Na stronie opisującej Xboksa One dopatrzeć się można na samym dole adnotacji, że z konsolą pogadają sobie jedynie mieszkańcy USA, Kanady, Wielkiej Brytanii, Francji oraz Niemiec, czyli oficjalnie Austria, Australia, Brazylia, Irlandia, Włochy, Meksyk, Hiszpania oraz Nowa Zelandia wyłącznie sobie przed Kinectem pomachają i poskaczą (choć tam też używa się gdzieniegdzie angielskiego czy niemieckiego). Odpowiedzialny za rozwój produktu Albert Penello doprecyzowuje trochę, że konsola obsługuje w tej chwili z tego co wie 8 języków: dwie odmiany angielskiego, francuski, dwie odmiany hiszpańskiego, włoski, niemiecki i portugalski. Tylko 5 wspomnianych oficjalnie państw liczyć może niemniej na obsługę wszystkich dostępnych poleceń. Sprawę komplikuje automatyczne przypisywanie wskazanemu przy starcie konsoli językowi kraju dla niego, co na razie uniemożliwia wybór innego, nawet jeśli płynnie władamy obcą mową.
Wkrótce ponoć dostaniemy dokładną rozpiskę co, gdzie i jak, zespół od marketingu musi się tylko uporać z materiałami prasowymi odnośnie tak nagle nagłośnionej sprawy.