Apple zapomniało o bezprzewodowej ładowarce? Minął rok od zapowiedzi AirPower

Strona główna Aktualności

O autorze

Zobaczyliśmy nowe iPhone’y Xs, budżetowego iPhone’a Xr, a także nowego Watcha. To już wszystko, co Apple pokazało w Steve Jobs Theatre w Cupertino. Muszę przyznać, że jestem trochę zawiedziony. Wcześniejsze nieoficjalne informacje, pochodzące od wielu sprawdzonych źródeł, wskazywały, że nowych produktów będzie po prostu więcej. Apple miało wreszcie przedstawić m.in. bezprzewodową ładowarkę.

Podczas zeszłorocznej prezentacji, na której wprowadzony został jubileuszowy iPhone X, firma z Cupertino pochwaliła się technologią bezprzewodowego ładowania. Wówczas zaprezentowane zostało akcesorium, które miało pozwolić na ładowanie do trzech urządzeń Apple jednocześnie. Ładowarka AirPower miała poradzić sobie z iPhonem, smartwatchem Apple Watch oraz słuchawkami AirPods.

Ładowarka, która jak najbardziej, mogłaby uczynić ładowanie iUrządzeń wygodniejszym, wciąż nie została wprowadzona do sprzedaży. Tak, Apple rok temu zapowiedziało sprzęt, który nadal nie jest dostępny. Warto wspomnieć, że już wcześniej mogliśmy dowiedzieć się o kłopotach przy produkcji finalnej wersji ładowarki AirPower. Inżynierowie Apple nie mogli bowiem poradzić sobie m.in. z przegrzewaniem się ładowarki.

Ładowarka AirPower może przerosnąć możliwości Apple. Nie chodzi wyłącznie o wspomniane już problemy. W celu zapewnienia możliwości ładowania do trzech urządzeń, firma miała zdecydować się na wprowadzenie iOS-a. To nie błąd, ładowarka ma być kontrolowana przez skrojoną wersję systemu operacyjnego znanego z iPhone’ów.

Ostatnie nieoficjalne informacje wskazywały, że premiera AirPower odbędzie się we wrześniu. Ładowarka miała zostać pokazana wraz z nowymi iPhone’ami. Co więcej, poznaliśmy wówczas prawdopodobną cenę, która miała wynosić 150 dolarów. Jesteśmy jednak po premierze iPhone'ów. Ładowarka nie pojawiła się podczas konferencji, nie jest także dostępna w oficjalnym sklepie. Apple nawet nie wspomniało jednym słowem o AirPower. Czyżby firma chciała zapomnieć o problematycznym produkcie? No cóż, pozostaje czekać lub kupić sprzęt konkurencji, który jak najbardziej jest kompatybilny z bezprzewodowym ładowaniem w iPhone’ach.

© dobreprogramy

Komentarze