Należy zaznaczyć, że nowy iPhone posiada zaledwie 1 GB RAM-u. Nie jest to szokująca ilość. Producenci urządzeń z Androidem na pokładzie, które to nierzadko mają pamięci operacyjnej dwa razy więcej, nie spieszą się z wypuszczaniem czy nawet ogłaszaniem nowych smartfonów z 64-bitowymi procesorami. Przywoływany wcześniej Anand Chandrasekhe, uważa, że jest stanowczo za wcześnie na tego typu wychodzenie przed szereg. Aplikacje i OS na urządzeniach mobilnych nie potrzebuje jeszcze aż takich mocy obliczeniowych. Co więcej, sam procesor w iPhonie nic nie zmienia w jakości pracy dla użytkownika. Jeszcze daleko dla programów tworzonych pod tablety i smartfony o możliwościach rodem z desktopowych odpowiedników, zatem i porównywalna moc nie jest tutaj potrzebna. Pamiętajmy też, iż na komputerach PC, 64-bity dopiero od niedawna zadomowiły się na dobre.
Z drugiej strony Qualcomm może obawiać się, że po tym ruchu ze strony konkurenta stanie się mniej atrakcyjnym i innowacyjnym graczem na rynku procesorów mobilnych. Dostarcza on bowiem swoje układy do konkurencji iPhone, czyli dla Androida i Windows Phone. Może i jest to wczesny krok Apple'a do przygotowania podwalin pod kolejne 64-bitowe urządzenia, a także stworzenie „mody” na nowe procesory. Jednakże trzeba przyznać, że ciężko jest znaleźć zastosowanie i racjonalne powody, dla których takie jednostki ARM miałyby już być wdrażane w urządzeniach mobilnych teraz. Nasze poręczne smartfony i tablety, raczej nie są serwerami SQL czy stacjami roboczymi CAD…