Zoom: Profesor rezygnuje z pracy po udostępnieniu zakładki do strony z pornografią

Strona głównaZoom: Profesor rezygnuje z pracy po udostępnieniu zakładki do strony z pornografią
02.05.2020 16:14
Platforma Zoom - niewielki błąd i poważne konsekwencje [Getty Images/ SOPA Images]
Platforma Zoom - niewielki błąd i poważne konsekwencje [Getty Images/ SOPA Images]

Zoom, popularna platforma do prowadzenia wideokonferencji i zajęć online nie dla każdego jest prostym w obsłudze narzędziem. Przekonał się o tym profesor, który w trakcie zająć online pokazał swoim uczniom zakładkę prowadzącą do strony z "cycatą studentką".

Profesor z Uniwersytetu Miami przekonał się, że technologia czasami lubi płatać figle. Szczególnie jeśli korzysta się z niej bez zachowania większej ostrożności. Zwłaszcza podczas prowadzenia zajęć online przy wykorzystaniu Zoom'a.

Zoom: Wpadka profesora

Niefortunny przypadek sprawił, że profesor, korzystający z platformy Zoom, ujawnił informacje o swoich preferencjach seksualnych. W trakcie zajęć z analityki biznesowej oczom jego studentów ukazała się zakładka zatytułowana „Busty College Girl”, co najprościej można przetłumaczyć jako "cycata studentka".

Zakładka została wcześniej zapisana w przeglądarce internetowej. Najwyraźniej niczego nieświadomy profesor po prostu zapomniał o jej usunięciu, co niestety miało dość poważne konsekwencje. Po całym incydencie profesor zdecydował bowiem o rezygnacji z pracy na uniwersytecie.Według Miami Hurricane, czyli lokalnej gazetki studenckiej, zakładkę zauważył jeden z uczestników zajęć. Następnie poinformował o niej swoich kolegów, co, jak można się domyślić wywołało niemałe zamieszanie.

Petycja o ponowne zatrudnienie profesora

Całe zajście zostało poddane szczegółowej ocenie przez Uniwersytet Miami. W wydanym oświadczeniu uczelnia zaznaczyła, że bardzo dokładnie sprawdza wszelkie skargi dotyczące nieodpowiednich zachowań czy molestowania seksualnego. Tak było i tym razem. Uniwersytet potwierdził również, że John Peng Zhang zrezygnował i nie jest już zatrudniony na Uniwersytecie Miami.

Studenci nie zgadzają się jednak z decyzją profesora i chcą jego powrotu. Złożyli nawet petycję, w której wnioskują o jego ponowne przyjęcie do pracy. W jej treści można przeczytać: "Ludzie popełniają błędy, są istotami seksualnymi i nie należy ich zwalniać, jeśli nie udostępniono prawdziwego porno. Nie żyjemy już w XVIII wieku, a jednostki mogą mieć życie osobiste i seksualne. To był oczywiście błąd". Do tej pory petycję podpisało 2900 osób. Ostatecznym celem jest 5000 podpisów. Uniwersytet na razie nie komentuje możliwości ponownego zatrudnienia profesora.

Programy

Aktualizacje
Aktualizacje
Nowości
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (104)