zlokalizowano podwójny aparat 16 MP i 2 MP, LED pełniący funkcję lampy błyskowej i czytnik linii papilarnych. Niżej znalazł się podstawowy głośnik, z którego wydobywający się dźwięk można ocenić jako średni.

Metalowe przyciski włączenia ekranu i regulacji głośności rozsiano na prawym boku słuchawki, na lewym zaś umieszczono dodatkowy uruchamiający domyślnie aparat i szufladka na karty SIM i MicroSD.

KK3 naładujemy za pomocą kabla z końcówką USB-C, wejście zostało osadzone na dolnej ściance. Spostrzegawczy zauważyli pewnie brak wejścia słuchawkowego miniJack, tak producent z niego zrezygnował, ale dorzucił odpowiednią przejściówkę. USB-C zostały zabezpieczone gumowymi zaślepkami, aby pył lub płyn nie dostał się do wnętrza urządzenia.

Producent deklaruje, że King Kong 3 wytrzyma nacisk do jednej tony i będzie bezproblemu pracował w ekstremalnych temperaturach (od -35 do +60 stopni), a także odporny jest na upadki. Na YouTube pojawiło się bardzo dużo recenzenckich filmików pokazujących wytrzymałość tego modelu. Duża część z nich potwierdza dekoracje Cubota, jednak życie płata figle i negatywne komentarze użytkowników także się pojawiają — pajęczynka po 6 dniach, no proszę (:

Choć telefon jest duży, obsługa jedną ręką raczej odpada, to jest zadziwiająco lekki, waży 285 gramów.

System w King Kong 3 to oczywiście Android w wersji 8.1 Oreo. Nie został on poddany dużej ingerencji ze strony producenta. Wszystkie odstępstwa od czystego androida pochodzą z SDK Mediateka, więc są zupełnie bezpieczne. Responsywność systemu jest na dobrym poziomie, czasami zdarzają się lekkie zwolnienia przy bardziej wymagających aplikacjach, ale to zrozumiałe, w końcu nie mamy do czynienia z topowym telefonem i wydajnym CPU. Przez okres trwania moich testów nie zaobserwowałem, problemów stabilnościowych — telefon nigdy sam się nie zrestartował lub zawiesił.

Jak zawsze poniżej zamieszczam zrzuty ekranu z wyników programów testujących wydajność układu, aby porównać z swoim obecnym smartfonem. W tym przypadku jest to ośmiordzeniowy MediaTek MT6763T(Helio P23) z układem graficznym Mali-G71 MP2.

Cubot King Kong 3 posiada akumulator o pojemności 6000 mAh, na którym bez problemu dociągnie dzień, a nawet dwa przy rozsądnym użytkowaniu. Układy MediaTek nie są oszczędne, dlatego ten wynik jest jak najbardziej zadowalający i porównywalny z inną chińską konkurencją. Testy PC Mark zakończyły się z wynikami: ponad 19 i 22 godzin.

Biorąc kolejny tani telefon zza Wielkiego Muru wiem, że świetną jakością zdjęć nie będzie grzeszył. W końcu producent musi iść na ustępstwa, aby zachować tą atrakcyjną niską cenę. Tak samo jest z KK3 główne tylne aparaty, choć o dobrych parametrach, bo 16 MP i 2 MP to nadal nie mogą konkurować z kilkuletnim iPhonem. Zdjęciom wykonanym za dnia brakuje kolorów, są blade, można je ocenić najwyżej za akceptowalne. Czasami brak im dobrej ostrości, przez co cierpi szczegółowość ekspozycji. Standardowo ziarno i zakłócenia pojawiają się z ujściem źródła światła. Te same rezultaty są, gdy przełączymy się na przednią soczewkę. Zdjęcia dostępne są na Dysku Google.

Teraz zbliżyliśmy się do najważniejszej części, a często pomijanej przez recenzentów, czyli funkcji odbiorczo-nadawczej (: Kupując nowy telefon z Chin, zawsze warto zwrócić uwagę, czy obsługuje europejskie częstotliwości LTE: B1 (FDD2100), B3 (FDD1800), B7 (FDD2600),
B20 (FDD800), B38 (TDD2600). KK3 ma pokrycie w większości z nich, brakuje jemu ostatniej 2600 MHz, co może powodować trudności z przełączeniem się na sygnał 4G w obszarach gęsto zaludnionych. Jeśli chodzi o sygnał GSM, smartfon wspiera obie używane w Polsce, czyli 900 MHz i 1800 MHz. W codziennym użytkowaniu nie odnotowałem problemów zarówno z GSM jak i LTE, praktycznie zawsze były cztery lub pięć “kresek”. Połączenie zarówno BT i WiFi 2,4Ghz działa stabilnie. Przyznam, sieci bezprzewodowej 5Ghz nie testowałem. Jeśli chodzi o jakość rozmów, to jest na zadowalającym poziomie, rozmówcę słychać wyraźnie i on także dobrze nas słyszy. Mikrofon nie ściąga zbyt dużo szumów z okolicy.

Z lokalizacją nie jest źle układ MediaTek Helio P23 posiada czujnik magnetyczny, co ułatwia GPSowi poprawne rozpoznanie kierunku i położenia. Fix dosłownie w trzy sekundy.

Werdykt

Według mnie Cubot King Kong 3 zasługuje na noszenie imienia tej ogromnej małpy. Jego specyfikacja, zwłaszcza ta definiująca wytrzymałość jest godna uwagi. Myślę, że bez problemu powinien zagrzać miejsce w kieszeni kierowcy BiełAZa lub innej ogromnej wywrotki. Z drugiej strony za niecałe 180 $ otrzymujemy telefon o przywozowych parametrach, który sprawdzi się w codziennych zadaniach smartfona, dzięki w miarę wydajnemu procesorowi i baterii, która bez problemu dociągnie do końca dnia.

Jeśli Cubot Was nie przekonuje to może warto przyjrzeć się innym ofertom np. Xiaomi dostępnym na Gearest.com: