Palmer Luckey jest założycielem firmy Oculus Rift, która dla wielu stała się synonimem wirtualnej rzeczywistości pojmowanej w dzisiejszy, goglowy, sposób. W ostatnim czasie udzielił on wywiadu dla serwisu ShackNews, w którym padło zapomniane nieco w kontekście wysypu gogli pytanie o rolę Apple w całym, mniej lub bardziej ambitnym, przedsięwzięciu. Przede wszystkim chodzi jednak o plany uczynienia gogli Oculus Rift kompatybilnymi z komputerami z OS X-em:
Taki pogląd nie byłby szczególnie zaskakujący, gdyby przeczytać go na forum społeczności, mowa jednak o człowieku, który wśród osób dopatrujących się przyszłości IT w wirtualnej rzeczywistości, cieszy się niemałym poważaniem. Ponadto Luckey odparł głosy krytyki, według których gogle VR są tylko krótkotrwałą modą. Trudno jednak stwierdzić, aby jego argumentacja była szczególnie przekonująca: nie uważam VR za niszę, są naprawdę super i mają interesujące aplikacje.
Biorąc pod uwagę rozmach machiny marketingowej Apple, takie słowa założyciela Oculus Rift świadczą raczej na niekorzyść jego osiągnięć. Trzeba jednak przyznać mu pewność siebie. To klienci zweryfikują jednak, czy próbę czasu wytrzymają gogle z interesującymi aplikacjami, czy też komputery Apple ze specyfikacją niewystarczającą do korzystania z produktów Oculus Rift.