Firefox stawia na prywatność, a jednocześnie nie uderza w wydawców. Dla mnie bomba

Strona główna Aktualności
(fot. Shutterstock.com)
(fot. Shutterstock.com)

O autorze

Zespole Mozilli, jak ty mnie zaimponowałeś w tej chwili – parafrazując filmowy klasyk. Wraz z wydanym we wtorek Firefoksem 69 poczyniono naprawdę duży krok w stronę prywatnego i niezakłóconego przeglądania internetu, a wszystko to z zachowaniem etyki wobec wydawców treści. I jeszcze swoje do tej układanki dorzuca Firefox 70 Beta. Brzmi nieprawdopodobnie, ale tak jest.

W Firefoksie 69 domyślnie włączone jest blokowanie śledzących ciasteczek firm trzecich. Co prawda funkcja trafiła do liska blisko rok temu przy okazji wydania 63, ale teraz nie trzeba już zaprzątać sobie głowy jej aktywacją. Dotyczy to nawet tych użytkowników, którzy dokonują bezpośredniej aktualizacji ze starszej wersji. Mówiąc krótko, blokada jest totalnie bezobsługowa, więc skorzystają również ci, którzy konfiguracją sobie głowy nie zaprzątają, choć nieświadomie.

Etyczny bloker ciasteczek

Co jednak w tej sprawie kluczowe, zabezpieczenie nie jest typowym blokerem reklam. Wyklucza jedynie skrypty analityczne. Jak widać na poniższym zrzucie, moduły śledzące zostały zablokowane, jednak reklamy wciąż się wyświetlają. To naprawdę etyczne podejście do sprawy. Można nie zgadzać się na analitykę, nie odcinając wydawcy od finansowania.

Mozilla deklaruje, że nie chce działać na szkodę witryn i twórców, którzy utrzymują się z przychodów generowanych przez reklamy. Pragnie natomiast zapewnić prywatność i spokój swoim użytkownikom. A to dopiero początek, bo jeszcze ciekawsze rzeczy dzieją się w 70 Beta.

Firefox 70 Beta dodatkowo dzieli skrypty na klasyczną analitykę, elementy śledzące serwisów społecznościowych, zbieracze danych o konfiguracji i kryptokoparki. Każdą podgrupę można zablokować oddzielnie już w wydaniu 69, ale wymaga to wizyty w menu preferencji, zamiast w czytelnym menu kontekstowym. W 70 Beta jest przy tym dostępny tygodniowy raport o ostatnio zablokowanych materiałach. Innymi słowy: użytkownik wie, co dzieje się za jego plecami ekranem.

Bez hałaśliwych wideo

Jakoś od kwietnia Firefox ma też funkcję blokowania filmów z automatycznym odtwarzaniem, które odpalają się z dźwiękiem. W przypadku Firefoksa 69 i oczywiście 70 Beta dochodzi do tego możliwość zablokowania wszystkich wideo. Plusy są oczywiste szczególnie w terenie, gdy ładujące się filmy niepotrzebnie wysysają transfer i zasoby procesora, a co za tym idzie akumulator.

Naturalnie, to wciąż nie jest koniec nowinek. Pojawia się m.in. każdorazowe pytanie przy próbie uruchomienia treści Flash. Są też liczne optymalizacje dla macOS, takie jak wykorzystanie iGPU do WebGL w przypadku konfiguracji z dwiema kartami, integracje z Finderem czy usprawnienia w zarządzaniu procesorami. Henrik Skupin z Mozilli twierdzi nawet, że uporano się z wysokim zużyciem energii na komputerach Apple'a. Jak? Zmieniono natywny silnik renderowania Firefoksa na CoreAnimation. Ponoć przeglądarka pochłania do 2/3 energii mniej.

Tak czy inaczej, zdecydowanie najciekawsza w tym wszystkim wydaje się próba pogodzenia zatroskanych o prywatność użytkowników z wydawcami, którzy siłą rzeczy muszą na czymś zarabiać, aby móc się utrzymać na rynku. Oby więcej firm myślało w ten sposób. I tak wiem, wy nienawidzicie reklam, ale ja mam co miesiąc czynsz do zapłacenia.

W naszej bazie programów znajdziesz przeglądarkę Firefox 69 dla systemów Windows, MacOS, Android i iOS.

© dobreprogramy