Google zlecił dokładniejsze badanie wpływu YouTube'a na przemysł muzyczny i zwyczaje słuchających. Pod uwagę był brany rynek muzyczny w Wielkiej Brytanii, Włoszech, Niemczech i Francji. Pierwszy wniosek, jaki znajdziemy w raporcie, nie zaskoczył – gdyby YouTube znikł z Sieci, 85% czasu spędzanego na słuchaniu po prostu by przepadło. Użytkownicy po prostu pożegnaliby się z muzyką z Internetu, nieco mniejszy odsetek przerzuciłby się na podobne lub tańsze źródła muzyki, w tym na radio, telewizję i piractwo. Z doświadczenia możemy powiedzieć, że YouTube i tak niewiele różni się od torrentów – można w końcu znaleźć tam sporo materiałów nieautoryzowanych i bez większego problemu pobrać je na własne nośniki. Autorzy raportu twierdzą jednak, że YouTube nie odbiera użytkowników różnym płatnym usługom, a przynajmniej nie w znaczącym stopniu.
W raporcie znajdziemy tez tezę, że nie warto walczyć o blokowanie nieautoryzowanych kopii popularnych utworów na YouTube, gdyż nie podnosi to ich popularności w innych usługach w znaczącym stopniu.
Głównym wnioskiem z tego raportu, jaki podkreśla Google, jest jednak coś innego – YouTube nie odbiera użytkowników płatnym usługom muzycznym. YouTube odciąga ludzi od piractwa, a walka z dostępnością utworów w usłudze nie gwarantuje mu sukcesów gdzie indziej. W ten sposób Google zapewne chce powiedzieć przemysłowi muzycznemu, że ma cieszyć się z relatywnie niedużych wypłat, bo gdyby nie YouTube, dostawaliby jeszcze mniej.
W badaniu zostały przeanalizowane dane zebrane przez YouTube'a na bazie zachowania 6 tysięcy użytkowników. W najbliższych tygodniach opublikowane zostaną kolejne raporty, dotyczące innych aspektów słuchania muzyki z popularnego serwisu z filmami. W artykule użyte zostało zdjęcie Esther Vargas, dostępne na licencji Creative Commons