W międzyczasie Koreańczycy złożyli w kalifornijskim sądzie wniosek o dopisanie do listy urządzeń, które naruszają ich patenty, iPada Mini oraz iPada 4. Podobnie, jak starsze produkty mobilne firmy Apple, te dwa wykorzystują opatentowane metody łączności bezprzewodowej. Tydzień wcześniej sędzia Paul Grewal zezwolił na dopisanie jeszcze iPhone'a 5 (wniosek z października), zaś do drugiej szali dołączył Galaxy Note 10.1 oraz Androida 4.1 i nie zdziwię się, jeśli w ślad za nimi pójdzie nawet Nexus 10.
Wielu pewnie zastanawia się, jakim cudem kłócące się jak małżeństwo w trakcie rozwodu firmy są w stanie współpracować — nie jest w końcu tajemnicą, że sercem iPada jest procesor produkowany w fabrykach Samsunga, oraz że Apple kupuje od niego również panele LCD i baterie. To się może niebawem skończyć. Kontrakt na dostarczanie procesorów kończy się w 2014 roku i jest niemal pewne, ze nie zostanie odnowiony. Co prawda plotka o tym, że Samsung podniósł ceny o 20% okazała się nieprawdziwa, ale cennik negocjowany jest od nowa co roku, więc Apple może spodziewać się podwyżki. W sprawie baterii kwestia już została rozwiązana. Coraz więcej źródeł informuje o tym, że iPady i MacBooki będą zasilane ogniwami firm Amperex Technology i Tianjin Lishen (obie z Chin).
Apple i Samsung postawili na szali praktycznie cały swój dorobek i przed każdym z nich majaczy widmo płacenia ogromnych kwot złożonych z zaległych tantiem lub utraty możliwości sprzedawania swoich produktów. Takiej sprawy w historii jeszcze nie było.