Android Go: okrojone Oreo 8.1 zadziała nawet na 0,5 GB RAM-u

Strona główna Aktualności
image

O autorze

Prace nad Androidem Go, lekką wersją systemu przeznaczoną dla najmniej wydajnych urządzeń zostały zakończone. System będzie dostępny już za kilkanaście godzin, jako część Androida 8.1 Oreo i w efekcie w najbliższych miesiącach zacznie się pojawiać w nowych urządzeniach na sklepowych półkach; nad nowym produktem pracuje już na przykład mPTech (dawniej myPhone). Android Go to odpowiedź Google na rosnący udział w rynku mało wydajnych urządzeń, które nie poradzą sobie z obsługą pełnej wersji najnowszego Androida. Korzyści z lekkiego systemu czerpać będą urządzenia wyposażone w pamięć operacyjną od 512 MB do 1 GB.

Aby to umożliwić, na bazie Androida Oreo stworzono wersję Go, w której zoptymalizowano trzy główne aspekty działania. Pierwszy dotyczy wydajności systemu, co osiągnięto między innymi dzięki nowemu podejściu do zarządzania pamięcią oraz funkcjami związanymi z bezpieczeństwem. Google chwali się, że dzięki temu przeciętna aplikacja działać będzie o około 15% szybciej, niż w przypadku pełnej wersji systemu.

Mniej miejsca, i to aż o połowę, zajmą także instalowane domyślnie aplikacje Google, takie jak Gmail, Chrome czy Mapy, dzięki czemu użytkownicy zyskają zauważalnie więcej pamięci do wykorzystania na własne aplikacje. To ważna korzyść – nie zapominajmy, że wciąż sprzedawane są urządzenia mające tylko 8 GB wbudowanej pamięci na dane, a przykładem niech będzie zaprezentowana niedawno Nokia 2.

Kolejnymi udogodnieniami lekkiej wersji systemu mają być domyślnie włączone funkcje oszczędzania transferu danych w aplikacjach oraz nowa wersja Sklepu Play (z obsługą Google Play Protect), w którym znajdzie się dział propozycji programów dobrze działających właśnie na Androidzie Go, ale to od użytkownika będzie zależało, czy będzie z nich korzystać – ze sklepu będzie można pobierać dowolne aplikacje.

Warte uwagi są wspomniane zmiany pod maską w instalowanych w smartfonach domyślnie aplikacjach Google. Wśród nich znalazły się między innymi Google Assistant Go, YouTube Go, Google Maps Go czy Gmail Go – wszystkie przeprojektowane, aby zajmowały jak najmniej miejsca w pamięci. Do programów dołącza także Google Go, nowa aplikacja pozwalająca wyszukiwać informacje. Jak zaznacza Google, program zajmuje mniej niż 5 megabajtów i optymalizuje do 40% użycie danych.

W zestawie nie zabraknie także opisywanej już przez nas wcześniej aplikacji Files Go, która przy okazji premiery lekkiej odmiany systemu opuszcza kanał testowy i trafia do wydania stabilnego. To program pozwalający w prosty sposób zarządzać plikami na urządzeniu, w tym przede wszystkim usuwać zbędne dane, ale także przenosić je pomiędzy lokalizacjami, przesyłać do znajomych bez pośrednictwa Internetu oraz zapisywać w chmurze. Aplikacja jest przeznaczona nie tylko dla Androida Go. Zadziała na dowolnym smartfonie z Androidem 5.0 lub nowszym, a pobrać ją można z naszej bazy.

Wszystko wskazuje na to, że optymalizacja Androida Go poszła w dobrym kierunku. Brak miejsca na aplikacje to bolączka wielu użytkowników, którzy zdecydowali się na kupno najtańszych urządzeń i zaskoczeniem okazał się rozmiar systemu, który jak dotąd wykorzystywał znakomitą większość wbudowanej pamięci na własne pliki.

W połączeniu z optymalizacją działania podstawowych aplikacji, Android Go może sprawić, że najtańsze smartfony znów staną się wydajne na tyle, że zaspokoją potrzeby nie tylko użytkowników wykorzystujących telefon wyłącznie do dzwonienia czy słuchania muzyki. Z ostateczną oceną Androida Go trzeba się jednak wstrzymać do czasu testów pierwszych urządzeń działających pod jego kontrolą.

Na koniec pozostaje jeszcze zagadka, czy docelowo użytkownicy będą mogli sami zdecydować z jakiej wersji Androida chcą korzystać. Jak widać, aktualnie Google zakłada bowiem, że smartfony posiadające więcej niż 1 GB pamięci operacyjnej równie dobrze poradzą sobie z pełną wersją Androida Oreo.

© dobreprogramy